października
06

Spływ Dunajcem

Jest to z pewnością jedna z najciekawszych atrakcji turystycznych w kraju . Każdego roku co najmniej 100 tysięcy ludzi przyjeżdża na ten najpiękniejszy na kontynencie przełom rzeczny, by patrzeć z zachwytem na wspaniałe widoki na Trzy Korony oraz inne szczyty Pienin. Podróż tratwą flisacką dostarcza bardzo wielu przeżyć . Start spływu ma miejsce na przystani flisackiej w Sromowcach-Kątach. Sromowce to najładniejsza miejscowość Pienin. Rozpościera się z tego miejsca malowniczy widok na Trzy Korony. Ponadto, miasteczko to tętni życiem . Organizowane są tu liczne koncerty góralskich zespołów i pokazy artystyczne. Kiedyś flis rozpoczynał się w Czorsztynie, czyli miejscowości położonej u stóp zamków – Czorsztyńskiego i Niedzickiego. Natomiast odkąd wybudowano tam tamę na Dunajcu, przeniesiono przystań flisacką, a trasę spływu skrócono o 6,5 km. Natomiast stary Czorsztyn aktualnie znajduje się na dnie Jeziora Czorsztyńskiego. Trasa flisu ma długość 15 km i zajmuje ok. 2-3 godziny. Rzeka stanowi jednocześnie pasmo graniczne. Po drodze mija się słowackie miasteczka , przystanie flisackie oraz liczne góry . Jedną z ciekawszych atrakcji turystycznych, które można zobaczyć jest zabytkowy Czerwony Klasztor z charakterystyczną czerwoną dachówką. W okolicach Trzech Koron rozpoczyna się właściwy przełom rzeki , w którym rzeka tworzy 7 pętli wijąc się pomiędzy skałami. Jest to etap dostarczający turystom wielu wrażeń , bo nurt jest w tym miejscu nieco bardziej wartki , rzeka głębsza, a oglądane krajobrazy robią ogromne wrażenie. Moment później widać imponujących Siedmiu Mnichów, czyli skały w kształcie kapturów . Zgodnie z legendą są to grzeszni zakonnicy z Czerwonego Klasztoru za karę zamienieni w skały. Innym niesamowitym widokiem jest natomiast Sokolica, zaliczana do najładniejszych miejsc w Pieninach. Trasy flisu odbywają się na dwóch odcinkach Kąty-Szczawnica oraz Kąty-Krościenko. Wspomniane wcześniej Trzy Korony to niewątpliwie symbol Pienin. Jest to masyw pięciu wysokich turni, spośród których można dotrzeć szlakiem turystycznym na najwyższą z nich, czyli Okrąglicę. Można z niej podziwiać wspaniały widok na Pieniny i przełom Dunajca, a przy ładnej aurze także panoramę Tatr. Niewątpliwą atrakcją w czasie spływu Dunajcem są sami flisacy. Ubrani w stroje ludowe budują niepowtarzalną atmosferę opowiadając o mijanych zabytkach, górach czy miejscowościach oraz urozmaicając wycieczkę rozmaitymi anegdotami . Przebywając w Pieninach polecam zwiedzić zamek w Niedzicy pochodzący z XIV wieku. Został on wybudowany przez Węgrów by chronić ważny szlak handlowy biegnący przez dolinę Dunajca. Obecnie do zwiedzania otwarto lochy więzienne z narzędziami tortur, a także miejsce, do którego, jak głosi legenda , został przykuty Janosik. Dużą atrakcją w czasie zwiedzania zamku jest również sam widok na okolice i sztucznie utworzone jezioro. Nieopodal , na drugim brzegu jeziora czorsztyńskiego, znajdują się także pozostałości zamku czorsztyńskiego. Spływ rzeką może być ciekawą formą spędzenia czasu podczas pobytu w Krakowie. Rzeka znajduje się w odległości około 150 km od miasta . Tego rodzaju atrakcja stanowi przyjemne urozmaicenie dla osób zwiedzających krakowskie muzea i zabytki. Jest połączeniem sportu z podziwianiem przepięknych , malowniczych krajobrazów Pienin. A po dniu pełnym niesamowitych wrażeń miło jest zrelaksować się w którymś z komfortowych hoteli w Krakowie, np. wHotel u Sheraton (hotele Kraków), malowniczo położonym nad brzegiem Wisły. Whotel u znajduje się świetnie wyposażone Fitness Center wraz z podgrzewanym basenem i sauną. Polecam również pobyt wHotel OFF WHITE Business and Leisure Apartments.

października
06

Oświęcim

W Oświęcimiu, nazwanym przez hitlerowskich okupantów Auschwitz, usytuowany jest niemiecki kompleks obozów koncentracyjnych i obozów zagłady, które funkcjonowały w latach 1940-1945. Transportowani tu byli polscy jeńcy polityczni, jeńcy wojenni a także więźniowie innego pochodzenia . Od 1942 roku w obozie byli masowo mordowani Żydzi w ramach hitlerowskiego planu ich totalnej zagłady . Przywożone grupy Żydów bezpośrednio kierowano do komór gazowych. Dziś obóz jest symbolem największego zbiorowego mordu w dziejach ludzkości. W 1947 roku polski Sejm zadecydował o utworzeniu na obszarze zachowanych partii obozu, czyli Auschwitz I i Auschwitz II, Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zostało one w 1979 roku wpisane na Listę Obiektów Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dla turystów udostępnione zostały obiekty byłych obozów Auschwitz I, w którym mieścił się przede wszystkim obóz pracy przymusowej i Auschwitz II, gdzie znajdowały się komory gazowe i krematoria. Na obszarze Muzeum znajdują się obiekty poobozowe, fragmenty komór gazowych i krematoriów a także rampa kolejowa. W salach można obejrzeć ekspozycje ukazujące historię zagłady, warunki w jakich przyszło przebywać jeńcom , jak również przedmioty, które zostały po zamordowanych tu osobach . Jest to wstrząsające doświadczenie . Widok tysięcy przedmiotów zabranych jeńcom , np. butów, ubrań , szczotek, okularów, protez oraz dwóch ton włosów obciętych zagazowanym ofiarom uświadamia zwiedzającym skalę tragedii i okrucieństwa. Znajdują się w tym miejscu także liczne kolekcje artystyczne . Wiezione do obozu osoby, nieświadome swego losu , wiozły ze sobą najcenniejsze przedmioty – obrazy , rzeźby, biżuterię . W znajdującym się tu archiwum można również obejrzeć materiały źródłowe, dokumenty, relacje byłych jeńców , materiały procesowe, nagrania oraz mnóstwo wstrząsających zdjęć . Można także nabyć bilet do Sali kinowej, by zobaczyć krótki film dokumentalny przedstawiający pierwsze chwile po wyzwoleniu obozu.

Dotychczas Muzeum zwiedziło ponad 30 mln osób z całego świata. Co roku przyjeżdżają tu liczne wycieczki polskie i zagraniczne, spośród których znaczną część stanowią grupy młodzieży .

Wejście na obszar miejsca pamięci Auschwitz-Birkenau jest wolny . Grupy zorganizowane mają obowiązek zwiedzania z przewodnikiem. Także osoby indywidualne mają taką możliwość . Polecam taki sposób zwiedzania, bo można się sporo dowiedzieć i chociaż w niewielkim stopniu wyobrazić sobie jak wyglądało życie i dzieje więźniów obozu. Istnieje również możliwość zwiedzenia, położonego 3 km od Oświęcimia , obozu w Brzezince, czyli Birkenau. Co godzinę kursuje bowiem autobus przewożący chętnych . Na obszarze dawnego obozu koncentracyjnego mieści się Międzynarodowe Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście. Zajmuje się głównie współpracą ze szkołami i instytucjami naukowymi, mając na celu rozpowszechnianie znajomości historii obozu koncentracyjnego. Odbywają się tu liczne wykłady , zajęcia oraz lekcje muzealne.

Uważam, że każdy Polak powinien chociaż jednokrotnie zwiedzić Muzeum Auschwitz-Birkenau. Choć jest to ogromne i wstrząsające przeżycie , powinno się znać niespokojną historię Polski i całej Europy i pozwolić sobie na chwilę refleksji o przeszłości . Szczególnie w sytuacji, w której znajomość Polaków na temat II wojny światowej jest wciąż niewielka . Planując zwiedzenie terenu byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu warto nocować w którymś z krakowskichhoteli, np. w Hotelu Green lub w Hotel u Lorenzo (hotele Kraków). Komunikacja z Oświęcimiem, położonym około 50 km od Krakowa, jest bardzo sprawna, polecam przejazd jednym z busów regularnie kursujących na tej trasie .

października
06

Jura Krakowsko - Częstochowska

Nadeszła jesień! Nie znaczy to wcale końca wycieczek i aktywnego wypoczynku. Wręcz przeciwnie . Jest to świetna pora roku na planowanie wypadów za miasto i poznawanie rozmaitych części Polski bez obawy przed tłumami turystów. Drzewa zachwycają różnorodnością barw , a w słońcu jest nadal w miarę ciepło. Fani górskich widoków powinni uważać , bo w Tatrach pada już śnieg i wycieczki po niektórych szlakach mogą być ryzykowne . Warto z kolei pojechać w nieco niższe, aczkolwiek także wyżynne obszary kraju . Szczególnie polecam Jurę Krakowsko – Częstochowską. Jest to fragment Wyżyny Śląsko – Krakowskiej, która rozciąga się od Krakowa po Częstochowę. Znajdujące się na odcinku 80 km wzniesienia mają od 300 do 515 m n.p.m. Na obszarze Jury Krakowsko-Częstochowskiej zlokalizowany jest wspaniały Ojcowski Park Narodowy. Jest on najmniejszych rozmiarów polskim parkiem narodowym, za to na tym niewielkim obszarze zgromadził się cały urok Jury . Park powstał w 1956 roku w celu ochrony naturalnego krajobrazu doliny Prądnika. Jest to bardzo piękna , 15-kilometrowa dolina, w której zlokalizowane są liczne jaskinie, skalne bramy, wąwozy a także różnorodne formy skalne o oryginalnych kształtach . Do najistotniejszych atrakcji turystycznych doliny Prądnika zalicza się : Zamek w Pieskowej Skale, Zamek w Ojcowie oraz Jaskinia Ciemna, w której można zobaczyć obozowisko neandertalczyków, a w związku z tym, że jak sama nazwa mówi jaskinia jest ciemna, turyści oglądają to miejsce ze świeczkami, co tworzy niezapomniany , tajemniczy nastrój . W Dolinie Prądnika znajdują się sławne skały, m.in. Maczuga Herkulesa, Brama Krakowska i Igła Deotymy, które cieszą się dużym zainteresowaniem ludzi . Niewątpliwym znakiem rozpoznawczym Jury Krakowsko – Częstochowskiej jest „Szlak Orlich Gniazd”. Są to malownicze pozostałości zamków, które w XIV wieku zostały wzniesione na tym terenie jako warownie obronne. Król Kazimierz Wielki wybrał ten obszar ze względu na atrakcyjną rzeźbę terenu i w związku z tym wybudowano wtedy 29 zamków. Warownie usytuowane na wzniesieniach wyglądały jak orle gniazda, stąd aktualna nazwa szlaku. Tylko Zamek w Pieskowej Skale ma zachowany dawny wizerunek . Reszta to pozostałości będące wynikiem zniszczeń dokonanych przez Szwedów w XVII wieku. Aktualnie czynione są starania, by stopniowo rekonstruować zamki i udostępniać je zwiedzającym .Początek formularzaWyżyna Krakowsko – Częstochowska jest znana również z wielkiej liczby jaskiń. Powstały one w rezultacie krasowienia grubych pokładów wapnia, a te natomiast są wynikiem gromadzenia się na dnie istniejącego w tym miejscu wiele wieków temu morza skorup martwych zwierząt . Nie ma nigdzie w Polsce większego zbioru jaskiń. Dawno temu stanowiły bezpieczne schronienie dla ludzi pierwotnych, dlatego możliwe było tu odkrycie pierwszych śladów występowania ludzi na terenie kraju . Najdłuższą jaskinią, o długości 1027 metrów, jest Jaskinia Wierna. Natomiast najgłębszą jest Jaskinia Studnisko, o głębokości aż 75,5 metra. Niektóre jaskinie są dostępne do oglądania z przewodnikiem . Są to jaskinie: Wierzchowska Górna, Łokietka, Ciemna, Nietoperzowa i Smocza Jama. Do innych wstęp jest zakazany . I nie chodzi tu bynajmniej wyłącznie o konieczność ochrony przyrody i krajobrazu. Przede wszystkim, zwiedzanie jaskiń przez osoby bez doświadczenia oraz nieposiadające profesjonalnego sprzętu jest bardzo ryzykowne , co roku dochodzi do licznych wypadków śmiertelnych. Wyżyna Krakowsko – Częstochowska to świetne miejsce dla miłośników sportu i aktywnego wypoczynku. Od dłuższego czasu znana jest jako wspinaczkowa stolica Polski . Znajduje się tu sporo oficjalnych ścianek o rozmaitym poziomie zaawansowania . Wyżyna jest także bardzo popularna wśród miłośników jazdy na rowerach górskich. Zróżnicowana rzeźba terenu dostarcza bardzo urozmaiconych tras, które biegną w niezwykle malowniczym krajobrazie. Oczywiście nie można zapominać o wędrówkach pieszych. Tras turystycznych jest tak dużo , że spokojnie wystarcza na co najmniej pare sezonów. Każdego roku coraz większym zaciekawieniem cieszą się również przejażdżki konne po obszarze Jury. W pobliżu Jury Krakowsko-Częstochowskiej znajduje się ponadto przepiękny Kraków, który ma ogromną ofertęhoteli w Krakowie, np. hotele Kraków - Hotel Holiday Inn Kraków City Center lub Hotel Wilga (hotele). Polecam wykorzystać okazję i zatrzymać się w tym wspaniałym mieście, by nasycić się niezwykłą atmosferą Krakowa.

października
02

Noc Naukowców w Szczecinie

Noc Naukowców to akcja organizowana 26 września w całej Europie. W kraju nad Wisłą miała miejsce w najogromniejszych metropoliach, m.in. w stolicy województwa wielkopolskiego, Krakowie, Gliwicach czy największym mieście w województwie zachodniopomorskim. Tego właśnie dnia, wszystkie wyższe szkoły państwowe przychodzą ze swoją pracą naukową do szarych ludzi. W największym mieście na Pomorzu Zachodnim podstawowy patronat nad przedsięwzięciem objęła Politechnika Szczecińska, przy pomocy Akademii Morskiej, Akademii Rolniczej, Domu Marynarza i Książnicy Pomorskiej, największej biblioteki w mieście.

Całe przedsięwzięcie miało na celu pokazać pracę badaczy szarym ludziom, dlatego do akcji zaproszono wszystkich mieszkańców Szczecina, bez względu na wiek. Chciano, tym samym, żeby zaciekawić młodych ludzi pracą naukową i pokazać im ciekawe aspekty tego zawodu. Dlatego atrakcji było masę! Zaczniemy może od rozmaitych namiotów, które znajdowały się przy ulicy Piastów, tuż obok budynku Wydziału Budownictwa. Każdy z nich posiadał swoją nazwę, można więc było z góry przygotować się na to, co mogło nas tam czekać. I dla przykładu, w „Wesołych eksperymentach” była możliwość wydobyć DNA z banana czy zobaczyć chromosom. W „Namiocie Artystycznym” były pokazy rysunku i rzeźby oraz florystyczne. Bukiety były prześliczne, a ci, którzy wykazali się cierpliwością mogli cieszyć się nimi także po powrocie do domu. W „Zdrowym Namiocie” studenci Akademii Medycznej chwalili się swoją wiedzą i radzili, jak np. prowadzić zdrowy tryb życia czy profilaktycznie badać piersi. Tu także była możliwość zbadać sobie ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Akademia Rolnicza chwaliła się magicznymi ziołami, bardzo dobrze znając ich właściwości oraz zastosowanie. A to przecież tylko kilka z wielu namiotów! Bardzo dużo przeróżnych akcji odbyło się w budynkach Politechniki. Między innymi, w jednym z nich miał miejsce kiermasz książki, zorganizowany przez biblioteki, na którym była możliwość kupić książki za jedną złotówkę. Oprócz tego, w jednej z sal, od godziny 16.00 do 20.00 co pół godziny zorganizowane były pogadanki na wszelakie tematy: od architektonicznych, poprzez komputerowe, po prelekcje dotyczące bezpieczeństwa ruchu drogowego. W innej sali, zorganizowano pokazy trójwymiarowe. Można było się tam dowiedzieć, jak funkcjonuje kino trójwymiarowe czy zobaczyć robota wykonanego z klocków lego. Ogromną frajdą był symulator lotów, na którym każdy mógł poczuć się jak prawdziwy pilot. W budowalanych innych wydziałów Politechniki Szczecińskiej można było ujrzeć atomy pod mikroskopem czy gwiazdy przez lunetę. W salach Akademii Morskiej była możliwość dokładnie zapoznać się z budową maszynerii, znajdującej się na statkach, a w Akademii Rolniczej, można było uzyskać wiedzę z bardziej praktycznych tematów – np. jak perfekcyjnie zbudować akwarium z rybkami. Nie powinno się zapominać, o wystawach, jakie zorganizowały dla zwiedzających Muzeum Narodowe i Dom Twórcy „Eureka”. Bardzo miłym punktem, na zakończenie wszystkich przygód z nauką były występy znanych polskich grup. Zaczynając od lokalnych Big Fat Mama i Pogodna, przez zespół Akurat. Oczywiście, przez cały dzień organizowane były rozliczne konkursy, w których udział mógł wziąć dosłownie każdy. Cała akcja trwała mniej więcej do północy, jednak wszystkie atrakcje naukowe były czynne tylko do 20, więc czasu na zwiedzenie wszystkiego było rzeczywiście mało, a organizatorzy pozbawili uczestników wzięcia udziału we wszystkich pokazach. Bezsprzecznie, jednakże wszyscy się dobrze bawili i w kolejnym roku chętnych bez wątpliwości nie zabraknie.

Należy pamiętać, że w stołecznym mieście województwa zachodniopomorskiego dzieje się o wiele więcej, niż tylko jedyna w roku Noc Naukowców. Dlatego, bez wątpliwości, trzeba tutaj przyjechać. Gdy już decydujemy się na weekend w województwie zachodniopomorskim, warto dokładnie obejrzeć ofertę hoteli w Szczecinie. Bez wątpienia godnymi uwagi są hotele Szczecin - Hotel Kampanile Szczecin, znajdujący się przy ulicy Wyszyńskiego i Hotel Radisson Szczecin, mieszący się w ścisłym środku miasta.

października
02

Szczecin - Festiwal Tatuażu

Stolica województwa zachodniopomorskiego jest najogromniejszym miastem na Pomorzu Zachodnim. Ze względu na swoją lokalizaje, a właściwie na niedaleką odległość od Berlina i granicy polsko-niemieckiej w ogóle, wiele części tutejszej kultury zapożyczone jest właśnie z kultury zachodniej. Zaczęło się od ubioru, a powoli zmierza w stronę zmiany nawet stylu bycia. Nie jest to jednakże powód do zamartwiania się. Jest to raczej nieunikniona kulturowa ewolucja, z której trzeba wyciągać to, co najlepsze. Jednym z kilku elementów, jakie przeniosły się do nas przez wszelakie wycieczki, są tatuaże, które do kraju nad Wisłą przyszły właśnie z Zachodu.

Kiedy w końcu i w Polsce tatuaże zyskiwały coraz to ogromniejszą sławę, wywoływały również dużo kontrowersji. Do dzisiaj ozdabiać się nimi mogą wyłącznie ludzie, którzy skończyli 18 lat, reszta – za zgodą opiekuna prawnego. Jest to z pewnością spowodowane tym, że takiej ozdoby nie tak łatwo się pozbyć. Takie wieczne rysunki na ciele mają swoją bardzo długą przeszłość. Przez dużo lat były uważane jako symbol przynależności do określonej grupy czy warstwy społecznej. Pierwotnie znaczeni w ten sposób byli wojownicy. Historia ta, trochę w innej postaci, mimo wszystko przetrwała bardzo długo, bo poprzez długi czas tatuaże kojarzyły się ze światkiem przestępczym. Tatuowani byli więźniowie lub członkowie jednych z najbardziej liczących się grup przestępczych na Wschodzie. Z tego właśnie powodu przez bardzo długi okres czasu tatuaże zmuszone były zapracować sobie na akceptację ludzi. W dni dzisiejszym jednakże, zyskały całkowicie odmiennego znaczenia. Służą jako ozdoba, a ich zrobienie dość często, przekształca się nawet w tworzenie dzieła sztuki. Biorąc pod uwagę fakt, że wcześniej tatuaże były tylko czarne, a w dniu dzisiejszym stosuje się wilu kolorów i ich odcieni, można naprawdę na czyimś ciele utworzyć śliczny i niebanalny obraz.

W tym roku, w stolicy województwa zachodniopomorskiego ma miejsce po raz dziesiąty Festiwal Tatuażu. Nie jest on może aż tak popularny i znany w naszym kraju jak inne zagraniczne festiwale tego rodzaju, lecz to właśnie chwalą sobie jego uczestnicy. Nie był on, bowiem, skomercjalizowany i ma swój niepowtarzalny klimat. Organizowany był on w rozmaitych miejscach, między innymi w klubach Kontrasty czy Słowianin, dobrze znanych wszystkim mieszczkańcom Szczecina. Jednakże od 2005 roku regularnie odbywa się w klubie Crossed, mieszczącym się przy ulicy Ludowej. W tym roku wypada w weekend 8 i 9 listopada. Oczywiście nie obędzie się bez konkursów na najbardziej wyrafinowane tatuaże, w których wezmą udział przedstawiciele przeróżnych miast. W tym roku organizatorzy liczą na gości między innymi z Trójmiasta, Ostrowa, stolicy województwa małopolskiego czy nawet zza granicy! Co ciekawsze, w tym roku także, teren festiwalu na dwa dni ma zostać oddzielony od otoczenia, tworząc swoistą tatuażową wioskę. Nie licząc wszelkich pokazów, nierozerwalnymi elementami festiwalu są także różne performance’sy, koncerty zespołów rockowych i punkowych oraz after party z muzyką klubową. Olbrzymią atrakcją dla wszystkich, na pewno, będzie performance grupy Suka Off. Została ona utworzona w 2005 roku i od tamtej pory rodzi wielkie kontrowersje. Przez jedno ze swoich wystąpień była oskarżona o szerzenie pornografii i musiała przenieść się na scenę zagraniczną. Jednak, ich każdy performance, na pewno, warty jest obejrzenia.

Wszystkim, którzy na ten festiwal się wybierają trzeba przypomnieć o wcześniejszym zarezerwowaniu sobie pokojów. Hotele w Szczecinie mają bardzo przeróżną ofertę i bez wątpliwośc każdy znajdzie tu coś dla siebie. Bezspczenie, godnymi zarekomendowania są hotele Szczecin, które leżą w środku miasta, żeby do wszelkich atrakcji, które Szczecin ma do zaoferowania, nie było zbyt daleko. Są to między innymi hotele - czterogwiazdkowy Hotel Atrium, położony przy ulicy Wojska Polskiego oraz Hotel Fokus Szczecin, mieszczący się tuż nad brzegiem Odry.

października
02

Szczecin - Festiwal Kultury Afrykańskiej

Najogromniejsze metropolie w naszym kraju mają to do siebie, że zapewniają masę atrakcji, jednocześnie swoim rezydentom, jak i odwiedzającym. Zdecydowanie, dbają o to, aby nikomu się tu nie znudziło. Jednym z takich miejsc, jest miasto stołeczne województwa zachodniopomorskiego – Szczecin. Jest to jeden z najbardziej istotnych ośrodków kultury w kraju nad Wisłą, chociaż ze względu na to, że położony jest bardzo niedaleko niemieckiej granicy, a wymiana kultur jest ciągle bardzo waznym elementem w tworzeniu charakteru Polski. Dość często organizowane są tu przeróżne przedsięwzięcia, które mają na celu przybliżyć zwykłym ludziom sztukę, z którą na co dzień nie ma się kontaktu.

Jedną z takich imprez jest Festiwal Kultury Afrykańskiej, organizowany w tym roku po raz drugi. Celem całej akcji jest propagowanie kultury afrykańskiej oraz zwrócenie uwagi na problemy tego kontynentu, jak np. brak wody pitnej. Afryka jest kontynentem, o tyle ciekawym, że tu bardzo powszechne są jednocześnie smutek i bieda, jak i apoteoza życia oraz radość płynąca z muzyki. Kontynent ten obfituje w kolory i różnorodność, co niezmiennie budzi ogromne zainteresowanie, nie jedynie Europejczyków. Impreza odniosła sukces w ubiegłym roku, więc dzisiejsze aspiracje są o niebo większe. Jednak harmonogram imprezy jest tak interesujący, że bez wątpliwości zwabi masę uczestników. Bowiem zaplanowane są koncerty, spotkania literackie, wystawy, debaty czy projekcje filmów. A wszystko to po to, by przybliżyć ludziom kolebkę cywilizacji, jednocześnie pod względem historii, jak i bardzo interesującej kultury i stylu życia. W tym roku, impreza trwa od trzeciego do siódmego października, więc bez wątpliwości, każdy znajdzie chwilę czasu, by wziąć udział przynajmniej w jednym, interesującym dla niego, punkcie programu.

A jest ich naprawdę dużo. Wszystko dzieje się w wszelakich miejscach, od Empiku w najbardziej słynnym domu handlowym – Galaxy, po Muzeum Narodowe, położone na Wałach Chrobrego. Najważniejsze punkty programu, to naturalnie wystawy, prezentujące fotografie z życia codziennego Afryki. Interesujące jest, że sam wice prezydent stołecznego miasta województwa zachodniopomorskiego zaangażował się w imprezę i osobiście będzie czytał afrykańskie bajki. Wielu chętnych, z pewnością, skuszą warsztaty taneczne, gdzie można nauczyć się afro-dance’u, trwające przez kilka dni. Można także na własne oczy obejrzeć afrykańską sztukę, która zadziwia kolorami i pomysłowością. Każdy, kto nigdy nie był w Afryce, może się poczuć zupełnie inaczej, podczas jednego z wykładów znanych polskich podróżników. Oczywiście, towarzyszy temu pokaz slajdów lub filmów, udowadniający mówione historie. A same afrykańskie filmy, to kolejny punkt programu, który może zainteresować nawet najbardziej opornych na czar tego kontynentu.

Bardzo ciekawym elementem całego przedsięwzięcia są wystąpienia pouczające w szkołach i przedszkolach stołecznego miasta województwa zachodniopomorskiego i Koszalina, kiedy to dzisiejsi opowiadacze bajek, wzorowani na plemiennym ustnym przenoszeniu tradycji z pokolenia na pokolenie, będą opowiadać o życiu w Afryce. Ale wszystko to trzeba zwyczajnie zobaczyć na własne oczy. To, czy warto jest bardzo oczywiste, ponieważ nigdzie indziej nie poznamy żadnego innego kontynentu tak dobrze w naszym kraju.

A żeby czas spędzony w stolicy Pomorza Zachodniego, podczas trwania akcji, był jeszcze lepiej wykorzystany, należy zapewnić sobie wygodny nocleg. Hoteli w Szczecinie jest bardzo dużo, jednak warymi rezekomendowania są hotele Szczecin znajdujące się w centrum miasta, jak Hotel Rycerski lub hotel Atrium Szczecin. Powinno się, naturalnie, wcześniej zarezerwować sobie pokój, aby później nie zamartwiać się noclegiem, i móc w pełni rozkoszować się afrykańską atmosferę w środku Europy.

października
02

Sopot

Gdańsk to jedno z najcudowniejszych miast w Polsce. Posiada on wielką ilość doskonale zachowanych budowli, ciekawą historię, oraz szereg nowoczesnych atrakcji. Przez to, przebywając w stolicy województwa pomorskiego nietrudno jest zapomnieć o innychmiejscach znajdujących się poza granicami miasta, które także są bardzo ciekawe. Jednym z nich jest bez wątpienia wchodzący w skład Trójmiasta Sopot.

Umiejscowione na północ od stolicy województwa pomorskiego miasto liczy prawie 40 tysięcy mieszkańców. Jego powierzchnia zaś, to trochę ponad 17 kilometrów kwadratowych. Sopot mimo swoich małych rozmiarów jest miastem niezwykle zasobnym historycznie. Ten współcześnie nadmorski kurort powstał bowiem już w VIII wieku. Umiejscowiony był tu wówczas drewniany gród, otoczony wałem ziemnym i fosą. Współcześnie, miejscowe grodzisko jest odbudowane i jako oddział Muzeum Archeologicznego w Gdańsku stanowi dostępny dla zwiedzających skansen. Nadmorskie miasto przez wiele stuleci był mało znanym ośrodkiem rybołówstwa. Zmienił to dopiero XIX stulecie kiedy to Sopot szybko stawało się w popularny ośrodek wypoczynkowy. W 1819 roku zorganizowano tutaj pierwsze kąpielisko morskie. 4 lata później jeden z byłych lekarzy armii napoleońskiej, Jan Jerzy Haffner postanowił stworzyć tutaj ośrodek uzdrowiskowy. W ten sposób powstały między innymi: Dom Zdrojowy, Łazienki Północne i Południowe. W 1827 roku w nadmorskim miasteczku stanęło pierwsze w historii miasta molo. Pierwotnie liczyło 31,5 metra, szybko się jednak rozrastało. Obecnie jego długość to ponad pół kilometra, dzięki czemu jest najdłuższym drewnianym pomostem w Europie. Wchodząca w głąb Zatoki Gdańskiej konstrukcja jest jedną z najciekawszych tutejszych atrakcji. Dużą sympatią turystów cieszą się także olbrzymich rozmiarów Latarnia Morska oraz Zakład Balneologiczny – uzdrowisko kurujące wszelkie dolegliwości. Na przełomie XIX i XX stulecia Sopot uzyskał ponadto olbrzymi hipodrom oraz świetnie znany wszystkim Polakom Teatr Letni. Również w tamtym okresie, Sopot otrzymał długo oczekiwane prawa miejskie.

Sopot jest miejscem szczególnie popularnym dzięki telewizji. Corocznie ma tu miejsce mnóstwo ciekawych imprez, festiwali muzycznych i kabaretowych, koncertów największych sław oraz wiele innych wydarzeń kulturalnych. Większość z nich, odbywa się w amfiteatrze „Opera Leśna” i transmitowana jest na żywo przez wszystkie, największe w Polsce stacje telewizyjne i radiowe. TVN, Polsat i TVP od wielu sezonów rywalizują między sobą, aby to właśnie organizowany przez nie festiwal stał się tym najważniejszym w roku, przyciągającą przed odbiorniki największą liczbę widzów. W związku z tym, każdego roku na wielkiej, liczącej 536 metrów kwadratowych scenie odbywają się 3 lubiane imprezy muzyczne: czerwcowe TopTrendy (Polsat), Sopot Hit Festiwal (TVP) oraz Sopot Festiwal (obecnie TVN). Spośród nich, w dziejach Sopotu najbardziej zapisał się ten ostatni, zapoczątkowany został bowiem już w 1961 roku. Od tamtego czasu, niemal 4 i pół tysięczna publiczność zgromadzona w Operze Leśnej oraz miliony widzów śledzących festiwal w telewizji, mogło obserwować w Sopocie takie znakomitości jak: Bonnie Tyler, Elton John, Bryan Adams, Whitney Houston, Ricky Martin, Simply Red czy zespół Scorpions. Niewątpliwie to właśnie tutejszy Teatr Letni najbardziej wpłynął na popularyzację Sopotu w Polsce. O ciągle rosnącej sympatii Polaków do trójmiejskiego kurortu może świadczyć także fakt, że kilka lat temu miejsce to wyznaczono jako nową lokalizację Alei Gwiazd, która do tego czasu była usytuowana w Międzyzdrojach.

Bezspornie, Sopot zasługuje na miano Wakacyjnej Stolicy Polski. Z uwagi na wzorową komunikację publiczną na terenie Trójmiasta, a także sąsiedztwo dużo większego Gdańska, udając się do Sopotu warto zatrzymać się właśnie w stolicy województwa pomorskiego. Posiada ona bowiem niezwykle obszerną ofertę ciekawychhotel i, w której niewątpliwie każdy znajdzie coś dla siebie. Na szczególnie uznanie zasługują zwłaszcza dwa miejsca:Hotel Lival oraz Hotel Moris. Obydwa te hotel e w Gdańsku umiejscowione są nad samym morzem, dzięki czemu nietrudno zdecydować się na spacer po plaży, np. do sąsiedniego Sopotu. Ponadto, hotele Gdańsk dysponują przepięknymi pokojami z widokiem na morze oraz odznaczają się doskonałą jakością swych usług.

października
02

Gdynia – nowoczesna część Trójmiasta

Przebywając w Gdańsku, warto wybrać się na dłuższy spacer cudowną, piaszczystą plażą. Jest to bardzo łatwyi niezwykle przyjemny sposób, aby dostać się do pozostałych części Trójmiasta, a więc Sopotu i Gdyni. Mimo że taka wędrówka - zwłaszcza w upalne, letnie dni - może się okazać dość wyczerpująca, niewątpliwie nikt nie powinien żałować jej podjęcia. Na plaży napotkamy bowiem, przepiękne widoki na morze i wydmy, a także największe w Europie drewniane, sopockie molo. Najwytrwalsi wędrownicy z pewnością przedostaną się aż do celu wędrówki – do pięknej Gdyni.

Gdynia jest miastem niezwykle młodym, prawa miejskie zyskała bowiem dopiero w 1926 roku. Jako wioska trudniąca się rybołówstwem istniała ona dużo wcześniej, bo od pierwszej połowy XIII wieku. Status rybackiej wioski odmienił się błyskawicznie, na wyniku sytuacji politycznej w jakiej znalazła się Polska zaraz po powrocie na mapę Europy. Podnoszące się z kolan Państwo Polskie pozbawione było dogodnego dostępu do portu (Gdańsk był tzw. „wolnym miastem” co w praktyce znaczyło zwierzchnictwo Niemiec). Aby być istotnym graczem na bałtyckiej arenie handlowej, a także utworzyć własną flotę wojenną Polska zmuszona była zbudować od zera własny port. Decyzja o jego ostatecznej lokalizacji nie była trudna, pas polskiego wybrzeża był bardzo wąski, w zasadzie była to wyłącznie Gdynia. Tym samym, nieznana wioska rybacka w ciągu kilkunastu lat stała się ponad 120 tysięcznym, wielkim i nowoczesnym miastem. Stworzono wielkie doki, stocznię, liczne ośrodki przeładunkowe. W błyskawicznym tempie miasto uzyskało połączenie kolejowe z pozostałą częścią Rzeczpospolitej, wspaniały dworzec. Pierwszy statek z Gdynią jako miejscem powstania wypłynął na Morze Bałtyckie już w 1922 roku, czyli jeszcze 4 lata przed uzyskaniem przez to miejsce praw miejskich. Cały naród Polaków poniósł ogromny wysiłek tworząc miasto od zupełnych podstaw. Tworzenie nowoczesnych budowli, budowanie linii kolejowych, tranzytowych łączących północ kraju z bogatym w surowce Górnym Śląskiem pochłaniały ogromne ilości pieniędzy. W 1935 roku Gdynia zyskała nawet lotnisko. Wszystko to sprawia, że pomimo poniesionych podczas II wojny światowej zniszczeń (około 10% zabudowań) miasto to nadal prezentuje się bardzo okazale.

Obecna Gdynia liczy 250 tysięcy mieszkańców i zajmuje powierzchnię 145 kilometrów kwadratowych. Z uwagi na swój młody wiek, w mieście tym nie znajdziemy obiektów okraszonych kolumnadą koryncką, zwieńczonych kopułą czy potężnych wież. W Gdyni próżno szukać śladu epok takich jak renesans, gotyk, czy barok. Panuje tutaj przede wszystkim modernizm. Objawia się on zwłaszcza bielą otynkowania budynków. W Gdyni kolor ten stał się swego czasu tak popularny, że przedwojenne miasto często nazywano w Polsce „białym miastem”. Typowym przykładem budynku modernistycznego jest gmach Polskich Linii Oceanicznych. Innym nurtem architektonicznym według którego tworzono jedyny w Polsce 20-to lecia międzywojennego port morski był klasycyzm akademicki. Wyróżniał się on wieloma kolumnami, gzymsami, tympanonami dzięki którym budynki nabierały cech budynków znanych ze starożytności, szczególnie z Antycznego Rzymu i Grecji. Modernistyczna, niespełna stuletnia zabudowa tego nadmorskiego miasta nie oznacza jednak, że jest ono całkowicie pozbawione starszych budowli. W jej obrębie usytuowany jest bowiem średniowieczny, wybudowany w XIII wieku (a więc na początku istnienia wsi rybackiej) kościół św. Michała Archanioła.

Niewątpliwie miasto to zasługuje na to, aby je odwiedzić – choćby podczas jednodniowej, pieszej wycieczki z Gdańska. Przed jej rozpoczęciem warto jednak rozejrzeć się za takim hotelem w stolicy Pomorza, który byłby odpowiednią bazą wypadową w kierunku najmłodszej części Trójmiasta. W sezonie nie jest łatwo jednak odszukać odpowiedni hotel w Gdańsku, zwłaszcza położony w bezpośrednim sąsiedztwie plaży. Pomocna może okazać się więc obszerna oferta miejscowych hoteli, spośród której na szczególną uwagę zasługują zwłaszcza dwa, wyjątkowe hotele Gdańsk: Hotel Renusz oraz Hotel Bartan (hotele). Zarówno jeden, jak i drugi charakteryzują się doskonałą lokalizacją (usytuowane są nad samym morzem), a także wyróżniają się wspaniałą jakością oferowanych usług.

października
02

Gdańsk – komunikacja

Spacerując zabytkowymi, wiekowymi uliczkami gdańskiego Starego Miasta, podziwiając wspaniałe, średniowieczne zabytki i zapoznając się z bogatymi dziejami tego miasta zwykle nie pamiętamy jak istotne funkcje ono pełni. Gdańsk to niewątpliwie bardzo istotny, jeden z największych w Europie portów morskich oraz ogromna stocznia. Gdańsk to także popularny kurort – liczne, przepiękne plaże każdego lata przyciągają tutaj tysiące turystów z całej Polski. Co więcej, Gdańsk jest bardzo istotnym węzłem komunikacyjnym w Europie.

Stolica Pomorza jest punktem spotkania trzech, niezależnych tras europejskich: E28, E77 oraz E75. Droga E28 pozwala na dostanie się do stolicy Pomorza z dwóch stron – z zachodu oraz ze wschodu. Przebiega ona przez Europę równoleżnikowo: z Berlina, przez Szczecin oraz Koszalin prowadząc do Kaliningradu. Jej krajowa część liczy 480 kilometrów. Nawierzchnia E28 należy do jednych z najlepszych w naszym kraju, gdyż niemal w całości pokrywa się ona z trasą ekspresową nr 6. Droga E75 zaś, którego krajowa część to droga krajowa nr 1, przebiega południkowo od północnej części Norwegii, aż po samo południe Grecji – w kierunku Krety. Trzeci europejski odcinek to E77. Jest to droga łączący ze sobą kraje nadbałtyckie i wszystkie kraje Europy Środkowo – Wschodniej. Część leżąca na polskim terenie to około 720 kilometrów. Stolica pomorza jako miasto o charakterze portowym musi być bardzo dobrze przystosowane do ruchu tranzytowego. Od zachodu i wschodu stolicę województwa pomorskiego otacza obwodnica (fragment drogi ekspresowej S6). Jest to znaczne ułatwienie dla transportu samochodowego, gdyż dzięki temu możliwie jest szybkie ominiecie Gdańska bez wymogu przejeżdżania przez jego centrum. Niestety, sytuacja jest mniej ciekawa jeśli chodzi o komunikację trasy S6 z portem morskim. Najkrótsza i najłatwiejsza droga między nimi biegnie przez samo centrum stolicy województwa pomorskiego, co bardzo spowalnia transport, co więcej w dużej mierze blokuje ruch uliczny. W bliskiej przyszłości planuje się budowę południowej obwodnicy Gdańska oraz Trasę Sucharskiego, które powinny szybko rozwiązać powyższy problem.

Trójmiasto, jako wielka aglomeracja do dobrego działania wymaga wygodnej i bardzo szybkiej komunikacji publicznej. Taka jest właśnie zbudowana na bazie istniejącej infrastruktury PKP Szybka Kolej Miejska. Jeździ ona od Tczewa przez Gdańsk, Sopot, Gdynię, Rumię, Redę, Wejherowo do Słupska. W godzinach szczytu kolejka kursuje bardzo często – około co siedem minut. Co więcej, na obszarze stolicy województwa pomorskiego można podróżować ponad 220 autobusami na 75 rożnych trasach oraz 10 numerami tramwajów. Ciekawostką są funkcjonujące w okresie letnim Tramwaje Wodne. Stanowią one interesującą atrakcją turystyczną. Dzięki 5 różnorakim trasom, korzystając z kolejki wodnej można łatwo dostać się do takich miejsc jak: Sopot, Gdynia, Hel i Jastarnia. Ten środek lokomocji cieszy się wyjątkową popularnością wśród sympatyków rowerów, gdyż można je umieszczać na pokład tramwaju. Warto dodać, że rok temu Gdańsk, wraz z 13 sąsiednimi gminami utworzył Metropolitarny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej, którego celem jest stworzenie jednolitych taryf przejazdów i wprowadzenie jednego, obowiązującego powszechnie biletu komunikacji publicznej. Na obecnym etapie projektu takowy bilet funkcjonuje, nie umożliwia jednak przejazdów wszystkimi możliwymi środkami komunikacji miejskiej, z uwagi na dużą różnorodność taryf przewoźników. Z pewnością jednak, ta bardzo pomysłowa idea prędko zostanie w pełni wprowadzona.

Stolica Pomorza to bardzo interesujące miasto, które wraz z pobliskim Sopotem i Gdynią tworzy jedyną w swoim rodzaju aglomerację – Trójmiasto. Raduje więc fakt, że tak łatwo się do niego dostać – jest tu bowiem rozbudowana sieć dróg samochodowych, kolej, lotnisko i morski, a także świetnie zorganizowana komunikacja publiczna. Zanim jednak zdecydujemy się na którąś z opcji dotarcia do stolicy województwa pomorskiego zarezerwujmy pokój w jednym z miejscowych hoteli w Gdańsku. Na wyjątkowa uwagę zasługują przede wszystkim dwa hotele Gdańsk spośród nich: Hotel Królewski oraz Hotel Szydłowski (hotele). charakteryzują się one doskonałą jakością oferowanych usług oraz wyborną lokalizacją. Niewątpliwie są one w stanie zadowolić nawet najbardziej wybrednego turystę.

października
02

Nowy Cmentarz w Zakopanem, to też sposób na zwiedzanie

Najważniejszy zakopiański cmentarz komunalny nazywany Nowym Cmentarzem, powstał wraz z rokiem 1907 z powodu przepełnienia Starego Cmentarza. Na Nowym Cmentarzu pochowane są osoby zasłużone dla Zakopanego oraz całej Polski. Jest to po prostu cmentarz inny. Jeśli Stary Cmentarz przy ul. Kościeliskiej symbolizuje literacki obraz Zakopanego, to Nowy ukazuje Zakopane bezpretensjonalne, powszednie. Są tu pogrzebani górale i przybysze, taternicy i ludzie sztuki, generałowie i wójtowie gminni, a także mnóstwo normalnych ludzi. Zakopiańska nekropolia jest największym cmentarzyskiem ofiar Tatr i ludzi gór. Znalazło tu miejsce ostatniego spoczynku bardzo wielu żołnierzy legionów Piłsudskiego i kombatantów obu wojen światowych. Spoczywają tu Polacy, Czesi, Węgrzy, Niemcy, Rosjanie i Żydzi, chrześcijanie, protestanci, unici, przedstawiciele wyznania mojżeszowego i przedstawiciele prawosławia, ateiści. Pod względem artystycznym Nowy Cmentarz wymownie ustępuje Staremu – przeważają na nim niestylowe, typowe nagrobki, jakich wiele na wszystkich cmentarzach Europy. Ale i tu znaleźć można urocze tatrzańskie kamienie, nieraz przyozdobione taternickim sprzętem, góralskie drewniane krzyże i kapliczki, rzeźby i pomniki w drewnie i kamieniu. Najbardziej interesujące dzieła postawili na Nowym Cmentarzu Antoni Rząsa, Karol Kłosowski, czy Henryk Burzec. Szeroka aleja prowadzi od bramy przez najnowszą część cmentarza. W połowie jej długości, tuż przy grobowcu rodziny Chramców w kształcie niewielkiej willi, prowadzi w prawo Aleja Zasłużonych. W środkowej części cmentarza obchodzimy po prawej pomnik, upamiętniający męczeńską śmierć księdza Jerzego Popiełuszki i wszystkich ofiar stanu wojennego, wystawiony przez zakopiańskich działaczy Solidarności w 1994 r. Po lewej stronie potężne mauzoleum księży zakopiańskich, wybudowane w latach osiemdziesiątych, z prawej - kaplica cmentarna z kostnicą, wybudowana w 1924 roku. Za mauzoleum skręcamy w pierwszą alejkę w lewo. Na jej rogu znajduje się grobowiec założyciela cmentarza, drugiego proboszcza zakopiańskiego - Kazimierza Kaszelewskiego. Tuż nieopodal znajduje się zniszczony już grób zakopiańskiego kupca Józefa Fabiana Słowika, złożonego do grobu 31 grudnia 1907 roku. Idąc dalej na zachód docieramy do następnej alejki, którą skręcamy w prawo. Tutaj napotykamy groby kilku osób, związanych z działalnością taternicką. W kwaterze Nowego Cmentarza, w skromnym grobowcu przykrytym tatrzańskim kamieniem spoczywa jeden z najdoskonalszych przewodników tatrzańskich czasów powojennych, świetny krajoznawca i wieloletni działacz PTTK - Kazimierz Dziób. Przez wiele lat kierował on komisją krajoznawczą zakopiańskiego oddziału PTTK i organizował znakomite wycieczki po terenach Podhala, Spisza, Orawy, a także Beskidów i Pienin, w których brali udział głównie zakopiańczycy. Był także wykładowcą kursów przewodnickich i przez wiele lat członkiem komisji egzaminacyjnych na tych kursach. Na Cmentarzu w Zakopanem zostało pochowanych mnóstwo znakomitości oraz wiele uznanych osób. Spacerując alejkami Cmentarza poczuć można ducha Zakopanego i nasiąknąć atmosferą tego miasta. Przy okazji zatrzymać się można na kilka dni w jakimś przytulnym hotelu w Zakopanem. W rześkim, górskim klimacie oraz przyjaznej atmosferze Hotelu Gromada każdy z nas znajdzie właściwe warunki do wypoczynku i pracy. Zlokalizowany w centrum Zakopanego obiekt jest trzykrotnym laureatem Złotego Klucza – jako najgościnniejszy i o wysokim standardzie obsługi. Stanowi dogodną bazę wypadową do zwiedzania południowego regionu Polski. Zadowoli amatorów sportów zimowych, pieszych wycieczek oraz pasjonatów kultury Podhala. Z Zakopanego jest zaledwie 17 kilometrów do przejścia granicznego co umożliwia dogodne zwiedzanie Tatr Słowackich i kąpiele w basenach geotermalnych. Inna propozycją może być na przykład Czterogwiazdkowy hotel Villa Maribor (hotele Zakopane). Mieści się on w pałacyku wpisanym do Rejestru Zabytków. Ten eklektyczny budynek wybudowany został w 1912 roku dla rodziny Szczeniowskich. Do II Wojny Światowej pełnił funkcje eleganckiego pensjonatu. Swoją nietypową nazwę zawdzięcza jednej z właścicielek – Marii Eleonorze małżonce Ignacego Szczeniowskiego, kuzynce chrześniaczki księżnej Lubomirskiej z Galicji. Hotel Villa Marilor łączy w sobie wystrój wnętrz nawiązujący do początku minionego wieku z nowoczesnym wyposażeniem. Pałac oddalony jest od drogi i znajduje się w starym bukowym parku. To tylko dwie propozycje hotelowe lecz o obiektach w Zakopanem można pisać i pisać. Najlepiej po prostu przyjechać i samemu sprawdzić. Albo raczej przekonać się jak piękne miejsca i zakątki znajdują się także w Polsce.

października
02

Kilka słów o Zakopanem

Od przeszło stu lat Zakopane odgrywa kluczową rolę na mapie polskiego dziedzictwa kulturowego, stanowiąc miejsce, gdzie przyjeżdżają czołowi pisarze, plastycy, muzycy i dziennikarze, by tu wypoczywać, a także by tworzyć. Od końca XIX wieku Tatry - najwyższe góry tej części Europy, a także kultura ludowa górali podhalańskich odgrywały niesamowitą rolę w kształtowanie się kultury ogólnonarodowej. Do dzisiaj podhalański folklor stanowi jedną z głównych atrakcji Zakopanego. W Zakopanem mieszka również wielu twórców profesjonalnych, przede wszystkim plastyków. Muzea regionalne, przyrodnicze i biograficzne udostępniają wiedzę o Tatrach i Podtatrzu. Jest także kilkanaście galerii i kilka szkół artystycznych. Znajduje się tu kilka parafii, na terenie których mieści się około 30 kościołów, kaplic i domów zakonnych. Znajduje się tu także wiele miejsc typowych dla Zakopanego jak Krupówki, Rówień Krupowa czy Wielka Krokiew. Zakopiańskie zabytki nie są ani stare, ani w większości szczególnie artystycznie wartościowe. Najstarsze obiekty sięgają początków XIX wieku. Wartość zabytków pod Tatrami raczej wiąże się z ich znaczeniem historycznym i związkami z nadzwyczajnymi ludżmi polskiej kultury, sztuki i polityki, goszczącymi w Zakopanem. Ogromna ilość muzeów, to na pewno rewelacyjna zachęta dla amatorów tego rodzaju atrakcji. Odwiedzić tu można takie miejsca jak: Muzeum Tatrzańskie, Muzeum Stylu Zakopiańskiego imienia Stanisława Witkiewicza, Muzeum Kornela Makuszyńskiego, Muzeum Jana Kasprowicza, Muzeum Harcerstwa, czy Pustelnię świętego Brata Alberta. W Zakopanem znajduje się także kilka parafii, na terenie których mieści się około 30 kościołów, kaplic i domów zakonnych. Ale przecież całkiem niedalekie są czasy, gdy chrześcijaństwo pod Tatrami było bardzo ubogie w budynki, a katolicyzm górali był mocno powiązany z animizmem. Prowadzący w Zakopanem misje jezuita Karol Fabiani w 1759 roku kazał ściąć ostatniego Świętego Smreka, do którego górale modlili się o pogodę i urodzaj. Podziwiać można: Kościół na Krupówkach, Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, Stary Kościół pod wezwaniem MB Częstochowskiej, Kościół na Harendzie pod wezwaniem świętego Jana Apostoła i Ewangelisty, Kościół Ojców Bernardynów czy Kościół Księży Misjonarzy. Zakopane, to także miejsce, gdzie występuje niesamowicie dużo wartych zobaczenia pomników. Te niezmiernie symboliczne obiekty to na przykład: pomnik dra Andrzeja Chramca. Był on jednym z najbardziej słynnych mieszkańców Zakopanego na przełomie XIX i XX wieku oraz sprawował funkcję pierwszego w Zakopanem lekarza klimatycznego, wydał także rozporządzenie o obowiązkowej budowie kominów w kurnych chatach góralskich, aby poprawić warunki mieszkaniowe w Zakopanem dla coraz większej liczby przybywających letników. Wart odwiedzenia jest również pomnik upamiętniający Józefa Kurasia. Koncepcja wybudowania pomnika wyszła od Fundacji “Pamiętamy”, zajmującej się dokumentowaniem oraz popularyzacją historii walki Polaków o niepodległość oraz prawa człowieka w latach 1918-1989. Na pewno wartym zobaczenia obiektem jest pomnik – Prometeusz Rozstrzelany. Upamiętnia on 20 Polaków rozstrzelanych na Wielkiej Polanie Kuźnickiej przez okupanta hitlerowskiego 30 maja 1944 r. Nieopodal pomnika znajduje się drewniany krzyż pamiętający o zamordowanych. Jest na nim tabliczka z napisem: “Tu zginęli Ci, którzy sięgnęli po zaszczytne miano obrońców Ojczyzny - 30 maja 1944 roku”. Pomnik - Prometeusz Rozstrzelany - znajduje się przy alei Przewodników Tatrzańskich - mijamy go idąc aleją do Kuźnic lub wracając z Kuźnic do Zakopanego. Nie ma w Polsce chyba bardziej bogatego w symbole miasta, nie ma chyba miejsca, w którym na każdym kroku znajdują się obiekty tak bardzo mocno związane z przeszłością naszych rodaków. Nie ma więc i możliwości by do Zakopanego nie przyjechać przynajmniej raz w życiu, a tym bardziej nie ma możliwości by nie spędzić tu przynajmniej kilku dni. I w ten sposób warto bliżej przyjrzeć się hotelom w Zakopanem, których właściciele stanęli na wysokości zadania by sprostać wymaganiom najbardziej wybrednych klientów. I tak na przykład hotele warte bliższego przyjrzenia się to hotel Wersal. Jest, to trzygwiazdkowy obiekt, umiejscowiony w spokojnej części centrum miasta Zakopane. Spacer Krupówkami zajmuje jedynie 10 minut by dotrzeć do skoczni narciarskiej na Wielkiej Krokwi, Tatrzańskiego Parku Narodowego i najpopularniejszych dolin tatrzańskich. Innym wartym uwagi hotelem jest Hotel Orbis Giewont Zakopane (hotele Zakopane). To jeden z najstarszych Hoteli Orbis, odnowiony z zachowanym stylem retro, którego wnętrze gwarantuje komfort pracy oraz znakomity relaks. Znajduje się on w samym sercu miasta, przy skrzyżowaniu głównych szlaków turystycznych, to jest przy najbardziej znanym deptaku w Polsce - Krupówkach i ulicy Tadeusza Kościuszki. Jest znakomitym punktem wypadowym do zwiedzania i poznawania wdzięku Zakopanego i Tatr. Bardziej niż pewne jest to, iż wystarczy jedynie chwila by zdecydować się na wyjazd do Zakopanego. Ci, którzy regularnie odwiedzają to miejsce kolejny raz będą zadowoleni z kilkudniowych wakacji, a Ci którzy wybierają się tam pierwszy raz na pewno się nie rozczarują.

października
02

Aktywny wypoczynek w Zakopanem

Dla wielu z nas wakacje kojarzą się z próżnowaniem i bezczynnym leżeniem na plaży bądź spędzaniem czasu w kafejkach. Może tym razem wybralibyśmy zupełnie inna formę wypoczynku?

Zakopane, to nie tylko chodzenie po górach, bezcelowa walka z metrowymi zaspami śnieżnymi, błądzenie na szlakach, bo mapa którą ze sobą wzięliśmy okazuje się być mapa samochodową. Tym razem stawiamy na aktywny wypoczynek. Pierwsze na co zwracamy uwagę, to rower! W samym Zakopanem oraz przy bardziej uczęszczanych trasach rowerowych, a także w wieluhotelach i pensjonatach mieszczą się wypożyczalnie sprzętu rowerowego. Spośród tras rowerowych w Zakopanem możemy przebierać do woli. To tu znajdują się trasy krótkie, średnie i długie. Są również trasy powiatowe oraz trasy w Tatrzańskim Parku Narodowym. Słynną formą aktywności jest również taternictwo. W Tatrach Polskich wyodrębnione zostały trzy rejony wspinaczkowe, które dostępne są taternikom zrzeszonym w Polskim Związku Alpinizmu. Są to - rejon Hali Gąsienicowej od Krzyżnego po Skrajną Turnię z wyjątkiem masywu Żółtej Turni i Małego Kościelca, rejon Doliny Pięciu Stawów Polskich, ściany od Krzyżnego po Świnicę i rejon Morskiego Oka od Owczej Przełęczy po Wrota Chałubińskiego. Członkowie klubów taternickich zrzeszonych w PZA posiadający ważna kartę taternika mogą wspinać się w tych rejonach na drogach taternickich o różnej skali trudności. Niebanalnym zagadnieniem jest również speleologia. Pomimo, iż w Tatrach obowiązuje niemal całkowity zakaz wchodzenia do jaskiń, to z ponad 500 mieszczących się na terenie TPN można odwiedzić 38. Zezwolenia na wejście do jaskiń mieszczących się w zachodniej części Tatr wydaje punkt u wylotu Doliny Kościeliskiej, do jaskiń w Doliny Bystrej - Punkt Informacji Turystycznej TPN przy Rondzie, do pozostałych jaskiń biuro TPN. Na terenie TPN znajduje się sześć ogólnodostępnych jaskiń. Są to:

- Mroźna (w Dolinie Kościeliskiej),

- Raptawicka (w Dolinie Kościeliskiej),

- Obłazkowa (w Dolinie Kościeliskiej),

- Mylna (w Dolinie Kościeliskiej),

- Smocza Jama (w Wąwozie Kraków),

- Dziura (w Dolince ku Dziurze).

W Zakopanem znajdują również trasy biegowe. Narciarstwo biegowe i śladowe można uprawiać w Zakopanem na wszystkich odsłoniętych polanach i łąkach, ale specjalnie wydzielone trasy znajdują się przede wszystkim w rejonie Krokwi. Inne trasy biegowe są przygotowywane na Cyrhli, na Antałówce oraz na Równi Krupowej. Co roku w dniu 31 grudnia w południe rozgrywany bywa Narciarski Bieg Sylwestrowy - jeśli warunki śniegowe pozwolą, właśnie w centrum miasta na Równi Krupowej. W lutym lub marcu pętla biegowa pod Reglami jest miejscem słynnego amatorskiego Biegu Gąsieniców. W Zakopanem można też latać na paralotni, spróbować sportów wodnych, czy nawet pieszej turystyki. Fani wszelkiego rodzaju sportów oraz zawodowi miłośnicy będą tu mieli pole do popisu. Typowo rekreacyjne ale i bardziej ekstremalne – takie właśnie rodzaje sporów uprawiać można w Zakopanem. A gdzie odpoczywać pomiędzy tymi wszystkimi atrakcjami? Nic prostszego. Moja propozycją jest na przykładhotel Skalny. Pomimo, iż mieści się trochę z dala od centrum Zakopanego, to jest to niezwykle nowoczesny obiekt o wysokim standardzie wyposażenia. Położony jest w południowo-wschodniej części Zakopanego, w sąsiedztwie Tatrzańskiego Parku Narodowego, stacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch w Kuźnicach oraz stoków narciarskich Nosala i Kozińca. Widok na panoramę całych Tatr z pokoiHotelowych, ciepłe wnętrze i bogata architektonika budynku na pewno dostarczy niezatartych wrażeń i wspaniałych przeżyć każdemu kto tu zawita. Inna moją propozycją jest hotel w Zakopanem - Grand Hotel Stamary Wellness & SPA. To szlenie ekskluzywny i chyba najpiękniejszyhotel w mieście (hotel e Zakopane). Położony jest w samym sercu Zakopanego w odległości 300 metrów od Krupówek. Jego historia sięga początków XX wieku i nierozerwalnie wiąże się z osobą Marii Budziszewskiej - śpiewaczki, właścicielki pensjonatów, działaczki społecznej i politycznej. Projekt budynku hotelowego powstał według pomysłu sławnego architekta Eugeniusza Wesołowskiego i miał stanowić próbę przeniesienia stylu zakopiańskiego do budownictwa murowanego.Hotel , oddano do użytku uroczyście w maju 1905 roku i wkrótce potem uznano go za najbardziej wytwornyhotel zakopiański, pozbawiając tego tytułu starszy o kilka lat Hotel Morskie Oko. Hotel e, wakacje w Zakopanem, to czas, który na stałe wpiszemy w nasze wspomnienia, a po kilku czy kilkunastu latach każdą naszą historię rozpoczynać będziemy od słów…”A kiedyś w Zakopanem,to…”

września
30

Turystyczne atrakcje okolic Krakowa

Zwiedzając dane miasto zawyczaj koncentrujemy się na jego centrum, zapominając o jego okolicach, które często dodatkowo stanowią nie lada atrakcję i ukrywają wiele interesujących miejsc. Miejsc tym bardziej ciekawych, że posiadają swój urok i nie są oblegane przez rzesze przyjezdnych i można pokusić się o stwierdzenie, iż mimo swojej atrakcyjności i udostępnieniu do zwiedzania – nie dopadła ich wielkomiejska, technologiczna cywilizacja.

Jednym z tego typu miejsc w granicach Polski jest z pewnością Kraków i jego okolice, głównie północna część. Ojcowski Park Narodowy obejmuje tereny, gdzie przyroda Jury Krakowsko – Częstochowskiej stanowi tło dla wydarzeń dziejowych, stwarzając tym samym wyjątkowe miejsca do podróży, które nie tylko czegoś uczą, ale także relaksują, zachwycając swoimi unikatowymi krajobrazami.

Idealnym miejscem na eskapady – bądź w rodzinnym gronie, bądź w pojedynkę jest z całą pewnością Szlak Orlich Gniazd. Jest to system średniowiecznych budowli, które w minionych czasach spełniały rolę obronną, dziś stanowią nie lada atrakcję turystyczną. Główny szlak wynosi ponad 163 km i łączy wszystkie zamki i obiekty historyczne na terenie Wyżyny Krakowsko – Częstochowskiej.

Jednym z atrakcyjniejszych obiektów usytuowanych w okolicach Krakowa jest niewielka osada znajdująca się na terenie wsi Sułoszowa – Pieskowa Skała. Na jej terenach postawiony został zamek zwany popularnie „Małym Wawelem”, który jest także oddziałem Muzeum Zamku Królewskiego na Wawelu. O ile na dziedziniec może wejść każdy i podziwiać wspaniałe widoki, o tyle jeśli mamy ochotę poznać bliżej historyczną sztukę i pamiątki historyczne – do muzeum obowiązują bilety w cenie 10 polskich złotych, lub 7 – w przypadku biletu ulgowego. W piątki muzeum nie pobiera żadnych opłat.

Dodatkową atrakcją jest fakt, iż do zamku przylega park krajobrazowy, w którym znajduje się wapienna skała – popularnie zwana „Maczugą Herkulesa” lub inaczej – „Czarcią skałą” lub „Sokolicą”. W przeszłości zwana „Maczugą Kraka” oznaczała zwycięstwo króla nad złym smokiem, który stanowił zagrożenie, a później – miała strzec gród przed osobami, które chciały przyjechać do grodu z nieuczciwymi zamiarami. W pobliżu znaleźć można również malowniczy kompleks pięciu stawów, który został założony w XVI wieku i obecnie gromadzi wiele gatunków roślin i płazów, które są pod szczególna ochroną.

Dla pasjonatów historii polecam szlak Orlich Gniazd, dla artystów szukających inspiracji – Ojcowski Park Narodowy, który zarazem jest najstarszym w Polsce. Na jego terenie znajdują się liczne historyczne zabytki, ale to w głównej mierze naturalny krajobraz warunkuje o jego niepowtarzalności. Park szczyci się bogactwem form skalnych, unikatową szatą roślinną. Malownicze doliny, jaskinie skalne, z którymi wiążą się barwne legendy, potoki i stawy – wszystko to czyni to miejsce niepowtarzalnym. Pasjonaci górskich wspinaczek – znajdą tu idealne miejsca dla tego rodzaju atrakcji. Pasjonatów archeologii i prehistorii czeka niesamowita wyprawa w głąb historii.

Z całą pewnością – jest to miejsce wyjątkowe, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Z uwgi na bezpieczeństwo – polecam zwiedzać okolice Krakowa w czasie dnia, a na wieczorne szaleństwa lub odpoczynek zapraszam do Krakowa. Dodatkowo polecam oferty krakowskich hoteli. Hotel Irbis czy Hotel Mikołaj (hotele Kraków) to odpowiednie miejsca dla przyjezdnych turystów.

września
30

Krakowskie kopce

Ciepły wrześniowy poranek. Energicznie gimnastykuję się w blasku słońca w krakowskim hotelu „Eden” (hotele Kraków). Korzystając z pogody, szybko decyduję się na wycieczkę za miasto. Moim dzisiejszym celem są krakowskie kopce. Najbardziej znanym jest Kopiec Kościuszki. Zatem tam w pierwszej kolejności kieruję swe kroki…

O krakowskich kopcach słów kilka…
Początkową koncepcją budowania kopców, które przypominają formę ściętego stożka, była idea tworzenia miejsca pochówku. Oraz dodatkowo spełniały role kultowe, obserwacyjne, a także obronne. Z czasem jego funkcjonalność zaczęła kierować się w stronę udokumentowania znaczących, przełomowych wydarzeń czy osobistości zasłużonych dla państwa.

Obecnie oprócz wartości historycznej i turystycznej, spełniają funkcje rekreacyjne. Organizowane są tu różnego typu wydarzenia i spotkania towarzyskie.

W samym Krakowie znajdują się cztery kopce – kolejno nazwane, wspomnianym przeze mnie Kopcem Kościuszki, Piłsudskiego, jest również Kopiec Kraka oraz Wandy.
Powoli zbliżam się do celu, jakim jest góra Kościuszki, której początek datowany jest na rok 1820. Cała praca budowli zajęła trzy lata i sfinansowana była przez ówczesnych mieszkańców Krakowa. Wzgórze wznosi się na wysokość 333 metrów nad poziomem morza, ale sam kopiec równy jest długości 34,1 metra. Przede wszystkim jest pomnikiem pamięci narodowej. Usypany z ziemi gdzie stoczono bitwę pod Racławicami, Maciejowicami, Dubienką, jak również z północnych ziem amerykańskich. Podczas II wojny światowej okupanci starali się zniszczyć polską pamiątkę narodową, ale ich wysiłki były nadaremne i kopiec przetrwał do dziś.

Jest to najbardziej reprezentacyjny ze stożków. Z jego szczytu przy sprzyjającej pogodzie – można dostrzec najodleglejsze tereny Krakowa. Cała panorama tego królewskiego miasta oferuje niezapomniany widok. Dodatkowo także ma w swojej ofercie różnego rodzaju atrakcje. Wyremontowany, łądnie oświetlony w nocy – robi niesamowite wrażenie. Ponadto odbywają się tu imprezy plenerowe, ogniska, koncerty. Swoim urokiem zachęca nie tylko turystów, ale stanowi wspaniałe miejsce, zarówno rekreacyjne, jak i odprężające dla mieszkańców Krakowa i okolic.
Spacerując trasą prowadzącą z kopca Kościuszki można dojść do następnego stożka, upamiętniającego kolejnego z polskich bohaterów narodowych – Józefa Piłsudskiego. Początkowo nazywany był kopcem Niepodległości. Jego budowa zajęła także trzy lata. I choć jest najmłodszym z krakowskich wzgórz wznosi się na wysokość 36 metrów, co czyni go najwyższym.

Najstarszym zaś jest Kopiec Wandy. Co interesujące, współczesne badania wykazały, że jego historyczne początki sięgają czasów prehistorycznych. Materiały archeologiczne datują jego powstanie 500 lat przed naszą erą. Wzgórze to przeżyło wiele. Nie tylko niejedną bitwę, ale również niejedną historię miłosną…

Jednakże zwiedzanie najstarszego ze wzgórz odkładam na kolejny raz. Dziś zostanę przy Kopcu Kościuszki gdzie zaplanowano ciekawe wydarzenia artystyczne. A później spotkam się ze znajomymi i dzisiejszą noc spędzimy w krakowskim Hotelu Classic.

września
30

Jeden z siedmiu cudów Polski

Wraz z mijającym czasem zmienia się człowiek, a wraz z nim – jego środowisko. Pojawiają się nieznane dotychczas idee, które wskazują wzór i wzorzec w przeróżnych kategoriach kultury człowieka. Dzięki temu nasz dorobek kulturowy jest urozmaicony. Stanowi także inspirację dla przyszłych pokoleń. Niektóre z pamiątek historycznych odzwierciedlają pewne minione wydarzenia lub stają się obiektem, który pozostawia pamiątkę czasów minionych. Tego typu pamiątek jest wiele. Ciężko stwierdzić, które z nich prezentują szczególną wartość lub są specyficzne w kategoriiartystycznego kanonu piękna. Jednak zaistniała koncepcja, aby każdy miał szansę zdecydowania, które obiekty według niego przedstawiają najwyższą wartość. Tym samym do 19 września bieżącego roku, internauci mogli spośród 400 zgłoszonych, a 27 wyłonionych przez komisję budowli – wybrać – „siedem cudów Polski”. Plebiscyt został zorganizowany na wzór konkursu „Siedem nowych cudów świata”.

Jednym z obiektów nominowanych była kopalnia soli w Wieliczce, która wg internautów zyskała największą liczbę głosów. Spośród wszystkich oddanych głosów – ponad 35% przypadło właśnie zabytkowej kopalni.
Kopalnia soli kamiennej w Wieliczce jest najstarszą na świecie, pamięta jeszcze czasy średniowiecza. Jako jedyny tego typu obiekt funkcjonujący od czasów pradawnych do dziś, który ułatwia prześledzenie rozwoju techniki górniczej na przełomie wieków.

Najstarsza kopalnia to ponad 300 km wyrobisk, które znajdują się na 9 poziomach. Najgłębszy znajduje się 327 metrów pod powierzchnią ziemi. W przybliżeniu ogólna długość chodników mierzona jest na ponad 300 km wyrobisk, w tym – chodników, komór eksploatacyjnych, szybów, pochylni, jezior. Jednak udostępniona trasa turystyczna obejmuje zaledwie 3 km, na którą składa się 20 komór, które znajdują się na głębokości od 64 do 135 metrów.
Dzięki turystycznym terenom kopalnia „Wieliczka” ma w ofercie wiele atrakcji i przedstawia ciekawe propozycje poznania tego historycznego obiektu. Jedną z ciekawszych atrakcji, która zwraca uwagę wielu turystów – są właściwości lecznicze, dzięki wyjątkowemu mikroklimatowi, który odczuwa się w kopalni. Dzięki dużej wilgotności, zawartości chlorku sodu, a także stałemu ciśnieniu, jonizacji i promieniowaniu świetlnemu – w powietrzu znajduje się wysoka zawartość manganu, magnezu i wapnia. Z tego też względu, w komorze zwanej „Jeziorem Wessel” organizowane są turnusy o charakterze rehabilitacyjnym dla osób, które mają problemy z górnymi drogami oddechowymi.

W części udostępnionej turystom znajduje się również Kaplica św. Antoniego, w której dawniej odprawiane były nabożeństwa dla górników. Znajdują się w niej liczne rzeźby o charakterze sakralnym wykonane z soli. Warte uwagi są także – Komora Mikołaja Kopernika, w którym można znaleźć jego popiersie, czy też JózefaPiłsudskiego . Kaplica św. Kingi zwana inaczej podziemnym kościołem, w której znajdują się relikwie patronki – czynna jest do dnia dzisiejszego, gdzie odbywają się uroczyste msze święte. Z przewodnikiem można również zwiedzić Komorę Stanisława Staszica, która jest najwyższą w kopalni, czy też Komorę Warszawa, w której mają miejsce przeróżne górnicze uroczystości i imprezy okolicznościowe, koncerty, bale.

Jeśli Wieliczka to oczywiście także – Kraków, w którym również podziwiać możemy obiekty znajdujące się na liście „Siedmiu cudów Polski”. Do tych poszukiwań zachęcam osobiście. Ponadto polecam skorzystanie z oferty krakowskich hoteli. Hotel Stary czy Hotel Copernicus (hotele Kraków) to miejsca, które z pewnością w rankingu prestiżowych hoteli, nie tylko w kraju ale i w Europie, plasowałyby się w czołówce.

września
30

Zakopiański Aquapark

Góry są tak niepowtarzalnym miejscem, że przyjeżdżamy tuta bez względu na porę roku. Latem lubimy po nich spacerować czy jeździć rowerem, rozkoszując się ładnymi krajobrazami. Zimą, natomiast, korzystamy z wariantu uprawiania sportów, takich jak snowboard czy jazda na nartach. Często góry, jednoznacznie kojarzone są z bardzo aktywnym odpoczynkiem. Z tego powodu jedno z najpopularniejszych miast w Polsce zapewnia swoim odwiedzającym jeszcze jeden typ sportowych doznań – jeden z najlepszych Aquaparków w kraju nad Wisłą, znajdujący się przy ulicy Jagiellońskiej.

Aquapark oferuje dużo możliwości spędzania wolnego czasu. Począwszy od basenu pływackiego o długości 25 metrów. Dzieli się on na trzy tory, które można wcześniej zabukować. Co prawda, dla profesjonalnych sportowców, może być tam ciut za płytko, bo woda w najgłębszym miejscu dosięga zaledwie 150 centymetrów, lecz przecież wziąć pod uwagę powinno się również najmłodszych i tych, którzy pływać dopiero zaczynają się uczyć. A zawsze bezpieczniej jest przecież, czuć grunt pod nogami. Basen rekreacyjny, idealny jest do zabaw dla całej rodziny. W dodatku wyposażony jest w bicze wodne oraz podwodne leżanki. Możemy także pójść do basenu geotermalnego, który położony jest na tarasie, zewnątrz budynku. Stąd, z jednej strony, obserwować jest możliwość Giewont, a z innej – Gubałówkę. Nie wliczając tego, na terenie obiektu mieści się aż 6 wanien jacuzzi, z temperaturą wody 36 oC. Dla najmłodszych, niesamowitą atrakcją są zjeżdżalnie i rury, w których można osiągnąć prędkość nawet do 25 km/godzinę! Całkiem malutkie dzieci mają możliwość popluskać się w brodziku. Jakby tego w dodatku komuś było mało, obowiązkowo musi odwiedzić Dziką Rzekę, gdzie woda porusza się zgodnie z nurtem, naśladującym górski potok. Wszelkie toksyny stracić można w jednej z kilku różnych saun. Wstęp do nich, niestety, jest dodatkowo płatny, ale czas spędzony tam nie jest wliczany do całościowego czasu spędzonego na basenie.

Co interesujące, wyjście z basenu w ogóle nie musi znaczyć dla nas końca atrakcji. Do dyspozycji turystów jest w dodatku kręgielnia, na której, w międzyczasie, można napić się kawy czy alkoholu. Później, można udać się do restauracji na posiłek lub znajdującego się tam sklepiku, żeby nabyć niezbędne artykuły pływackie.

Nie powinno się zapominać, że w obiekcie, organizuje się również kursy nauki pływania czy zajęcia korekcyjne dla najmłodszych i młodzieży z wadami postawy. W dodatku, w znajdującym się obok kurorcie, można wziąć udział w pobytowym programie odchudzającym z odpowiednio ułożoną dietą lub w programie sportowym, poprawiającym i modelującym kształt sylwetki oraz rozwijającym kondycję zarówno fizyczną, jak i psychiczną. W cenę takich pobytów wliczone są koszty korzystania z basenu.

A z jakimi kwotami trzeba się liczyć, chcąc zwiedzić Aquapark? Za godzinę zapłacimy od 12 do 18 złotych. Ale dużo zależy od tego, o jakiej porze dnia przybędziemy, na jak długo i czy mamy zniżki. Należy jednak nie zapominać, że kolejnym kosztem jest opłata parkingowa, jeżeli na basem przyjedziemy samochodem, a rabaty dla uczniów szkół wyższych nie są przewidziane.

Wiadomo jest, że najpopularniejsze miasto w Tatrach zapewnia bardzo dużo rozrywek. Nie bez przyczyny jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miast w Polsce, a urlopowiczów nigdy tutaj nie jest za mało. Przygotowane na przybycie turystów są hotele Zakopane. Jest ich tak duża ilość, że na pewno każdy znajdzie tu coś odpowiadającego osobistym preferencjom. Jednakże, bezsprzecznie godnymi zarekomendowania są te hotele w Zakopanem, mieszczące się w bliskiej odległości od Aquaparku, a jednocześnie przy głównej ulicy. Są to między innym: Hotel Sabała oraz Hotel Litwor Zakopane.

września
30

Spotkania z Filmem Górskim w Zakopanem

„Stracony jest każdy dzień bez uśmiechu”. To motto jednego z największych polskich twórców literackich – Kornela Makuszyńskiego. Wszyscy doskonale znają jego twórczość. Od wczesnych klas podstawówki czytaliśmy „Szatana z siódmej klasy”, „Awanturę o Basię” czy „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Jego książki znane są na całym świecie, a te dwie ostatnie, nie jako jedyne, zostały nawet sfilmowane i do dzisiaj emitowane są w telewizji, wzbudzając ciągle wielką sympatię. Jednak Kornel Makuszyński nie tylko pisał dla dzieci. Był także rewelacyjnym krytykiem teatralnym (wiele lat pracował w przeróżnych teatrach) i publicystą (najbardziej znany był ze swoich felietonów na temat stolicy Tatr). Jego niebywały talent zauważony był już w pierwszych latach młodzieńczych, gdy pierwsze jego wiersze (po skrytykowaniu przez Leopolda Staffa), były opublikowane.

Swoje najmłodsze lata spędził we Lwowie, lecz prawie każdej zimy i lata przebywał w Zakopanem. I to właśnie tu, po drugiej wojnie światowej, razem ze swoją małżonką zamieszkał na stałe. Tu również zmarł, w 1953 roku i został pogrzebany na Cmentarzu Zasłużonych. Jednakże pamięć o nim nie zginęła. Do dzisiaj jego grób zdobią świeże kwiaty, co roku nadaje się Literacką Nagrodę jego imienia, a dzięki temu, że współfinansował narciarski klub sportowy, do teraz organizowane są zawody o memoriał Kornela Makuszyńskiego.

Jednak Zakopiańczykom, ciągle wydawało się, że to za mało, aby upamiętnić osiągnięcia artysty. Dlatego w roku 1931 nadano Makuszyńskiemu miano Honorowego Obywatela miasta, a w 1966 roku otwarto tutaj jego muzeum. Przyczyniła się do tego, między innymi, małżonka artysty – Janina Glazińska-Makuszyńska, która ofiarowała Ministerstwu Kultury i Sztuki zbiór dzieł sztuki swojego męża. Muzeum, jako Filia Muzeum Tatrzańskiego, mieści się w kamienicy „Opolanka”, w mieszkaniu, które kiedyś, zaraz obok zwykłych ludzi, zamieszkiwał artysta. W czterech pokojach znajdują się jednak nie wyłącznie dzieła, które Makuszyński miał, jak np. obrazy Stanisława Wyspiańskiego czy chińska porcelana. To również niebanalne upamiętnienie życia artysty. Znajdują się więc tutaj wszystkie pierwsze wydania wszelkich jego dzieł, jego rękopisy czy zwykłe listy, które wysyłał do najsławniejszych osobowości tamtejszej polskiej kultury czy czytelników. Na ścianach wiszą wycinki prasowe na jego temat czy zdjęcia z jego wizerunkiem. Oprócz tego, ściany zdobią dziecięce rysunki na temat Koziołka Matołka czy Małpki Fiki Miki oraz kadry z filmów, między innymi z „Szaleństw Panny Ewy”. Wszystko to ukazuje nam magiczny obraz życia i twórczości Makuszyńskiego. Wstęp do muzeum kosztuje jedynie 6 złotych za bilet zwykły, ale za to kustoszem jest żona twórcy. Trzeba także pamiętać, chcąc wybrać się do Kornela Makuszyńskiego w odwiedziny, że można to zrobić tylko od środy do niedzieli, każdego dnia do godziny 13.30.

Wybierając się do najpopularniejszego miasta w Tatrach, wręcz nie można nie zwiedzić Muzeum Kornela Makuszyńskiego. Nie zajmie to dużo czasu, a bez wątpienia będzie to ciekawą wędrówką w świat wspaniałego twórcy. Od jego czasów, miasto trochę się zmieniło, ale każdemu, kto chciałby mieszkać w tej samej dzielnicy, co pisarz, wypada polecić hotele w Zakopanem - Hotel Tuberoza, leżący przy ulicy Piłsudskiego lub Hotel Czarny Potok Zakopane, położony zaledwie kilka kroków od „Opolanki”. Oczywiście, hotele Zakopane leżą w różnych miejscach, dlatego ktoś, kto chciałby pomieszkać na Krupówkach, bez problemu znajdzie sobie tam nocleg.

Nie ma gwarancji, że podczas pobytu tu nasz kunszt literacki nagle osiągnie rangę talentu, lecz zawsze warto próbować. Może przynajmniej, chociażby pocztówki z pozdrowieniami ze stolicy gór będzie się pisało łatwiej. Na pocieszenie zawsze pozostają prześliczne górskie krajobrazy.

września
30

Muzeum Kornela Makuszyńskiego - Zakopane

„Stracony jest każdy dzień bez uśmiechu”. To motto jednego z największych rodzimych artystów literackich – Kornela Makuszyńskiego. Wszyscy dokładnie rozpoznają jego dzieła. Od pierwszych klas podstawówki czytaliśmy „Szatana z siódmej klasy”, „Awanturę o Basię” czy „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Jego powieści znane są na całym świecie, a te dwie ostatnie, nie jako jedyne, zostały nawet sfilmowane i do dnia dzisiejszego emitowane są w telewizji, wywołując ciągle wielką sympatię. Jednak Kornel Makuszyński nie tylko tworzył dla najmłodszych. Był również wybitnym krytykiem teatralnym (wiele lat pracował w przeróżnych teatrach) i publicystą (najbardziej znany był ze swoich felietonów na temat Zakopanego). Jego niebywały talent zauważony był już w pierwszych latach młodzieńczych, gdy pierwsze jego wiersze (po zrecenzowaniu przez Leopolda Staffa), zostały opublikowane.

Swoje najmłodsze lata mieszkał we Lwowie, ale prawie każdej zimy i lata przebywał w Zakopanem. I to właśnie tu, po drugiej wojnie światowej, wraz ze swoją małżonką osiedlił się na stałe. Tu również zmarł, w 1953 roku i został pogrzebany na Cmentarzu Zasłużonych. Jednakże pamięć o nim nie zginęła. Do dzisiaj jego grób ozdabiają świeże kwiaty, każdego roku nadaje się Literacką Nagrodę jego imienia, a dzięki temu, że współfinansował narciarski klub sportowy, do dnia dzisiejszego odbywają się zawody o memoriał Kornela Makuszyńskiego.

Jednakże Zakopiańczykom, nieustannie wydawało się, że to za mało, żeby upamiętnić dokonania artysty. Dlatego w roku 1931 nadano Makuszyńskiemu tytuł Honorowego Obywatela miasta, a w 1966 roku powstało tu jego muzeum. Przyczyniła się do tego, między innymi, małżonka twórcy – Janina Glazińska-Makuszyńska, która ofiarowała Ministerstwu Kultury i Sztuki zbiór dzieł sztuki swojego męża. Muzeum, jako Filia Muzeum Tatrzańskiego, mieści się w kamienicy „Opolanka”, w mieszkaniu, które kiedyś, zaraz obok szarych ludzi, zamieszkiwał artysta. W czterech pomieszczeniach znajdują się jednakże nie tylko dzieła, które Makuszyński miał, jak np. malowidła Stanisława Wyspiańskiego czy chińska porcelana. To także niebanalne upamiętnienie życia artysty. Znajdują się więc tu kolejne pierwsze wydania wszelkich jego dzieł, jego rękopisy czy zwykłe listy, które wysyłał do najsławniejszych osobowości ówczesnej polskiej kultury czy czytelników. Na ścianach wiszą wycinki prasowe na jego temat czy zdjęcia z jego wizerunkiem. Oprócz tego, ściany ozdabiają dziecięce prace na temat Koziołka Matołka czy Małpki Fiki Miki oraz kadry z filmów, między innymi z „Szaleństw Panny Ewy”. Wszystko to ukazuje nam genialny obraz życia i twórczości Makuszyńskiego. Wejście do muzeum kosztuje zaledwie 6 złotych za bilet normalny, lecz za to kustoszem jest żona artysty. Powinno się także nie zapominać, chcąc wybrać się do Kornela Makuszyńskiego w odwiedziny, że można to zrobić jedynie od środy do niedzieli, każdego dnia do godziny 13.30.

Wybierając się do najpopularniejszego miasta w Tatrach, wręcz nie można nie zwiedzić Muzeum Kornela Makuszyńskiego. Nie zajmie to wiele czasu, a bez wątpliwości będzie to wartą zapamiętania wycieczką w świat cudownego literata. Od jego czasów, miasto trochę się zmieniło, ale każdemu, kto chciałby pomieszkać w tej samej dzielnicy, co pisarz, należy polecić hotele w Zakopanem - Hotel Tuberoza, leżący przy ulicy Piłsudskiego czy Hotel Czarny Potok Zakopane, położony zaledwie kilka kroków od „Opolanki”. Oczywiście, hotele Zakopane położone są w różnych miejscach, dlatego ktoś, kto pragnąłby mieszkać na Krupówkach, bez problemu wyszuka sobie tam pokój.

Nie ma pewności, że w czasie przebywania tutaj nasz kunszt literacki nagle dostanie rangę talentu, lecz zawsze warto spróbować. Może przynajmniej, chociażby pocztówki z pozdrowieniami z Zakopanego będzie się pisało z większą łatwością. Na pocieszenie zawsze zostają niebanalne górskie widoki.

września
29

Wody Poznania

Większości z nas, Poznań kojarzy się zwłaszcza ze wspaniałymi, średniowiecznymi zabytkami, walczącymi o godzinie 12:00 koziołkami, wyjątkowej galerii Stary Browar i być może także z miejscowym zoo. Warto jednak pamiętać, że stolica Wielkopolski usytuowana jest na Pojezierzu Wielkopolskim, które sprawia, że miasto nabiera odmiennego charakteru. Dzieje się tak za sprawą licznych jezior i cieków wodnych znajdujących się na terenie stolicy Wielkopolski. Najbardziej znane wśród nich to oczywiście rzeka Warta, Jezioro Kierskie, Jezioro Maltańskie, Jezioro Strzeszyńskie i mnóstwo innych równie obszernych basenów.

Największym jeziorem Wielkopolski ( zajmuje aż 285 hektarów) jest Jezioro Kierskie. Powstało ono w skutek przemieszczania się po Polsce plejstoceńskiego lodowca. Utworzył on szczelinę w podłożu, nazywaną rynną polodowcową, którą współcześnie wypełnia już nie lód, a woda słodka. Zbiornik wodny usytuowany jest w zachodniej części stolicy województwa wielkopolskiego i stanowi istotny ośrodek rekreacyjny. Uprawiane są tutaj liczne sporty wodne, szczególnie żeglarstwo. Zimą zaś, gdy tafla jeziora Kierskiego zamarza, licznie przyjeżdżają tutaj sympatycy sportów alternatywnych takich jak bojer. Jest to rodzaj żaglowego ślizgu na lodzie. W obrębie tego zbiornika wodnego umiejscowione są dwa strzeżone kąpieliska szczególnie uczęszczane przez mieszkańców poznania: w Krzyżownikach i Kiekrzu. Ciekawostką dotyczącą Jeziora Kierskiego są rozgrywające się co roku zawody pływackie „Wpław przez Kiekrz”. Następnym, naturalnym akwenem stolicy województwa wielkopolskiego jest Jezioro Strzeszyńskie. Jego charakter jest nieco inny niż opisywanego wcześniej zbiornika. Zajmuje ono powierzchnię prawie 35 hektarów i jest miejscem tłumnie uczęszczanym przez sympatyków wędkarstwa. Jezioro to bowiem, znajduje się pod opieką Polskiego Związku Wędkarskiego, który zabiega o jakość wód jeziora (Jezioro Skrzeszyńskie jest najczystszym zbiornikiem Poznania), poziom zarybienia, ustanawia limity odłowów. Wszystko to sprawia, panują tu wyśmienite warunki do zarówno rekreacyjnego jak i sportowego wędkowania. W jeziorze można złowić między innymi: karasie, węgorze, karpie, szczupaki, liny leszcze, a także mnóstwo innych, równie interesujących gatunków zwierząt wodnych. Nie oznacza to jednak, że w akwenie tym nie można się kąpać. Wręcz przeciwnie, nad Jeziorem Strzeszyńskim znajduje się plaża dla niemal 10 tysięcy urlopowiczów. Nieopodal znajduje się nieco mniejsze, malownicze Jezioro Rusałka. Ze wszystkich stron otoczone jest lasami i z uwagi na swój urok było ono miejscem kręcenia scen do wielu filmów, spośród których najbardziej znany to Ogniem i Mieczem (Rusałka funkcjonowała w scenariuszu jako Dniepr). Kolejnym, jednakże sztucznym akwenem stolicy województwa wielkopolskiego jest Jezioro Maltańskie. Podczas II wojny światowej służyło ono jako miejsce hodowli ryb. Obecnie jednak zwykle uprawia się tutaj sporty wodne. Ze względu na mały ruch wody, panują tu dobre warunki do trenowania wioślarstwa (na Jeziorze Maltańskim rozgrywają się między innymi zawody Pucharu Świata w tej konkurencji). W bezpośrednim sąsiedztwie jeziora usytuowane jest między innymi Nowe Zoo, sztuczne lodowisko, a także niezwykłe centrum rozrywkowe Malta-Ski. Jest to przede wszystkim czynny przez cały rok, pokryty sztuczną nawierzchnią stok narciarski i tor saneczkowy, jednakże znajduje się tu także pole do nauki i gry w minigolfa oraz wyciąg krzesełkowy i talerzykowy.

Poznań jest miejscem bardzo uniwersalnym. Okazuje się, że nie tylko może on zaciekawić swoją barwną historią i ciekawymi miejscami, ale także oferuje wiele całkowicie współczesnych, a nawet nowatorskich atrakcji. Niezależnie jednak czy do stolicy województwa wielkopolskiego udamy się by poznawać jej historię, wędkować, opalać się, pływać czy zjeżdżać na nartach, zapoznajmy się wcześniej z niezwykle bogatą ofertą poznańskich hoteli. Spośród nich wyróżniają się zwłaszcza dwa wyjątkowe hotele Poznań: Hotel HP Park Poznań oraz Hotel Henlex Poznań. Charakteryzuje je zarówno wyśmienita lokalizacja jak i wysoka jakość oferowanych usług. Bez cienia wątpliwości zadowolą one nawet najbardziej wybrednego urlopowicza.

września
29

Poznań miejscem pielgrzymek

Mało kto wie, że do połowy XVIII wieku, stolica Wielkopolski była jednym z głównych ośrodków pielgrzymowania chrześcijan w Polsce. W stolicy Wielkopolski bardzo silnie zakorzenił się bowiem kult Bożego Ciała. Ma to związek ze średniowieczną legendą, według której w miejscu, w którym obecnie usytuowany jest Kościół Bożego Ciała wydarzyło się wiele niecodziennych uzdrowień oraz mnóstwo innych, niecodziennych zjawisk. Wiekowa historia spisana przez znanego historyka Jana Długosza mówi, iż w 1399 roku w stolicy Wielkopolski miała miejsce profanacja opłatka znajdującego się w tabernakulum. Podobno, grupa poznańskich Żydów postanowiła dociekać, czy przyjmowana przez katolików komunia jest rzeczywiście ciałem Jezusa Chrystusa czy tylko wymysłem jego wyznawców. Aby tego dokonać postanowili przekupić jedną z parafianek, która przyjąwszy hostię podczas mszy świętej, wyjęła ją z ust i oddała w ręce ciekawskich Żydów. Wydarzenie to, prawdopodobnie rozegrało się w Kościele Serca Jezusowego, który istnieje także obecnie. Można odnaleźć również inną wersję powyższej legendy, zgodnie z którą komunia została ukradziona wprost z tabernakulum.

Niezależnie od sposobu pozyskania komunii, według „Roczników” Judaiści przenieśli je do kamienicy usytuowanej na skrzyżowaniu ulic Żydowskiej i Kramarskiej. Tam rozpoczęli realizację swojego świętokradzkiego planu. Położywszy sakrament na blacie stołu poczęli nakłuwać go za pomocną noży. Opłatki nie łamała się jednak, natomiast wydobyła się z nich prawdziwa, ludzka krew. Jak głosi opowieść, jedna z jej kropel spadła na niewidomą kobietę, która od razu odzyskała wzrok. Zdumieni i wystraszeni siłą hostii Żydzi postanowili się jej czym prędzej pozbyć. Próby umieszczenia sakramentu pod ziemią, utopienia go, bądź zniszczenia były jednak bezskuteczne. Okazywało się bowiem, że hostie za każdym razem powracają. Podobnie było na pobliskich bagnach, kiedy to zrozpaczeni złodzieje po raz kolejny próbowali pozbyć się kłopotliwych przedmiotów. Hostie jednak zamiast tonąć otoczyły się świetlistą aurą i poczęły unosić się ponad ziemią. Przerażeni Żydzi widząc to uciekli.

15 sierpnia 1399 roku wznoszący się nad ziemią sakrament ujrzał pewien pasterz, gdy jego stado zaczęło klękać wokół tego przedziwnego zjawiska. Na miejsce to przybyli wówczas poznańscy mieszczanie, duchowieństwo, władze miasta. Wśród zebranych był także dominikanin – Jan Ryczywół. Jak podaje legenda, gdy wzniósł on patenę, hostie samoistnie na niej spoczęły. Komunikanty przeniesiono do miejscowej kolegiaty ale nie zakończyło to jednak niecodziennych zdarzeń związanych z Ciałem Chrystusa. Następnego dnia bowiem, opłatki na powrót zniknęły. Po długotrwałych poszukiwaniach okazało się, że w dalszym ciągu znajdują się na bagnach – tam skąd poprzedniego dnia je zabrano. Postanowiono wówczas, że komunia musi pozostać dokładnie w tym miejscu. W związku z tym, zbudowano tutaj drewnianą kapliczkę, którą wkrótce zastąpił murowany Kościół Bożego Ciała, ufundowany przez ówczesnego króla Polski Władysława Jagiełłę. Zgodnie z zapiskami kronikarzy, władca naszego kraju modlił się w tym miejscu przed bitwą z Krzyżakami. Po odniesieniu triumfu pod Grunwaldem, król Jagiełło przybył do stolicy Wielkopolski ponownie, aby oddać cześć świętemu Ciału Chrystusa.

Od tamtego czasu, Poznań stała się jednym z najpopularniejszych miejsc pielgrzymowania w Polsce. Przede wszystkim pielgrzymowano tu w nadziei na uzdrowienie, rzeczywiście bowiem w kościele odnotowano wiele niecodziennych przypadków ustępowania śmiertelnej, bądź też nieuleczalnej dolegliwości . W latach późniejszych, w miejscu gdzie prawdopodobnie miało miejsce bezczeszczenie hostii przez Żydów powstał Kościół Najświętszej Krwi Pana Jezusa. Mimo, że pod koniec XVIII stulecia kult Bożego Ciała nieco utracił na znaczeniu, wiele osób w dalszym ciągu przyjeżdża do stolicy województwa wielkopolskiego, aby oddawać hołd profanowanym niegdyś komunikantom. Pielgrzymkę w znacznym stopniu można sobie ułatwić korzystając z bogatej oferty poznańskichhoteli. Należy wyróżnić w niej szczególnie dwa hotele Poznań: Hotel Topaz oraz Hotel 222. Charakteryzuje je wysoka jakość oferowanych usług, dogodna lokalizacja oraz bardzo przystępna cena. Bez wątpienia obydwa te hotele w Poznaniu są w stanie zadowolić nawet najbardziej wymagającego turystę.

września
29

Poznań - komunikacja w mieście

Poznań zachwyca pod wieloma względami. Ciekawe, historyczne zabytki, doskonała, nowoczesna infrastruktura usługowo – rozrywkowa, doskonałe obiekty sportowe, a także wiele niespotykanych nigdzie indziej ciekawostek sprawiają, że stolica województwa wielkopolskiego jest jednym z najpopularniejszych i najlepiej rozpoznawalnych na świecie polskich miast. Bliskość pozbawionych już barier celnych Niemiec oraz wysoki poziom rozwoju urbanistycznego sprawiają, że stolica województwa wielkopolskiego może uchodzić za nowoczesną, europejską aglomerację na miarę XXI wieku. Decydują o tym także dobrze rozwinięte poznańskie drogi, obwodnice oraz wzorowo rozplanowana komunikacja miejska, handlowa czy pasażerska.

Jak dobrze wiemy, prawdziwą bolączką Polski jest wolne tempo budowy autostrad. Zdaje się jednak, że problem ten nie dotyczy Poznania. W jej znajduje się bowiem 252 kilometrowy fragment autostrady A2. Jest ona krajową częścią europejskiej drogi E30. Biegnie ona z zachodu na wschód, łącząc między innymi Berlin, Warszawę i Moskwę. Niestety, jej jakość jeszcze przez długie lata pewnie będzie odbiegać od pożądanego stanu. Ma to zmienić rozbudowa krajowej autostrady A2, tak by przebiegała od przejścia granicznego w Świecku do graniczących z Białorusią Kukuryków. Obecnie istniejący fragment autostrady (Nowy Tomyśl – Stryków) umożliwia wygodny dojazd do stolicy województwa wielkopolskiego z zachodniej i wschodniej części naszego kraju. Warto zapamiętać, że poza jej częścią zlokalizowaną w obrębie Poznania jest ona na całej długości trasą płatną. Darmową alternatywą wobec autostrady jest krajowa droga nr 92.

Podróżujący do Poznania z północy i południa powinni skorzystać z innej europejskiej trasy – E261. Jego polska część, droga krajowa nr 5, przebiega przez trzy województwa: kujawsko – pomorskie, wielkopolskie i dolnośląskie, a także trzy duże miasta: Trójmiasto, Poznań oraz Wrocław. W opozycji do autostrady A2, jej układ jest wyraźnie pionowy. Podobny charakter i kierunek posiada krajowa trasa nr 11 biegnąca z Kołobrzegu do Bytomia. Stolica Wielkopolski jest więc bardzo istotnym węzłem komunikacyjnym. Dzięki solidnie rozplanowanym obwodnicom bezkolizyjnie łączy ona ciągle wydłużającą się trasę A2 z innymi ważnymi drogami państwowymi. Ruch samochodowy to jednak nie wszystko. Stolica Wielkopolski pełni także ważną rolę w europejskim transporcie kolejowym. Dzięki aż 16 stacjom można się stąd udać do takich miejsc jak: Praga, Berlin czy Kijów, wszystkich większych (liczących powyżej 100 tysięcy mieszkańców) miast w kraju, a także szeregu innych mniejszych miejscowości. Na terenie stolicy Wielkopolski istnieje Zakład Taboru Poznań oraz Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego. Ponadto warto wspomnieć, że w Poznaniu znajduje się jedyne Muzeum Ratownictwa Kolejowego w Polsce.

Osoby niezmotoryzowane, preferujące szybką i wygodną podróż mogą skorzystać z transportu lotniczego dzięki lotnisku pasażerskim Ławica. Zaś podróżowanie po samym Poznaniu umożliwia bardzo dobrze przygotowana komunikacja miejska. Dzięki niespotykanej nigdzie indziej bezkolizyjnej linii Szybkiego Tramwaju (rozwija prędkość nawet 70 km/h) przemieszczanie się po Poznaniu jest niezwykle łatwe i przyjemne. Długość linii tramwaju ciągle się powiększa i w niedługim czasie z pewnością obejmie całą poznańską aglomerację. Oczywiście można również zdecydować się na transport autobusowy. Poznań oferuje swoim mieszkańcom najnowocześniejszy tabor autobusowy w Polsce. Dzięki temu, po stolicy Wielkopolski jeżdżą tylko pojazdy niskopodłogowe, dostosowane do potrzeb inwalidów. Z uwagi na tę grupę ludzi w Poznaniu wprowadzono ponadto system mobilnego rozkładu jazdy „Ginger”, który znacznie ułatwia przemieszczanie się osobom niewidomym.

Widać więc jak bardzo Poznań bardzo dba o turystów. Jest on nie tylko przepięknym miastem bardzo zasobnym w zabytki, ale także niezwykle nowoczesną aglomeracją wychodzącą naprzeciw ludzkim potrzebom. A jest nim bez wątpienia bezpieczny, szybki i wygodny transport. Równie komfortowe są także poznańskie hotele. Spośród ich bogatej oferty warto wyróżnić zwłaszcza dwa hotele Poznań: Hotel Gromada oraz Hotel System Premium. Charakteryzuje te hotele w Poznaniu nie tylko przystępna cena, ale także doskonała lokalizacja i przede wszystkim doskonała jakość oferowanych usług.

września
29

Szczeciński złoty szlak

Ważnym walorem turystycznym, co zwiększa atrakcyjność – są specjalnie zorganizowane trasy turystyczne, które nie tylko ułatwiają turystom kierunek zwiedzania, ale również tworzą spójną całość i są elementem przyrodoznawczym.

Na dzień dzisiejszy w każdym mieście i miasteczku, można odnaleźć trasy turystyczne, które podkreślają walory miejsc, wskazują to, co warte jest poznania, ale także zachęcają do wędrówek i poszukiwań innych, tajemniczych miejsc danego terenu.
Jednym z miast, które posiada liczne trasy turystyczne – zarówno w centrum miasta, na jego obrzeżach, pośród lasów, czy nawet w podziemiach – jest – Szczecin. Stolica województwa zachodniopomorskiego ukrywa w sobie bogatą historię, którą możemy poznać w każdym zakątku miasta. Dziś chciałabym przedst