września
30

Turystyczne atrakcje okolic Krakowa

Zwiedzając dane miasto zawyczaj koncentrujemy się na jego centrum, zapominając o jego okolicach, które często dodatkowo stanowią nie lada atrakcję i ukrywają wiele interesujących miejsc. Miejsc tym bardziej ciekawych, że posiadają swój urok i nie są oblegane przez rzesze przyjezdnych i można pokusić się o stwierdzenie, iż mimo swojej atrakcyjności i udostępnieniu do zwiedzania – nie dopadła ich wielkomiejska, technologiczna cywilizacja.

Jednym z tego typu miejsc w granicach Polski jest z pewnością Kraków i jego okolice, głównie północna część. Ojcowski Park Narodowy obejmuje tereny, gdzie przyroda Jury Krakowsko – Częstochowskiej stanowi tło dla wydarzeń dziejowych, stwarzając tym samym wyjątkowe miejsca do podróży, które nie tylko czegoś uczą, ale także relaksują, zachwycając swoimi unikatowymi krajobrazami.

Idealnym miejscem na eskapady – bądź w rodzinnym gronie, bądź w pojedynkę jest z całą pewnością Szlak Orlich Gniazd. Jest to system średniowiecznych budowli, które w minionych czasach spełniały rolę obronną, dziś stanowią nie lada atrakcję turystyczną. Główny szlak wynosi ponad 163 km i łączy wszystkie zamki i obiekty historyczne na terenie Wyżyny Krakowsko – Częstochowskiej.

Jednym z atrakcyjniejszych obiektów usytuowanych w okolicach Krakowa jest niewielka osada znajdująca się na terenie wsi Sułoszowa – Pieskowa Skała. Na jej terenach postawiony został zamek zwany popularnie „Małym Wawelem”, który jest także oddziałem Muzeum Zamku Królewskiego na Wawelu. O ile na dziedziniec może wejść każdy i podziwiać wspaniałe widoki, o tyle jeśli mamy ochotę poznać bliżej historyczną sztukę i pamiątki historyczne – do muzeum obowiązują bilety w cenie 10 polskich złotych, lub 7 – w przypadku biletu ulgowego. W piątki muzeum nie pobiera żadnych opłat.

Dodatkową atrakcją jest fakt, iż do zamku przylega park krajobrazowy, w którym znajduje się wapienna skała – popularnie zwana „Maczugą Herkulesa” lub inaczej – „Czarcią skałą” lub „Sokolicą”. W przeszłości zwana „Maczugą Kraka” oznaczała zwycięstwo króla nad złym smokiem, który stanowił zagrożenie, a później – miała strzec gród przed osobami, które chciały przyjechać do grodu z nieuczciwymi zamiarami. W pobliżu znaleźć można również malowniczy kompleks pięciu stawów, który został założony w XVI wieku i obecnie gromadzi wiele gatunków roślin i płazów, które są pod szczególna ochroną.

Dla pasjonatów historii polecam szlak Orlich Gniazd, dla artystów szukających inspiracji – Ojcowski Park Narodowy, który zarazem jest najstarszym w Polsce. Na jego terenie znajdują się liczne historyczne zabytki, ale to w głównej mierze naturalny krajobraz warunkuje o jego niepowtarzalności. Park szczyci się bogactwem form skalnych, unikatową szatą roślinną. Malownicze doliny, jaskinie skalne, z którymi wiążą się barwne legendy, potoki i stawy – wszystko to czyni to miejsce niepowtarzalnym. Pasjonaci górskich wspinaczek – znajdą tu idealne miejsca dla tego rodzaju atrakcji. Pasjonatów archeologii i prehistorii czeka niesamowita wyprawa w głąb historii.

Z całą pewnością – jest to miejsce wyjątkowe, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Z uwgi na bezpieczeństwo – polecam zwiedzać okolice Krakowa w czasie dnia, a na wieczorne szaleństwa lub odpoczynek zapraszam do Krakowa. Dodatkowo polecam oferty krakowskich hoteli. Hotel Irbis czy Hotel Mikołaj (hotele Kraków) to odpowiednie miejsca dla przyjezdnych turystów.

września
30

Krakowskie kopce

Ciepły wrześniowy poranek. Energicznie gimnastykuję się w blasku słońca w krakowskim hotelu „Eden” (hotele Kraków). Korzystając z pogody, szybko decyduję się na wycieczkę za miasto. Moim dzisiejszym celem są krakowskie kopce. Najbardziej znanym jest Kopiec Kościuszki. Zatem tam w pierwszej kolejności kieruję swe kroki…

O krakowskich kopcach słów kilka…
Początkową koncepcją budowania kopców, które przypominają formę ściętego stożka, była idea tworzenia miejsca pochówku. Oraz dodatkowo spełniały role kultowe, obserwacyjne, a także obronne. Z czasem jego funkcjonalność zaczęła kierować się w stronę udokumentowania znaczących, przełomowych wydarzeń czy osobistości zasłużonych dla państwa.

Obecnie oprócz wartości historycznej i turystycznej, spełniają funkcje rekreacyjne. Organizowane są tu różnego typu wydarzenia i spotkania towarzyskie.

W samym Krakowie znajdują się cztery kopce – kolejno nazwane, wspomnianym przeze mnie Kopcem Kościuszki, Piłsudskiego, jest również Kopiec Kraka oraz Wandy.
Powoli zbliżam się do celu, jakim jest góra Kościuszki, której początek datowany jest na rok 1820. Cała praca budowli zajęła trzy lata i sfinansowana była przez ówczesnych mieszkańców Krakowa. Wzgórze wznosi się na wysokość 333 metrów nad poziomem morza, ale sam kopiec równy jest długości 34,1 metra. Przede wszystkim jest pomnikiem pamięci narodowej. Usypany z ziemi gdzie stoczono bitwę pod Racławicami, Maciejowicami, Dubienką, jak również z północnych ziem amerykańskich. Podczas II wojny światowej okupanci starali się zniszczyć polską pamiątkę narodową, ale ich wysiłki były nadaremne i kopiec przetrwał do dziś.

Jest to najbardziej reprezentacyjny ze stożków. Z jego szczytu przy sprzyjającej pogodzie – można dostrzec najodleglejsze tereny Krakowa. Cała panorama tego królewskiego miasta oferuje niezapomniany widok. Dodatkowo także ma w swojej ofercie różnego rodzaju atrakcje. Wyremontowany, łądnie oświetlony w nocy – robi niesamowite wrażenie. Ponadto odbywają się tu imprezy plenerowe, ogniska, koncerty. Swoim urokiem zachęca nie tylko turystów, ale stanowi wspaniałe miejsce, zarówno rekreacyjne, jak i odprężające dla mieszkańców Krakowa i okolic.
Spacerując trasą prowadzącą z kopca Kościuszki można dojść do następnego stożka, upamiętniającego kolejnego z polskich bohaterów narodowych – Józefa Piłsudskiego. Początkowo nazywany był kopcem Niepodległości. Jego budowa zajęła także trzy lata. I choć jest najmłodszym z krakowskich wzgórz wznosi się na wysokość 36 metrów, co czyni go najwyższym.

Najstarszym zaś jest Kopiec Wandy. Co interesujące, współczesne badania wykazały, że jego historyczne początki sięgają czasów prehistorycznych. Materiały archeologiczne datują jego powstanie 500 lat przed naszą erą. Wzgórze to przeżyło wiele. Nie tylko niejedną bitwę, ale również niejedną historię miłosną…

Jednakże zwiedzanie najstarszego ze wzgórz odkładam na kolejny raz. Dziś zostanę przy Kopcu Kościuszki gdzie zaplanowano ciekawe wydarzenia artystyczne. A później spotkam się ze znajomymi i dzisiejszą noc spędzimy w krakowskim Hotelu Classic.

września
30

Jeden z siedmiu cudów Polski

Wraz z mijającym czasem zmienia się człowiek, a wraz z nim – jego środowisko. Pojawiają się nieznane dotychczas idee, które wskazują wzór i wzorzec w przeróżnych kategoriach kultury człowieka. Dzięki temu nasz dorobek kulturowy jest urozmaicony. Stanowi także inspirację dla przyszłych pokoleń. Niektóre z pamiątek historycznych odzwierciedlają pewne minione wydarzenia lub stają się obiektem, który pozostawia pamiątkę czasów minionych. Tego typu pamiątek jest wiele. Ciężko stwierdzić, które z nich prezentują szczególną wartość lub są specyficzne w kategoriiartystycznego kanonu piękna. Jednak zaistniała koncepcja, aby każdy miał szansę zdecydowania, które obiekty według niego przedstawiają najwyższą wartość. Tym samym do 19 września bieżącego roku, internauci mogli spośród 400 zgłoszonych, a 27 wyłonionych przez komisję budowli – wybrać – „siedem cudów Polski”. Plebiscyt został zorganizowany na wzór konkursu „Siedem nowych cudów świata”.

Jednym z obiektów nominowanych była kopalnia soli w Wieliczce, która wg internautów zyskała największą liczbę głosów. Spośród wszystkich oddanych głosów – ponad 35% przypadło właśnie zabytkowej kopalni.
Kopalnia soli kamiennej w Wieliczce jest najstarszą na świecie, pamięta jeszcze czasy średniowiecza. Jako jedyny tego typu obiekt funkcjonujący od czasów pradawnych do dziś, który ułatwia prześledzenie rozwoju techniki górniczej na przełomie wieków.

Najstarsza kopalnia to ponad 300 km wyrobisk, które znajdują się na 9 poziomach. Najgłębszy znajduje się 327 metrów pod powierzchnią ziemi. W przybliżeniu ogólna długość chodników mierzona jest na ponad 300 km wyrobisk, w tym – chodników, komór eksploatacyjnych, szybów, pochylni, jezior. Jednak udostępniona trasa turystyczna obejmuje zaledwie 3 km, na którą składa się 20 komór, które znajdują się na głębokości od 64 do 135 metrów.
Dzięki turystycznym terenom kopalnia „Wieliczka” ma w ofercie wiele atrakcji i przedstawia ciekawe propozycje poznania tego historycznego obiektu. Jedną z ciekawszych atrakcji, która zwraca uwagę wielu turystów – są właściwości lecznicze, dzięki wyjątkowemu mikroklimatowi, który odczuwa się w kopalni. Dzięki dużej wilgotności, zawartości chlorku sodu, a także stałemu ciśnieniu, jonizacji i promieniowaniu świetlnemu – w powietrzu znajduje się wysoka zawartość manganu, magnezu i wapnia. Z tego też względu, w komorze zwanej „Jeziorem Wessel” organizowane są turnusy o charakterze rehabilitacyjnym dla osób, które mają problemy z górnymi drogami oddechowymi.

W części udostępnionej turystom znajduje się również Kaplica św. Antoniego, w której dawniej odprawiane były nabożeństwa dla górników. Znajdują się w niej liczne rzeźby o charakterze sakralnym wykonane z soli. Warte uwagi są także – Komora Mikołaja Kopernika, w którym można znaleźć jego popiersie, czy też JózefaPiłsudskiego . Kaplica św. Kingi zwana inaczej podziemnym kościołem, w której znajdują się relikwie patronki – czynna jest do dnia dzisiejszego, gdzie odbywają się uroczyste msze święte. Z przewodnikiem można również zwiedzić Komorę Stanisława Staszica, która jest najwyższą w kopalni, czy też Komorę Warszawa, w której mają miejsce przeróżne górnicze uroczystości i imprezy okolicznościowe, koncerty, bale.

Jeśli Wieliczka to oczywiście także – Kraków, w którym również podziwiać możemy obiekty znajdujące się na liście „Siedmiu cudów Polski”. Do tych poszukiwań zachęcam osobiście. Ponadto polecam skorzystanie z oferty krakowskich hoteli. Hotel Stary czy Hotel Copernicus (hotele Kraków) to miejsca, które z pewnością w rankingu prestiżowych hoteli, nie tylko w kraju ale i w Europie, plasowałyby się w czołówce.

września
30

Zakopiański Aquapark

Góry są tak niepowtarzalnym miejscem, że przyjeżdżamy tuta bez względu na porę roku. Latem lubimy po nich spacerować czy jeździć rowerem, rozkoszując się ładnymi krajobrazami. Zimą, natomiast, korzystamy z wariantu uprawiania sportów, takich jak snowboard czy jazda na nartach. Często góry, jednoznacznie kojarzone są z bardzo aktywnym odpoczynkiem. Z tego powodu jedno z najpopularniejszych miast w Polsce zapewnia swoim odwiedzającym jeszcze jeden typ sportowych doznań – jeden z najlepszych Aquaparków w kraju nad Wisłą, znajdujący się przy ulicy Jagiellońskiej.

Aquapark oferuje dużo możliwości spędzania wolnego czasu. Począwszy od basenu pływackiego o długości 25 metrów. Dzieli się on na trzy tory, które można wcześniej zabukować. Co prawda, dla profesjonalnych sportowców, może być tam ciut za płytko, bo woda w najgłębszym miejscu dosięga zaledwie 150 centymetrów, lecz przecież wziąć pod uwagę powinno się również najmłodszych i tych, którzy pływać dopiero zaczynają się uczyć. A zawsze bezpieczniej jest przecież, czuć grunt pod nogami. Basen rekreacyjny, idealny jest do zabaw dla całej rodziny. W dodatku wyposażony jest w bicze wodne oraz podwodne leżanki. Możemy także pójść do basenu geotermalnego, który położony jest na tarasie, zewnątrz budynku. Stąd, z jednej strony, obserwować jest możliwość Giewont, a z innej – Gubałówkę. Nie wliczając tego, na terenie obiektu mieści się aż 6 wanien jacuzzi, z temperaturą wody 36 oC. Dla najmłodszych, niesamowitą atrakcją są zjeżdżalnie i rury, w których można osiągnąć prędkość nawet do 25 km/godzinę! Całkiem malutkie dzieci mają możliwość popluskać się w brodziku. Jakby tego w dodatku komuś było mało, obowiązkowo musi odwiedzić Dziką Rzekę, gdzie woda porusza się zgodnie z nurtem, naśladującym górski potok. Wszelkie toksyny stracić można w jednej z kilku różnych saun. Wstęp do nich, niestety, jest dodatkowo płatny, ale czas spędzony tam nie jest wliczany do całościowego czasu spędzonego na basenie.

Co interesujące, wyjście z basenu w ogóle nie musi znaczyć dla nas końca atrakcji. Do dyspozycji turystów jest w dodatku kręgielnia, na której, w międzyczasie, można napić się kawy czy alkoholu. Później, można udać się do restauracji na posiłek lub znajdującego się tam sklepiku, żeby nabyć niezbędne artykuły pływackie.

Nie powinno się zapominać, że w obiekcie, organizuje się również kursy nauki pływania czy zajęcia korekcyjne dla najmłodszych i młodzieży z wadami postawy. W dodatku, w znajdującym się obok kurorcie, można wziąć udział w pobytowym programie odchudzającym z odpowiednio ułożoną dietą lub w programie sportowym, poprawiającym i modelującym kształt sylwetki oraz rozwijającym kondycję zarówno fizyczną, jak i psychiczną. W cenę takich pobytów wliczone są koszty korzystania z basenu.

A z jakimi kwotami trzeba się liczyć, chcąc zwiedzić Aquapark? Za godzinę zapłacimy od 12 do 18 złotych. Ale dużo zależy od tego, o jakiej porze dnia przybędziemy, na jak długo i czy mamy zniżki. Należy jednak nie zapominać, że kolejnym kosztem jest opłata parkingowa, jeżeli na basem przyjedziemy samochodem, a rabaty dla uczniów szkół wyższych nie są przewidziane.

Wiadomo jest, że najpopularniejsze miasto w Tatrach zapewnia bardzo dużo rozrywek. Nie bez przyczyny jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miast w Polsce, a urlopowiczów nigdy tutaj nie jest za mało. Przygotowane na przybycie turystów są hotele Zakopane. Jest ich tak duża ilość, że na pewno każdy znajdzie tu coś odpowiadającego osobistym preferencjom. Jednakże, bezsprzecznie godnymi zarekomendowania są te hotele w Zakopanem, mieszczące się w bliskiej odległości od Aquaparku, a jednocześnie przy głównej ulicy. Są to między innym: Hotel Sabała oraz Hotel Litwor Zakopane.

września
30

Spotkania z Filmem Górskim w Zakopanem

„Stracony jest każdy dzień bez uśmiechu”. To motto jednego z największych polskich twórców literackich – Kornela Makuszyńskiego. Wszyscy doskonale znają jego twórczość. Od wczesnych klas podstawówki czytaliśmy „Szatana z siódmej klasy”, „Awanturę o Basię” czy „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Jego książki znane są na całym świecie, a te dwie ostatnie, nie jako jedyne, zostały nawet sfilmowane i do dzisiaj emitowane są w telewizji, wzbudzając ciągle wielką sympatię. Jednak Kornel Makuszyński nie tylko pisał dla dzieci. Był także rewelacyjnym krytykiem teatralnym (wiele lat pracował w przeróżnych teatrach) i publicystą (najbardziej znany był ze swoich felietonów na temat stolicy Tatr). Jego niebywały talent zauważony był już w pierwszych latach młodzieńczych, gdy pierwsze jego wiersze (po skrytykowaniu przez Leopolda Staffa), były opublikowane.

Swoje najmłodsze lata spędził we Lwowie, lecz prawie każdej zimy i lata przebywał w Zakopanem. I to właśnie tu, po drugiej wojnie światowej, razem ze swoją małżonką zamieszkał na stałe. Tu również zmarł, w 1953 roku i został pogrzebany na Cmentarzu Zasłużonych. Jednakże pamięć o nim nie zginęła. Do dzisiaj jego grób zdobią świeże kwiaty, co roku nadaje się Literacką Nagrodę jego imienia, a dzięki temu, że współfinansował narciarski klub sportowy, do teraz organizowane są zawody o memoriał Kornela Makuszyńskiego.

Jednak Zakopiańczykom, ciągle wydawało się, że to za mało, aby upamiętnić osiągnięcia artysty. Dlatego w roku 1931 nadano Makuszyńskiemu miano Honorowego Obywatela miasta, a w 1966 roku otwarto tutaj jego muzeum. Przyczyniła się do tego, między innymi, małżonka artysty – Janina Glazińska-Makuszyńska, która ofiarowała Ministerstwu Kultury i Sztuki zbiór dzieł sztuki swojego męża. Muzeum, jako Filia Muzeum Tatrzańskiego, mieści się w kamienicy „Opolanka”, w mieszkaniu, które kiedyś, zaraz obok zwykłych ludzi, zamieszkiwał artysta. W czterech pokojach znajdują się jednak nie wyłącznie dzieła, które Makuszyński miał, jak np. obrazy Stanisława Wyspiańskiego czy chińska porcelana. To również niebanalne upamiętnienie życia artysty. Znajdują się więc tutaj wszystkie pierwsze wydania wszelkich jego dzieł, jego rękopisy czy zwykłe listy, które wysyłał do najsławniejszych osobowości tamtejszej polskiej kultury czy czytelników. Na ścianach wiszą wycinki prasowe na jego temat czy zdjęcia z jego wizerunkiem. Oprócz tego, ściany zdobią dziecięce rysunki na temat Koziołka Matołka czy Małpki Fiki Miki oraz kadry z filmów, między innymi z „Szaleństw Panny Ewy”. Wszystko to ukazuje nam magiczny obraz życia i twórczości Makuszyńskiego. Wstęp do muzeum kosztuje jedynie 6 złotych za bilet zwykły, ale za to kustoszem jest żona twórcy. Trzeba także pamiętać, chcąc wybrać się do Kornela Makuszyńskiego w odwiedziny, że można to zrobić tylko od środy do niedzieli, każdego dnia do godziny 13.30.

Wybierając się do najpopularniejszego miasta w Tatrach, wręcz nie można nie zwiedzić Muzeum Kornela Makuszyńskiego. Nie zajmie to dużo czasu, a bez wątpienia będzie to ciekawą wędrówką w świat wspaniałego twórcy. Od jego czasów, miasto trochę się zmieniło, ale każdemu, kto chciałby mieszkać w tej samej dzielnicy, co pisarz, wypada polecić hotele w Zakopanem - Hotel Tuberoza, leżący przy ulicy Piłsudskiego lub Hotel Czarny Potok Zakopane, położony zaledwie kilka kroków od „Opolanki”. Oczywiście, hotele Zakopane leżą w różnych miejscach, dlatego ktoś, kto chciałby pomieszkać na Krupówkach, bez problemu znajdzie sobie tam nocleg.

Nie ma gwarancji, że podczas pobytu tu nasz kunszt literacki nagle osiągnie rangę talentu, lecz zawsze warto próbować. Może przynajmniej, chociażby pocztówki z pozdrowieniami ze stolicy gór będzie się pisało łatwiej. Na pocieszenie zawsze pozostają prześliczne górskie krajobrazy.

września
30

Muzeum Kornela Makuszyńskiego - Zakopane

„Stracony jest każdy dzień bez uśmiechu”. To motto jednego z największych rodzimych artystów literackich – Kornela Makuszyńskiego. Wszyscy dokładnie rozpoznają jego dzieła. Od pierwszych klas podstawówki czytaliśmy „Szatana z siódmej klasy”, „Awanturę o Basię” czy „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. Jego powieści znane są na całym świecie, a te dwie ostatnie, nie jako jedyne, zostały nawet sfilmowane i do dnia dzisiejszego emitowane są w telewizji, wywołując ciągle wielką sympatię. Jednak Kornel Makuszyński nie tylko tworzył dla najmłodszych. Był również wybitnym krytykiem teatralnym (wiele lat pracował w przeróżnych teatrach) i publicystą (najbardziej znany był ze swoich felietonów na temat Zakopanego). Jego niebywały talent zauważony był już w pierwszych latach młodzieńczych, gdy pierwsze jego wiersze (po zrecenzowaniu przez Leopolda Staffa), zostały opublikowane.

Swoje najmłodsze lata mieszkał we Lwowie, ale prawie każdej zimy i lata przebywał w Zakopanem. I to właśnie tu, po drugiej wojnie światowej, wraz ze swoją małżonką osiedlił się na stałe. Tu również zmarł, w 1953 roku i został pogrzebany na Cmentarzu Zasłużonych. Jednakże pamięć o nim nie zginęła. Do dzisiaj jego grób ozdabiają świeże kwiaty, każdego roku nadaje się Literacką Nagrodę jego imienia, a dzięki temu, że współfinansował narciarski klub sportowy, do dnia dzisiejszego odbywają się zawody o memoriał Kornela Makuszyńskiego.

Jednakże Zakopiańczykom, nieustannie wydawało się, że to za mało, żeby upamiętnić dokonania artysty. Dlatego w roku 1931 nadano Makuszyńskiemu tytuł Honorowego Obywatela miasta, a w 1966 roku powstało tu jego muzeum. Przyczyniła się do tego, między innymi, małżonka twórcy – Janina Glazińska-Makuszyńska, która ofiarowała Ministerstwu Kultury i Sztuki zbiór dzieł sztuki swojego męża. Muzeum, jako Filia Muzeum Tatrzańskiego, mieści się w kamienicy „Opolanka”, w mieszkaniu, które kiedyś, zaraz obok szarych ludzi, zamieszkiwał artysta. W czterech pomieszczeniach znajdują się jednakże nie tylko dzieła, które Makuszyński miał, jak np. malowidła Stanisława Wyspiańskiego czy chińska porcelana. To także niebanalne upamiętnienie życia artysty. Znajdują się więc tu kolejne pierwsze wydania wszelkich jego dzieł, jego rękopisy czy zwykłe listy, które wysyłał do najsławniejszych osobowości ówczesnej polskiej kultury czy czytelników. Na ścianach wiszą wycinki prasowe na jego temat czy zdjęcia z jego wizerunkiem. Oprócz tego, ściany ozdabiają dziecięce prace na temat Koziołka Matołka czy Małpki Fiki Miki oraz kadry z filmów, między innymi z „Szaleństw Panny Ewy”. Wszystko to ukazuje nam genialny obraz życia i twórczości Makuszyńskiego. Wejście do muzeum kosztuje zaledwie 6 złotych za bilet normalny, lecz za to kustoszem jest żona artysty. Powinno się także nie zapominać, chcąc wybrać się do Kornela Makuszyńskiego w odwiedziny, że można to zrobić jedynie od środy do niedzieli, każdego dnia do godziny 13.30.

Wybierając się do najpopularniejszego miasta w Tatrach, wręcz nie można nie zwiedzić Muzeum Kornela Makuszyńskiego. Nie zajmie to wiele czasu, a bez wątpliwości będzie to wartą zapamiętania wycieczką w świat cudownego literata. Od jego czasów, miasto trochę się zmieniło, ale każdemu, kto chciałby pomieszkać w tej samej dzielnicy, co pisarz, należy polecić hotele w Zakopanem - Hotel Tuberoza, leżący przy ulicy Piłsudskiego czy Hotel Czarny Potok Zakopane, położony zaledwie kilka kroków od „Opolanki”. Oczywiście, hotele Zakopane położone są w różnych miejscach, dlatego ktoś, kto pragnąłby mieszkać na Krupówkach, bez problemu wyszuka sobie tam pokój.

Nie ma pewności, że w czasie przebywania tutaj nasz kunszt literacki nagle dostanie rangę talentu, lecz zawsze warto spróbować. Może przynajmniej, chociażby pocztówki z pozdrowieniami z Zakopanego będzie się pisało z większą łatwością. Na pocieszenie zawsze zostają niebanalne górskie widoki.

września
29

Wody Poznania

Większości z nas, Poznań kojarzy się zwłaszcza ze wspaniałymi, średniowiecznymi zabytkami, walczącymi o godzinie 12:00 koziołkami, wyjątkowej galerii Stary Browar i być może także z miejscowym zoo. Warto jednak pamiętać, że stolica Wielkopolski usytuowana jest na Pojezierzu Wielkopolskim, które sprawia, że miasto nabiera odmiennego charakteru. Dzieje się tak za sprawą licznych jezior i cieków wodnych znajdujących się na terenie stolicy Wielkopolski. Najbardziej znane wśród nich to oczywiście rzeka Warta, Jezioro Kierskie, Jezioro Maltańskie, Jezioro Strzeszyńskie i mnóstwo innych równie obszernych basenów.

Największym jeziorem Wielkopolski ( zajmuje aż 285 hektarów) jest Jezioro Kierskie. Powstało ono w skutek przemieszczania się po Polsce plejstoceńskiego lodowca. Utworzył on szczelinę w podłożu, nazywaną rynną polodowcową, którą współcześnie wypełnia już nie lód, a woda słodka. Zbiornik wodny usytuowany jest w zachodniej części stolicy województwa wielkopolskiego i stanowi istotny ośrodek rekreacyjny. Uprawiane są tutaj liczne sporty wodne, szczególnie żeglarstwo. Zimą zaś, gdy tafla jeziora Kierskiego zamarza, licznie przyjeżdżają tutaj sympatycy sportów alternatywnych takich jak bojer. Jest to rodzaj żaglowego ślizgu na lodzie. W obrębie tego zbiornika wodnego umiejscowione są dwa strzeżone kąpieliska szczególnie uczęszczane przez mieszkańców poznania: w Krzyżownikach i Kiekrzu. Ciekawostką dotyczącą Jeziora Kierskiego są rozgrywające się co roku zawody pływackie „Wpław przez Kiekrz”. Następnym, naturalnym akwenem stolicy województwa wielkopolskiego jest Jezioro Strzeszyńskie. Jego charakter jest nieco inny niż opisywanego wcześniej zbiornika. Zajmuje ono powierzchnię prawie 35 hektarów i jest miejscem tłumnie uczęszczanym przez sympatyków wędkarstwa. Jezioro to bowiem, znajduje się pod opieką Polskiego Związku Wędkarskiego, który zabiega o jakość wód jeziora (Jezioro Skrzeszyńskie jest najczystszym zbiornikiem Poznania), poziom zarybienia, ustanawia limity odłowów. Wszystko to sprawia, panują tu wyśmienite warunki do zarówno rekreacyjnego jak i sportowego wędkowania. W jeziorze można złowić między innymi: karasie, węgorze, karpie, szczupaki, liny leszcze, a także mnóstwo innych, równie interesujących gatunków zwierząt wodnych. Nie oznacza to jednak, że w akwenie tym nie można się kąpać. Wręcz przeciwnie, nad Jeziorem Strzeszyńskim znajduje się plaża dla niemal 10 tysięcy urlopowiczów. Nieopodal znajduje się nieco mniejsze, malownicze Jezioro Rusałka. Ze wszystkich stron otoczone jest lasami i z uwagi na swój urok było ono miejscem kręcenia scen do wielu filmów, spośród których najbardziej znany to Ogniem i Mieczem (Rusałka funkcjonowała w scenariuszu jako Dniepr). Kolejnym, jednakże sztucznym akwenem stolicy województwa wielkopolskiego jest Jezioro Maltańskie. Podczas II wojny światowej służyło ono jako miejsce hodowli ryb. Obecnie jednak zwykle uprawia się tutaj sporty wodne. Ze względu na mały ruch wody, panują tu dobre warunki do trenowania wioślarstwa (na Jeziorze Maltańskim rozgrywają się między innymi zawody Pucharu Świata w tej konkurencji). W bezpośrednim sąsiedztwie jeziora usytuowane jest między innymi Nowe Zoo, sztuczne lodowisko, a także niezwykłe centrum rozrywkowe Malta-Ski. Jest to przede wszystkim czynny przez cały rok, pokryty sztuczną nawierzchnią stok narciarski i tor saneczkowy, jednakże znajduje się tu także pole do nauki i gry w minigolfa oraz wyciąg krzesełkowy i talerzykowy.

Poznań jest miejscem bardzo uniwersalnym. Okazuje się, że nie tylko może on zaciekawić swoją barwną historią i ciekawymi miejscami, ale także oferuje wiele całkowicie współczesnych, a nawet nowatorskich atrakcji. Niezależnie jednak czy do stolicy województwa wielkopolskiego udamy się by poznawać jej historię, wędkować, opalać się, pływać czy zjeżdżać na nartach, zapoznajmy się wcześniej z niezwykle bogatą ofertą poznańskich hoteli. Spośród nich wyróżniają się zwłaszcza dwa wyjątkowe hotele Poznań: Hotel HP Park Poznań oraz Hotel Henlex Poznań. Charakteryzuje je zarówno wyśmienita lokalizacja jak i wysoka jakość oferowanych usług. Bez cienia wątpliwości zadowolą one nawet najbardziej wybrednego urlopowicza.

września
29

Poznań miejscem pielgrzymek

Mało kto wie, że do połowy XVIII wieku, stolica Wielkopolski była jednym z głównych ośrodków pielgrzymowania chrześcijan w Polsce. W stolicy Wielkopolski bardzo silnie zakorzenił się bowiem kult Bożego Ciała. Ma to związek ze średniowieczną legendą, według której w miejscu, w którym obecnie usytuowany jest Kościół Bożego Ciała wydarzyło się wiele niecodziennych uzdrowień oraz mnóstwo innych, niecodziennych zjawisk. Wiekowa historia spisana przez znanego historyka Jana Długosza mówi, iż w 1399 roku w stolicy Wielkopolski miała miejsce profanacja opłatka znajdującego się w tabernakulum. Podobno, grupa poznańskich Żydów postanowiła dociekać, czy przyjmowana przez katolików komunia jest rzeczywiście ciałem Jezusa Chrystusa czy tylko wymysłem jego wyznawców. Aby tego dokonać postanowili przekupić jedną z parafianek, która przyjąwszy hostię podczas mszy świętej, wyjęła ją z ust i oddała w ręce ciekawskich Żydów. Wydarzenie to, prawdopodobnie rozegrało się w Kościele Serca Jezusowego, który istnieje także obecnie. Można odnaleźć również inną wersję powyższej legendy, zgodnie z którą komunia została ukradziona wprost z tabernakulum.

Niezależnie od sposobu pozyskania komunii, według „Roczników” Judaiści przenieśli je do kamienicy usytuowanej na skrzyżowaniu ulic Żydowskiej i Kramarskiej. Tam rozpoczęli realizację swojego świętokradzkiego planu. Położywszy sakrament na blacie stołu poczęli nakłuwać go za pomocną noży. Opłatki nie łamała się jednak, natomiast wydobyła się z nich prawdziwa, ludzka krew. Jak głosi opowieść, jedna z jej kropel spadła na niewidomą kobietę, która od razu odzyskała wzrok. Zdumieni i wystraszeni siłą hostii Żydzi postanowili się jej czym prędzej pozbyć. Próby umieszczenia sakramentu pod ziemią, utopienia go, bądź zniszczenia były jednak bezskuteczne. Okazywało się bowiem, że hostie za każdym razem powracają. Podobnie było na pobliskich bagnach, kiedy to zrozpaczeni złodzieje po raz kolejny próbowali pozbyć się kłopotliwych przedmiotów. Hostie jednak zamiast tonąć otoczyły się świetlistą aurą i poczęły unosić się ponad ziemią. Przerażeni Żydzi widząc to uciekli.

15 sierpnia 1399 roku wznoszący się nad ziemią sakrament ujrzał pewien pasterz, gdy jego stado zaczęło klękać wokół tego przedziwnego zjawiska. Na miejsce to przybyli wówczas poznańscy mieszczanie, duchowieństwo, władze miasta. Wśród zebranych był także dominikanin – Jan Ryczywół. Jak podaje legenda, gdy wzniósł on patenę, hostie samoistnie na niej spoczęły. Komunikanty przeniesiono do miejscowej kolegiaty ale nie zakończyło to jednak niecodziennych zdarzeń związanych z Ciałem Chrystusa. Następnego dnia bowiem, opłatki na powrót zniknęły. Po długotrwałych poszukiwaniach okazało się, że w dalszym ciągu znajdują się na bagnach – tam skąd poprzedniego dnia je zabrano. Postanowiono wówczas, że komunia musi pozostać dokładnie w tym miejscu. W związku z tym, zbudowano tutaj drewnianą kapliczkę, którą wkrótce zastąpił murowany Kościół Bożego Ciała, ufundowany przez ówczesnego króla Polski Władysława Jagiełłę. Zgodnie z zapiskami kronikarzy, władca naszego kraju modlił się w tym miejscu przed bitwą z Krzyżakami. Po odniesieniu triumfu pod Grunwaldem, król Jagiełło przybył do stolicy Wielkopolski ponownie, aby oddać cześć świętemu Ciału Chrystusa.

Od tamtego czasu, Poznań stała się jednym z najpopularniejszych miejsc pielgrzymowania w Polsce. Przede wszystkim pielgrzymowano tu w nadziei na uzdrowienie, rzeczywiście bowiem w kościele odnotowano wiele niecodziennych przypadków ustępowania śmiertelnej, bądź też nieuleczalnej dolegliwości . W latach późniejszych, w miejscu gdzie prawdopodobnie miało miejsce bezczeszczenie hostii przez Żydów powstał Kościół Najświętszej Krwi Pana Jezusa. Mimo, że pod koniec XVIII stulecia kult Bożego Ciała nieco utracił na znaczeniu, wiele osób w dalszym ciągu przyjeżdża do stolicy województwa wielkopolskiego, aby oddawać hołd profanowanym niegdyś komunikantom. Pielgrzymkę w znacznym stopniu można sobie ułatwić korzystając z bogatej oferty poznańskichhoteli. Należy wyróżnić w niej szczególnie dwa hotele Poznań: Hotel Topaz oraz Hotel 222. Charakteryzuje je wysoka jakość oferowanych usług, dogodna lokalizacja oraz bardzo przystępna cena. Bez wątpienia obydwa te hotele w Poznaniu są w stanie zadowolić nawet najbardziej wymagającego turystę.

września
29

Poznań - komunikacja w mieście

Poznań zachwyca pod wieloma względami. Ciekawe, historyczne zabytki, doskonała, nowoczesna infrastruktura usługowo – rozrywkowa, doskonałe obiekty sportowe, a także wiele niespotykanych nigdzie indziej ciekawostek sprawiają, że stolica województwa wielkopolskiego jest jednym z najpopularniejszych i najlepiej rozpoznawalnych na świecie polskich miast. Bliskość pozbawionych już barier celnych Niemiec oraz wysoki poziom rozwoju urbanistycznego sprawiają, że stolica województwa wielkopolskiego może uchodzić za nowoczesną, europejską aglomerację na miarę XXI wieku. Decydują o tym także dobrze rozwinięte poznańskie drogi, obwodnice oraz wzorowo rozplanowana komunikacja miejska, handlowa czy pasażerska.

Jak dobrze wiemy, prawdziwą bolączką Polski jest wolne tempo budowy autostrad. Zdaje się jednak, że problem ten nie dotyczy Poznania. W jej znajduje się bowiem 252 kilometrowy fragment autostrady A2. Jest ona krajową częścią europejskiej drogi E30. Biegnie ona z zachodu na wschód, łącząc między innymi Berlin, Warszawę i Moskwę. Niestety, jej jakość jeszcze przez długie lata pewnie będzie odbiegać od pożądanego stanu. Ma to zmienić rozbudowa krajowej autostrady A2, tak by przebiegała od przejścia granicznego w Świecku do graniczących z Białorusią Kukuryków. Obecnie istniejący fragment autostrady (Nowy Tomyśl – Stryków) umożliwia wygodny dojazd do stolicy województwa wielkopolskiego z zachodniej i wschodniej części naszego kraju. Warto zapamiętać, że poza jej częścią zlokalizowaną w obrębie Poznania jest ona na całej długości trasą płatną. Darmową alternatywą wobec autostrady jest krajowa droga nr 92.

Podróżujący do Poznania z północy i południa powinni skorzystać z innej europejskiej trasy – E261. Jego polska część, droga krajowa nr 5, przebiega przez trzy województwa: kujawsko – pomorskie, wielkopolskie i dolnośląskie, a także trzy duże miasta: Trójmiasto, Poznań oraz Wrocław. W opozycji do autostrady A2, jej układ jest wyraźnie pionowy. Podobny charakter i kierunek posiada krajowa trasa nr 11 biegnąca z Kołobrzegu do Bytomia. Stolica Wielkopolski jest więc bardzo istotnym węzłem komunikacyjnym. Dzięki solidnie rozplanowanym obwodnicom bezkolizyjnie łączy ona ciągle wydłużającą się trasę A2 z innymi ważnymi drogami państwowymi. Ruch samochodowy to jednak nie wszystko. Stolica Wielkopolski pełni także ważną rolę w europejskim transporcie kolejowym. Dzięki aż 16 stacjom można się stąd udać do takich miejsc jak: Praga, Berlin czy Kijów, wszystkich większych (liczących powyżej 100 tysięcy mieszkańców) miast w kraju, a także szeregu innych mniejszych miejscowości. Na terenie stolicy Wielkopolski istnieje Zakład Taboru Poznań oraz Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego. Ponadto warto wspomnieć, że w Poznaniu znajduje się jedyne Muzeum Ratownictwa Kolejowego w Polsce.

Osoby niezmotoryzowane, preferujące szybką i wygodną podróż mogą skorzystać z transportu lotniczego dzięki lotnisku pasażerskim Ławica. Zaś podróżowanie po samym Poznaniu umożliwia bardzo dobrze przygotowana komunikacja miejska. Dzięki niespotykanej nigdzie indziej bezkolizyjnej linii Szybkiego Tramwaju (rozwija prędkość nawet 70 km/h) przemieszczanie się po Poznaniu jest niezwykle łatwe i przyjemne. Długość linii tramwaju ciągle się powiększa i w niedługim czasie z pewnością obejmie całą poznańską aglomerację. Oczywiście można również zdecydować się na transport autobusowy. Poznań oferuje swoim mieszkańcom najnowocześniejszy tabor autobusowy w Polsce. Dzięki temu, po stolicy Wielkopolski jeżdżą tylko pojazdy niskopodłogowe, dostosowane do potrzeb inwalidów. Z uwagi na tę grupę ludzi w Poznaniu wprowadzono ponadto system mobilnego rozkładu jazdy „Ginger”, który znacznie ułatwia przemieszczanie się osobom niewidomym.

Widać więc jak bardzo Poznań bardzo dba o turystów. Jest on nie tylko przepięknym miastem bardzo zasobnym w zabytki, ale także niezwykle nowoczesną aglomeracją wychodzącą naprzeciw ludzkim potrzebom. A jest nim bez wątpienia bezpieczny, szybki i wygodny transport. Równie komfortowe są także poznańskie hotele. Spośród ich bogatej oferty warto wyróżnić zwłaszcza dwa hotele Poznań: Hotel Gromada oraz Hotel System Premium. Charakteryzuje te hotele w Poznaniu nie tylko przystępna cena, ale także doskonała lokalizacja i przede wszystkim doskonała jakość oferowanych usług.

września
29

Szczeciński złoty szlak

Ważnym walorem turystycznym, co zwiększa atrakcyjność – są specjalnie zorganizowane trasy turystyczne, które nie tylko ułatwiają turystom kierunek zwiedzania, ale również tworzą spójną całość i są elementem przyrodoznawczym.

Na dzień dzisiejszy w każdym mieście i miasteczku, można odnaleźć trasy turystyczne, które podkreślają walory miejsc, wskazują to, co warte jest poznania, ale także zachęcają do wędrówek i poszukiwań innych, tajemniczych miejsc danego terenu.
Jednym z miast, które posiada liczne trasy turystyczne – zarówno w centrum miasta, na jego obrzeżach, pośród lasów, czy nawet w podziemiach – jest – Szczecin. Stolica województwa zachodniopomorskiego ukrywa w sobie bogatą historię, którą możemy poznać w każdym zakątku miasta. Dziś chciałabym przedstawić najbardziej popularny szlak turystyczny, powszechnie zwany „Złotym Szlakiem”. Jest on na tyle atrakcyjny, gdyż umożliwia poznanie wspaniałości miasta, łącząc jego historyczną przeszłość z nowoczesnością, z pięknymi krajobrazami zieleni w tle. Ponadto prowadzi on przez miejsca użytku publicznego - jak na przykład Urząd Miejski. Tym samym nawet jeśli jesteśmy w Szczecinie, po to by załatwić jakąś ważną sprawę – warto przy okazji zwrócić uwagę, że jest to część turystycznej podróży i połączyć przyjemny spacer z obowiązkowymi zadaniami.

Ten ponad stuletni szlak prowadzi od Zamku Książąt Pomorskich, aż po Park Kasprowicza. Swoją wycieczkę można rozpocząć od Placu Żołnierza Polskiego, gdzie spacerując wzdłuż Alei Jedności Narodowej natrafimy na Pomnik Wdzięczności, który dedykowany został Żołnierzom Radzieckim poległym na lokalnych ziemiach w 1945 roku.
Ponadto plac służy także miejscom rekreacyjnym, gdzie w cieniu lip kanadyjskich można się zrelaksować, a w okresie letnim – wypić chłodny napój.

Następnym urokliwym miejscem jest na pewno Aleja Fontann, która liczy ponad 250 metrów długości. Wzdłuż wspaniałych fontann rozmieszczone są ogródki gastronomiczne. Co ciekawe - wzdłuż tej alei, w czerwcu 1987 roku, przejeżdżał papież Jan Paweł II na spotkanie z wiernymi. Także przechadzał się tamtędy przywódca ZSRR – Michaił Gorbaczow, czy też znany polityk Eduard Szewardnadz.
Koniec alei zwieńczony jest pomnikiem Marynarza, który został przedstawiony jako Sternik z podniesionym kołnierzem – symbol pomorskiego miasta portowego.

Wędrując dalej przechodzimy przez Plac Grunwaldzki, kierujemy się w stronę Urzędu Miejskiego i dochodzimy do wspaniałego miejsca – szczególnie lubianego przez mieszkańców – Jasnych Błoni im. Jana Pawła II. Na tym miejskim placu znajdują się pomniki wspaniałych osobowości – jednak do ich poznania zachęcam do samodzielnego zwiedzenia miasta.
Dodam jeszcze, iż za Jasnym Błoniami – znajduje się wspaniały Park Kasprowicza, a w nim amfiteatr. Ponadto ulkowane jest tam jezioro Rusałka z ptactwem wodnym, Różanka – wspaniały ogród różany, w którym podziwiać można ponad 9 tysięcy róż w 99 odmianach.

Atrakcją jest także Ptasia Fontanna, czy idąc dalej – Ogród Botaniczny.
W tym momencie chciałabym zakończyć wyprawę i zachęcić do spaceru w świecie rzeczywistym. Wszystkich zainteresowanych – zapraszam serdecznie do Szczecina. Osobom, które nie znają topografii miasta – polecamhotele Szczecin - Hotel Campanile Szczecin czy Hotel Radisson Szczecin. Ich lokalizacja pozwala na sprawną komunikację do każdego zakątka portowego miasta.

września
29

Podziemia w Szczecinie

W każdym mieście można poznać interesujące miejsca, zabytki, wszelkiego rodzaju pamiątki historyczne. Każde miejsce ma swoją przeszłość, powiązaną z nim historię.

Jest coś, co tworzy magię i tworzy specyficzny klimat każdego miejsca. Ale kiedy zwiedzamy – zazwyczaj skupiamy się na widocznych elementach krajobrazu, tym co nas otacza. Coraz łatwiej zauważyć jak nowoczesność splata się z przeszłością. Ludzie dbają o pamiątki kulturowe przeszłości, ale coraz częściej zwracają się ku nowoczesności i wymogom ery komputeryzacji.

Na szczęście pewne zabytki historyczne pozostają niezmienne. Jedynym elementem ingerencji człowieka jest umożliwienie innym zwiedzania i poznania danego miejsca, bądź budowli.
Pewne miasta ukrywają coś jeszcze. Na pozór niewidoczne miejsca. Jedyne co stanowi przekaźnik informacji to pojawiające się w przewodnikach podróżnych wiadomości bądź lokalne plakaty informujące o atrakcjach danego miejsca.

Takie charakterystyczne miejsce z pewnością można znaleźć w Szczecinie. Są to miejskie podziemia, które przeorganizowano na trasy turystyczne. Związane są z przeszłością, które podzielone są na trasę „II wojny światowej” oraz „Zimnej wojny”.

Schron istnieje od 1941 roku. W budowie wykorzystano stare XIX – wieczne korytarze. Schron zlokalizowany jest na głębokości 5 pięter, a wysokość jego mierzona jest na około 5 metrów. Łączna długość korytarzy, które służą jako udostępnione trasy dla turystów – to prawie 400 metrów, z czego całość powierzchni podziemnej zajmuje 2,5 tys. m2. Ale powierzchnia użytkowa – turystyczna to niecałe 2 tys. m2. Co ciekawe w latach powojennych – aż do 1990 roku w schronie odbywały się szkolenia Obrony Cywilnej.

Trasa turystyczna, która sięga czasów II wojny prezentuje i prowadzi poprzez schron, który w ówczesnych czasach spełniał funkcję przeciwlotniczego. Przewodnik rekonstruuje prawdę historyczną. Opowiada o życiu ludzi w schronie w czasie nalotów, prezentuje techniki budowy schronu, dodatkowo w swej opowieści przybliża ważniejsze wydarzenia historyczne z tamtych czasów, a także opowiada historię lat powojennych.

Następna trasa zwana „Zimną wojną” sięga czasów owych wydarzeń. Przewodnik prezentuje metody organizacji schronu z przeciwlotniczego na przeciwatomowy. Ponadto omawia organizację Obrony Cywilnej, wykorzystywany w przeszłości sprzęt – typu maski, płaszcze, specjalistyczne urządzenia, oraz metody działania i wszelkiego rodzaju propagandę.
Obie trasy można codziennie zwiedzać, po nabyciu biletów, o godzinie 12stej. W przypadku innej pory, ważne jest aby grupa liczyła co najmniej 8 osób. Możliwe jest także dołączenie się do zorganizowanych grup.

Uważam, że obie trasy warte są zobaczenia i poznania prawdziwej historii. Jest to doskonała nauka poprzez doświadczanie rzeczywistości.
Wszystkich zainteresowanych – nie tylko pasjonatów historii, zapraszam do odwiedzenia Szczecina. Polecam także szczecińskie hotele, które gwarantują bezpieczne noclegi. Przykładowo hotele Szczecin - Hotel Rycerski czy Hotel Atrium Szczecin to idealne miejsca dla turystów, którzy chcieliby aby jedynym ich zmartwieniem było odpowiednie zagospodarowanie czasu wolnego swojej podróży.

września
29

Szczecin - perełki miasta

Każde miasto kryje w sobie coś niepowtarzalnego, coś odpowiedniego tylko dla tego miejsca. Coś, co sprawia, że dany teren jest rozpoznawalny, a także coś – co staje się jego właściwą wizytówką.
Myśląc o Szczecinie wielu ludzi być może w pierwszej kolejności pomyśli o morzu, choć wiemy, że Szczecin bezpośredniego dostępu do morza nie ma, jedynie Zalew Szczeciński. Ale oczywiście porty, statki, marynarze… Czy jest coś jeszcze?

A i prawda, Szczecin ukrywa w sobie wiele tajemnic i niespodzianek, które są w stanie zadziwić niejednego podróżnika… W wielu dziedzinach i na wielu płaszczyznach Szczecin ma się czym pochwalić…
Gastronomia – oczywiście – paprykarz szczeciński. Częsty przysmak wielu smakoszy ryb. Jego składniki to głównie świeże rybie mięso, ryż, cebula, koncentrat pomidorowy, olej i różnego rodzaju przyprawy, które dopełniają smaku lokalnej „potrawy”.

Jeśli Szczecin to również znane paszteciki, przyrządzane z ciasta francuskiego nadziewanego przeróżnymi składnikami – mięsem, pieczarkami, żółtym serem czy kapustą.
Rozpowszechniony jest także regionalny wyrób żytniej wódki zwanej „Starką”, a także lokalnego piwa „Bosman”.
W dziedzinie kultury miasto oczywiście ma się czym pochwalić. Na pewno jest to wiekowe Kino Pionier, któremu przyznano Rekord Guinnesa – jako najstarsze działające kino na świecie. Od 1909 roku działa nieprzerwanie i obecnie wyświetla interesujące artystyczne projekcje.
Warto także zwrócić uwagę na architekturę Szczecina. Jego rozplanowanie zostało zaprojektowane właściwie przez tego samego twórcę i w bardzo podobny sposób, jak plan stolicy Francji – Paryża. Ten sam gwieździsty układ miasta, podobne rozplanowanie charakterystycznych obiektów. Jednym z gwieździstych miejsc Szczecina jest Plac Grunwaldzki, który projektowany jest na wzór paryskiego Placu Gwiazdy.

Kolejną atrakcją jest z pewnością odkrycie szczecińskich astrologów w dziedzinie topografii, gdzie naukowcy wskazują, iż Szczecin ma identyczny układ jak starożytny Egipt – Szczecin wzdłuż rzeki Odry, Egipt wzdłuż Nilu. Jest to wspaniałe odkrycie, na skalę światową, które tylko potwierdza powszechność i znakomitość czasów starożytnych, a także ponadczasową inspiracją najodleglejszym zakątkami świata.

Innym miejscem, o którym warto wspomnieć – to z całą pewnością – cmentarz. Chociaż dla wielu z nas przynosi na myśl smutne, czasem wręcz bolesne wspomnienia, jednak tego typu miejsca mają wartość dla każdego, kto stracił kochaną mu osobą.

Regionalny cmentarz jest największym w Polsce, a trzecim w Europie pod względem wielkości. Jego powierzchnia wynosi ponad 164ha. Główna aleja to prawie 12 km długości, a poboczne – 60km. Cmentarz ma specjalnie wyznaczone aleje spacerowe. Przypomina on wspaniały park, w którym znajduje się ponad 360 gatunków drzew i krzewów. Jest to miejsce, w którym każdy odnajdzie spokój ducha i ciszę.

W tej jakże krótkiej prezentacji – przedstawiam tylko kilka perełek tego wspaniałego miasta. Na dalsze odkrycia zapraszam już do własnych poszukiwań. Aby ułatwić podjęcie decyzji – przedstawię dodatkowo hotele Szczecin - Hotel Kapitan czy Hotel Focus Szczecin (hotele w Szczecinie), które dzięki dobrej lokalizacji stanowią wymarzone miejsce dla każdego turysty.

września
29

Perełki miasta Szczecina

Każde miasto ukrywa w sobie coś wyjątkowego, coś odpowiedniego tylko dla tego miejsca. Coś, co sprawia, że dany region jest rozpoznawalny, a także coś – co staje się jego swoistą reklamą.
Myśląc o Szczecinie wielu ludzi być może w pierwszej kolejności pomyśli o Bałtyku, chociaż wiadomo, że Szczecin bezpośredniego dostępu do morza nie ma, jedynie Zalew Szczeciński. Ale oczywiście porty, statki, marynarze… Czy jest coś jeszcze?

A i owszem, Szczecin skrywa w sobie dużo zagadek i niespodzianek, które mogą zdziwić niejednego turystę… W wielu kategoriach i na wielu płaszczyznach portowe miasto ma się czym poszczycić…
Kulinaria – oczywiście – paprykarz szczeciński. Popularny przysmak wielu smakoszy ryb. Jego składniki to przede wszystkim świeże rybie mięso, ryż, cebula, koncentrat pomidorowy, olej i różnego rodzaju przyprawy, które dopełniają smaku szczecińskiej „potrawy”.

Jeśli Szczecin to również słynne paszteciki, przyrządzane z ciasta francuskiego nadziewanego przeróżnymi składnikami – mięsem, pieczarkami, żółtym serem czy kapustą.
Rozpowszechniony jest także szczeciński wyrób żytniej wódki zwanej „Starką”, a także lokalnego piwa „Bosman”.
W kategorii kultury miasto oczywiście ma się czym poszczycić. Na pewno jest to historyczne Kino Pionier, któremu przyznano Rekord Guinnesa – jako najstarsze działające kino na świecie. Od 1909 roku działa nieprzerwanie i obecnie wyświetla interesujące artystyczne projekcje.
Warto także zwrócić uwagę na architekturę miasta. Jego rozplanowanie było zaprojektowane dokładnie przez tego samego projektanta i w bardzo zbliżony sposób, jak plan stolicy Francji – Paryża. Ten sam gwieździsty rozkład miasta, podobne rozplanowanie charakterystycznych miejsc. Jednym z gwieździstych miejsc Szczecina jest Plac Grunwaldzki, który stylizowany jest na wzór paryskiego Placu Gwiazdy.

Kolejną atrakcją jest na pewno odkrycie szczecińskich astrologów w dziedzinie topografii, gdzie naukowcy wykazują, iż Szczecin ma podobny rozkład jak starożytny Egipt – Szczecin wzdłuż rzeki Odry, Egipt wzdłuż Nilu. Jest to wspaniałe odkrycie, na skalę światową, które tylko potwierdza uniwersalność i wyjątkowość czasów starożytnych, a także ponadczasową inspiracją najodleglejszym regionami świata.

Kolejnym miejscem, o którym warto wspomnieć – to z całą pewnością – cmentarz. Choć dla wielu ludzi przynosi na myśl smutne, czasem wręcz bolesne wspomnienia, jednak tego typu miejsca mają wartość dla każdego, kto utacił kochaną mu osobą.

Lokalny cmentarz jest największym w Polsce, a trzecim w Europie pod względem wielkości. Jego powierzchnia wynosi ponad 164ha. Główna aleja to prawie 12 km długości, a poboczne – 60km. Cmentarz ma specjalnie wyznaczone aleje spacerowe. Przypomina on wspaniały park, w którym znajduje się ponad 360 rodzajów drzew i krzewów. Jest to miejsce, w którym każdy odnajdzie spokój ducha i ciszę.

W tej jakże krótkiej prezentacji – przedstawiam tylko kilka perełek tego wspaniałego miasta. Na dalsze odkrycia zapraszam już do własnych poszukiwań. Aby ułatwić podjęcie decyzji – zaprezentuję dodatkowo Hotel Kapitan czy Hotel Focus Szczecin, które dzięki dobrej lokalizacji stanowią idealne miejsce dla każdego turysty.

września
26

W centrum aglomeracji - Katowice

Katowice, zlokalizowane we wschodniej części Górnego Śląska, leżą w samym Centrum największej aglomeracji w Polsce . Sąsiadują między innymi z Chorzowem, Mysłowicami, Zabrzem, Tychami i Rudą Śląską. Rozwój tego obszaru mocno związany jest z przemysłem górniczym i hutniczym. W XIX wieku utworzono tu Górnośląski Okręg Przemysłowy. Aktualnie 17 miast położonych na tym terenie tworzy Górnośląski Związek Metropolitalny. Mimo, że wspólnie tworzą swego rodzaju grupę , każde z nich jest inne , charakterystyczne i ma bogate tradycje . Planując zwiedzenie tej części Polski warto zatrzymać się w jednym z katowickich hoteli, np. w Monopol Katowice lub Park Hotel Diament (hotele Katowice). Dzięki temu będziemy mieli blisko zarówno do sąsiadujących miast jak i do atrakcji kulturalnych Katowic . Będąc w Katowicach warto pojechać do Chorzowa. Miłośnicy sportu i aktywnego wypoczynku z pewnością będą się tu dobrze bawić. W Chorzowie znajduje się Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku, w obrębie którego mieści się bardzo wiele atrakcji. Tu właśnie zlokalizowany jest sławny Stadion Śląski, na którym odbywają się mecze piłkarskie, zawody żużlowe, mitingi lekkoatletyczne, a także rozmaite koncerty . Ma on ponad 47 tysięcy miejsc siedzących, ale w rezultacie planowanej przebudowy widowni , widownia będzie mieściła około 60 tysięcy osób. Już 11 października odbędzie się tu mecz eliminacji Mistrzostw Świata 2010 Polska –Czechy. W Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku są także i inne kompleksy sportowe, np. Kąpielisko Fala, korty tenisowe, ale są tu również i całkiem odmienne formy rozrywki . Jedną z większych atrakcji jest Śląskie Wesołe Miasteczko, będące największym lunaparkiem w kraju . Fani zwierząt na pewno z przyjemnością odwiedzą Śląski Ogród Zoologiczny, gdzie mieści się bardzo lubiana i ciekawa Kotlina Dinozaurów. Znajdują się w niej rekonstrukcje dinozaurów, których szczątki zostały odkryte przed laty przez polskich archeologów na pustyni Gobi. Będąc w Chorzowie warto odwiedzić również Planetarium Śląskie- wspaniałe obserwatorium astronomiczne, które jest wyposażone w projektor ukazujący na półkolistym ekranie obraz nieba i rozmaite zjawiska. Będąc w stolicy województwa śląskiego warto wybrać również Tychy jako cel wycieczki. Znajdujące się tu Tyskie Muzeum Piwowarstwa to atrakcja turystyczna ciesząca się bardzo dużym zainteresowaniem. Znajduje się w budynku dawnego kościoła ewangelickiego na obszarze Tyskich Browarów Książęcych. Wystawa zawiera ponad 300 butelek pochodzących z XIX wieku, przyrządy , które dawniej służyły do przyrządzania piwa oraz oryginalne beczki, kapsle, etykiety, dokumenty i bardzo dużo zdjęć . Turyści mają do wyboru trzy opcje zwiedzania. Można zwiedzić Tyskie Muzeum Piwowarstwa, Browar, jak również podegustować piwo w pubie pod muzeum. Oczywiście koniecznym warunkiem dla zwiedzających jest ukończone 18 lat. Przygotowano również film dotyczący browaru oraz rejonu Tychów. Sporą atrakcją jest pokaz techniki warzenia piwa, podczas którego można poznać tajemnice produkcji. Co ważne , wstęp do muzeum jest bezpłatny , obowiązuje natomiast rezerwacja miejsc. Ale Ale okolice Katowic to nie wyłącznie duże miasta przemysłowe. Kilkadziesiąt kilometrów od Katowic znajdują się piękne pasma górskie: Beskid Śląski i Beskid Żywiecki. Warto przeznaczyć nieco czasu na wycieczkę w góry i odwiedzić Żywiec, Szczyrk, Wisłę oraz Ustroń. Wyjątkowo lubianym i malowniczym kurortem jest Szczyrk. Są tu piękne trasy na wędrówki piesze oraz przejażdżki rowerowe, a według narciarzy Szczyrk jest najlepszym ośrodkiem zimowym w kraju . To zaledwie pare propozycji wycieczek w czasie pobytu w Katowicach . Warto wybrać właśnie to miasto jako bazę wypadową, bo dzięki temu możemy zobaczyć sporo pięknych miejsc tego regionu Polski.

września
26

Katowice jesienią

Tegoroczna jesień zapowiada się w Katowicach bardzo ciekawie . 10 września rozpoczął się Jesienny Jarmark Katowicki, który wprowadził Katowice w klimat tej pory roku. I nie znaczy to wcale początku szarugi, ponurej aury i braku zajęć . Wręcz przeciwnie! W ostatnich dniach Katowice tętniły życiem i zapowiada się, że ta najmniej lubiana ze wszystkich pora roku okaże się w Katowicach czasem radosnym i pełnym interesujących wydarzeń artystycznych i imprez. Podczas Jesiennego Jarmarku Katowickiego ulice Staromiejska i Dyrekcyjne wypełnione były kolorowymi straganami , które zachęcały do nabycia przeróżnych wyrobów ceramicznych i ozdób . Można też było popróbować tradycyjnych dań regionalnych, a na zmarzluchów czekał grzaniec galicyjski. Dodatkową atrakcją były występy artystyczne. Ale Jesienny Jarmark Katowicki już za nami . Czas przekonać się jakie interesujące atrakcje czekają nas jeszcze tej jesieni w Katowicach .

Prawdziwym przedłużeniem lata będzie, rozpoczynająca się 26 września, AfryKamera.

26 26Przez trzy dni będzie można uczestniczyć w pokazach filmów na temat Afryki. To wspaniała okazja by poznać nieco bogate zwyczaje i dziedzictwo kulturowe Afryki . Warto dodać , że oglądane w czasie AfryKamery filmy zostały nakręcone przez reżyserów pochodzących z Afryki. Program imprez w popularnym katowickim Spodku jest także bardzo bogaty. 4 października rozpocznie się 28 edycja Rawa Blues Festiwal, w czasie którego wystąpią między innymi Debbie Davies, Samuel James i Shakin Dudi. Kilka dni później, 10, odbędzie się koncert Piotra Rubika „Habitat”, stanowiący pierwszą część tryptyku „Oratorium dla świata”. Miłośników ‘mocniejszych brzmień’ z pewnością zainteresuje koncert zespołu KULT, który będzie miał miejsce 25 października oraz jedno z najważniejszych wydarzeń tegorocznej jesieni w Katowicach , czyli koncert formacji The Musical Box, która podjęła się wyzwania odtworzenia niezapomnianych wspaniałych koncertów sławnego zespołu Genesis sprzed lat . A w połowie listopada odbędzie się IX edycja Mayday Poland. Jak widać, w katowickim Spodku jest wybór ogromny . Każdy niewątpliwie znajdzie coś interesującego dla siebie, bo różnorodność jest duża . Również i repertuar katowickich teatrów obfituje tej jesieni w niezwykle interesujące spektakle . Teatr Śląski proponuje między innymi „Romeo i Julię” , „Mayday 2”, „Króla Edypa”, „Wesele”. 26 września będzie miał tu miejsce także koncert „Niech żyje bal..”, w czasie którego będzie można posłuchać wspaniałych piosenek Agnieszki Osieckiej. 4 października wystąpi gościnnie Teatr Stary Dom z Nowosybirska, ze sztuką „Uczucia” wg Antoniego Czechowa. Także repertuar Teatru Ateneum jest bardzo ciekawy . Będzie można obejrzeć np. „Kolację dla głupca”, „Małe zbrodnie małżeńskie” oraz „Chwile słabości”. W teatrze tym występuje wielu znanych nam aktorów , jak choćby Barbara Bursztynowicz, Maria Pakulnis, Małgorzata Pieńkowska, Artur Barciś, Piotr Fronczewski oraz Jerzy Kamas.

A po dniu pełnym wrażeń artystycznych , na miłośników sportu i aktywnego wypoczynku czeka w Katowicach nowo otwarta, pierwsza w regionie, rolkostrada. Znajduje się ona w Dolinie Trzech Stawów i ma długość aż 2 km. Cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców Katowic . Jest bowiem bardzo solidnie zrobiona , a dodatkowo znajduje się w pięknym kompleksie zieleni. Namawiam do przyjazdu tej jesieni do Katowic. Warto zarezerwować któryś z hoteli w Katowicach, np. Hotel Marysin Dwór lub Hotel Senator - hotele Katowice - i przekonać się, że wbrew temu, co kojarzy się wielu mieszkańcom Polski , nie jest to smutne , szare miasto przemysłowe, a tętniąca życiem metropolia.

września
26

Katowice - GÓRNOŚLĄSKIE CENTRUM KULTURY

Górnośląskie Centrum Kultury to jeden z najpotężniejszych ośrodków kulturalnych znajdujących się w Katowicach . Program rozmaitych rodzajów rozwoju artystycznego jest tak duża , że nie da się wymienić wszystkich atrakcji, które warto obejrzeć lub w których warto uczestniczyć . Zdecydowałam się za to przybliżyć fanom sztuki to, czego można doświadczyć w tej wspaniałej krainie sztuki . Górnośląskie Centrum Kultury to miejsce, gdzie dużą wagę przywiązuje się do kształcenia . Odbywają się tu liczne zajęcia i konferencje dotyczące sztuki. Ma to na celu zapoznanie i zainteresowanie ludzi tą tematyką . Właśnie dobiegł końca plener edukacyjny „Soc-Katowice”, dotyczący socrealizmu i socmodernizmu. Jeszcze we wrześniu , w ramach Silesian Art School, będzie miał miejsce wykład „Między falami – od sztuki feministycznej do gen derowej”, a także konferencja pod hasłem „Kultura w tworzeniu wizerunku nowoczesnego miasta/metropolii”. Przygotowywane są także warsztaty na temat umiejętności skutecznego komunikowania się z ludźmi, promowania imprez artystycznych i pozyskiwania potrzebnych na te cele funduszy . Warto podkreślić , iż udział w większości tego typu zajęć jest bezpłatny . 27 września rozpocznie się II edycja warsztatów w ramach Szkoły Malowania , zatytułowana – Od koloru do formy.

W budynku Centrum zlokalizowane są liczne sale wystawowe, gdzie znajdują się ekspozycje stałe, jak i organizowane są różne wernisaże . Bogatą historię ma Galeria Engram, która stanowi miejsce spotkań i prezentacji dzieł artystów, będących przedstawicielami rozmaitych dziedzin sztuki. Sektor I to natomiast galeria ukazująca nowoczesne pomysły i trendy aktualnie obowiązujące w malarstwie i rzeźbie. Z kolei Galeria Pusta jest niewątpliwie prawdziwą krainą fotografii. Można tu podziwiać wspaniałe zdjęcia utytułowanych artystów zarówno z Polski , jaki z różnych stron świata. Wśród atrakcji oferowanych przez Górnośląskie Centrum Kultury są także zajęcia kształtujące sprawność fizyczną oraz pozwalające zachować balans ciała i ducha. Są to między innymi : Tai Chi, Hatha Joga oraz Chińska gimnastyka zdrowotna. Ciekawą przygodą mogą być także zajęcia z emisji głosu, które okazują się bardzo przydatne dla osób wiążących swą karierę z aktorstwem lub dziennikarstwem. Niezwykle interesującą i organizowaną z dużym rozmachem przez Górnośląskie Centrum Kultury inicjatywą jest cykl „Jazz i okolice”. Jest to cykliczna impreza związana przede wszystkim z muzyką jazzową. Słowo „okolice” wskazuje na improwizacje, które odgrywają istotną rolę w tym przedsięwzięciu . A inspiracje są naprawdę bardzo różnorodne – np. samba, tango, muzyka klezmerska. Dzięki temu oraz wybitnym muzykom , którzy swoją obecnością uświetniają tą imprezę , koncerty dostarczają wielu niesamowitych wrażeń . Gośćmi tegorocznej edycji będą Możdżer, Danielsson, Fresco, Ravi Coltrane. Niewątpliwą gwiazdą, która zapowiedziała swój koncert będzie sam Herbie Hancock.Rozpoczęcie jesiennego sezonu „Jazz i okolice” już w październiku, a pierwszy występ muzyczny w ramach Międzynarodowego Festiwalu Nowej Muzyki Improwizowanej odbędzie się 19 października. Warto wybrać się wówczas także na premierę filmu dokumentalnego „Small Spaces”, nakręconego w czasie międzynarodowych warsztatów muzycznych III Śląskiego Festiwalu Jazzowego w Akademi Muzycznej w Katowicach w kwietniu 2008 roku. Wśród osób, które wystąpiły w filmie są na przykład Tymon Tymański, Jim Black i Brad Shepik. Po pokazie filmu odbędzie się koncert Tymona Tymańskiego i jego zespołu.

Jeśli jesteś miłośnikiem różnych form kultury i sztuki, jeśli ciekawią Cię twórcze pomysły, ciekawe przedsięwzięcia – koniecznie odwiedź tej jesieni Górnośląskie Centrum Kultury w Katowicach. Spośród sporego wyboru katowickich hoteli z pewnością znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie. W szczególności polecam hotele Katowice - Hotel Campanile Katowice i Park Hotel Diament.

września
26

Gdański Fundusz Filmowy

Miasto Gdańsk zebrało 1 milion złotych na stworzenie tak zwanego gdańskiego funduszu filmowego. Gdańsk jako pierwsze miasto w Polsce dofinansowało polską kinematografię i to już w 2004 roku. Początek nowego roku rozpocznie się konkursem na wspieranie produkcji filmów fabularnych i dokumentalnych. Wymogiem przy doborze projektów będzie ich powiązanie z Gdańskiem, czyli miejsce realizacji, osoby twórców oraz tematykę. Produkcje, ubiegające się o wsparcie mają w obowiązku przedstawić korzystny obraz miasta. Osoby składające taki projekt powinny:

- być uprawnione do wykonywania określonej działalności lub czynności,

- mieć wiedzę i doświadczenie, a także nakłady techniczne i osobowe zdolne do realizacji ,

- posiadać na tyle dobrą sytuację ekonomiczną i finansową by móc zagwarantować kontynuację projektu.

Przy rozpatrywaniu wniosków, komisja będzie brała pod uwagę takie czynniki jak:

- wartość artystyczna,

- wartośćpoznawczą i etyczną,

- wykorzystanie charakterystycznych dla Gdańska plenerów,

- upowszechnianie nowych miejsc i zdarzeń charakterystycznych dla miasta.

Gdańsk, to także miejsce 71. Światowego Festiwalu Filmów Niezależnych UNICA. Festiwal będzie miał miejsce w dniach od 4 do 13 września 2009 roku, a organizatorem wydarzenia jest Federacja Niezależnych Twórców Filmowych. UNICA jest Międzynarodową Unią Kina Niezależnego oraz światową organizacją, zabierającą głos w Komisji do spraw Radia i Telewizji UNESCO. Obecnie UNICA reprezentowana jest przez 33 członków, a jej filmoteka posiada ponad 680 filmów, z których najstarszy liczy sobie 73 lata. Światowy Festiwal Filmowy, to najbardziej znaczące wydarzenie w działalności Unii. Rok rocznie realizowany jest on w innym kraju. Do tej pory były już takie kraje jak: Belgia, Holandia, Argentyna, Finlandia, Nowa Zelandia, Niemcy, Francja, Korea Południowa czy Stany Zjednoczone. Natomiast tegoroczna edycja festiwalu odbyła się w dniach 28 czerwca – 7 lipca 2008 w tunezyjskiej miejscowości Hammamet. Podczas imprezy pokazano ponad 150 obrazów z trzydziestu kilku krajów. Każde z państw miało możliwość zgłoszenia 3 lub 4 produkcji. Federacja Niezależnych Twórców Filmowych w Polsce zaprezentowała 3 filmy, przy czym dwa z nich nagrodzono prestiżowymi nagrodami – Złoty Medal Światowej Unii Kina Niezależnego UNICA otrzymał film „Koniec lata” Karoliny Bielawskiej, a Brązowy Medal przyznano „Zazdrości” w reżyserii Filipa Rudnickiego. W polskiej edycji wystąpi ponad 400 osób z 40 krajów. Głównym zamierzeniem spotkania będzie konkurs na najlepsze produkcje niezależne z ostatniego roku. Filmy autorów do lat 25 jako oceniane będą w ramach konkursu głównego. Najciekawszy zestaw filmów z danego kraju otrzyma nagrodę specjalną. Końcowa ocena filmów i przyznawanie medali zgodnie z tradycją odbywać się będzie przed publicznością.

Będzie, to również rewelacyjna okazja do tego by spędzając kilka dni w tym mieście oraz czegoś interesującego się o nim dowiedzieć. A skoro kilka dni, to oczywiście ważny będzie przede wszystkim hotel. Dlatego też polecić można na przykład hotel Królewski, który położony jest w sercu 1000-letniego Gdańska, nad Motławą. Hotel Królewski (hotele Gdańsk) zachwyca historyczną architekturą i bogatą historią z XVII wieku. Pierwszy raz stary Spichlerz Królewski na Wyspie Ołowiance przeobrażono w luksusowy hotel, tworząc jednocześnie miejsce , w którym historia łączy się z nowoczesnością. W hotelu zlokalizowana jest również restauracja, proponująca dania kuchni europejskiej oraz kawiarnia będąca odpowiednim miejscem na kameralne spotkania. Restaurację w Hotelu Królewskim zaprojektowano tak, aby w zabytkowych murach splecionych z nowatorskim i stylowym wystrojem, przywrócić ducha starego miasta Gdańska. Hotelowe Menu to połączenie staropolskich i europejskich specjałów. Obok hotelu Królewski równie ciekawym miejscem jest laureat międzynarodowej nagrody dla branży turystycznej, hotelarskiej i cateringowej “TROPHY FOR THE YEAR 2005″ przyznanej przez Publishing House przy współpracy z Trade Leaders Club za największe wybitne osiągnięcia w zakresie hotelarstwa, turystyki i cateringu.2003 rok. A mowa bez wątpienia o hotelu Podewils (hotel w Gdańsku). Idealne położenie Hotelu gwarantuje łatwy dostęp do Starego Miasta, a z okien luksusowych pokoi roztacza się niezapomniany widok na Stare Miasto, Motławę oraz zabytkowy Żuraw.

Wygoda i miły wypoczynek w jednym z luksusowych hoteli Gdańska wraz z kulturalna podróżą po filmowej krainie stanie się niezapomnianą przygodą i znakomitą okazją do spędzenia kilku wartościowych dni.

września
26

Gdańsk promuje się w telewizji CNN

Kto by wpadł na pomysł, że już niedługo rozpocznie się największa kampania reklamowa Gdańska na rynku międzynarodowy? Dokładnie w poniedziałek 22 września w telewizji CNN International rozpoczyna się sześciotygodniowa emisja spotu - We make things happen, a cztery dni później, również na ekranach CNN International rozpocznie się kampania promocyjna Polski. Kampania ta kierowana jest głównie do mieszkańców Europy, głównie Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz Skandynawii, ale również do odbiorców z Azji Środkowo-Wschodniej i Afryki. Dyrektor Biura Prezydenta ds. Promocji Miasta stwierdziła: Podjęliśmy bardzo dobrą decyzję rozpoczynając promocję Gdańska równocześnie z promocją kraju. CNN International transmitował gdański spot 275 razy w tym 173 razy, w porze najlepszej oglądalności. Film potrwa tylko 30 sekund, ale fachowość twórców wystarczy by rozkochać w Gdańsku nawet najbardziej wymagających. Główny motyw spotu stanowi papierowa łódeczka, wraz z którą porywani wiatrem unosimy się nad Gdańskiem, a następnie delikatnie opadamy do wody i płyniemy wzdłuż brzegu podziwiając fantastyczną panoramę miasta. Zdjęcia autorstwa jednego z najzdolniejszych operatorów młodego pokolenia - Jacka Podgórskiego – są niezaprzeczalnie mocną stroną filmu. Typową ich ceną jest to, iż są on pełne poetyki oraz utrzymane w ciepłych, bursztynowych barwach. Twórcą spotu jest Tomek Zalewajek – finalista między innymi Yacha za teledysk Marii Peszek - Nie mam czasu na sex. Film dla Gdańska przygotował Dom Produkcyjny Papaya Films Sp. z o.o., słynny z realizacji ostatnich spotów dla Gdańska oraz reklam Link 4, ING Banku, Nordea Banku, Plus GSM, Reserved czy Knorr. Emisja spotu jest tylko częścią kampanii wizerunkowej Gdańska poza granicami kraju. W tej samej chwili na stronach CNN.com, CNNInternational.com oraz CNNMoney.com wyświetlonych zostanie 530 000 reklam Gdańska. Celem gdańskiej kampanii jest skierowanie jej głównie do mieszkańców dużych miast, w przedziale wiekowym od 25 do 55 lat, ze średnim i wyższym wykształceniem, do ludzi o chłonnych umysłach, otwartych na świat i kochających podróże. Koszt emisji 300 spotów wynosi 300 tysięcy dolarów, koszt realizacji filmu wyniósł około 260 tysięcy złotych.
Efekt kampanii wizerunkowej Gdańska wsparty ma być promocją Polski, odbywająca się na ekranach CNN od 26 września do 14 grudnia. W czasie kampanii reklamującej Polskę pokazanych zostanie 625 spotów, podczas których nasz kraj zostanie ukazany z perspektywy zagranicznego biznesmana. W 30-sekundowych spotach pojawią się migawki z Gdańska, Warszawy, Krakowa, Łodzi, Helu i Zakopanego. Reklamówki zrealizował CNN.
W uzupełnieniu kampanii telewizyjnej, spoty zostaną wyemitowane na stronach CNN.com, CNNInternational.com i CNNMoney.com około miliona razy. Jednocześnie milion, tym razem dolarów wynosi koszt realizacji ogólnopolskiej kampanii. Koszt tej kampanii pokrywają: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Polska Organizacja Turystyczna, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych oraz Polskie Linie Lotnicze LOT. Kampania jest dopełnieniem promocji Polski w ramach programu - Eye on Poland - odbywającego się w tygodniu od 6 do 12 października. W trakcie programu telewizja wyświetli serię reportaży prezentujących Polskę w czasie przemian. Korespondenci CNN odwiedzą m.in. Gdańsk i Warszawę, by zapytać Polaków o codzienne aspekty życia.
Kampania ma na celu wypromowanie Polski jako kraju nowoczesnego, dynamicznego i atrakcyjnego pod względem turystycznym. Natomiast Ci, którzy już dawno temu przekonali się o tym, iż Gdańsk stanowi doskonałe miejsce wypoczynku wiedzą , że nawet kilkudniowy wypoczynek w tym mieście nie będzie zmarnowany. To gównie w takim hotelu jak Aureus można spędzić niezapomniany czas. Hotel ten, to nowo otwarty i odremontowany, XVIII-wieczny budynek idealnie zlokalizowany wewnątrz murów gdańskiego Starego Miasta z panoramą na historyczną architekturę. Eleganckie wnętrza z elementami z epoki, tradycyjnymi detalami oraz wyrafinowanymi wykończeniami, to cecha charakterystyczna tego hotelu. Wizytóką są wyjątkowe związki z przeszłością. Typowy projekt budynku harmonijnie miesza się z nowatorskim komfortem i najnowszymi trendami. Pokoje urządzone w ciepłych kolorach, ciche i stylowe, wyposażone w funkcjonalne i modne meble. Kolejnym hotelowym typem jest hotel Hanza (hotele w Gdańsku) zlokalizowany w sercu Starego Miasta Gdańska, na historycznym Pobrzeżu Motławy. Hotel oferuje gościom 7 apartamentów, 53 pokoje 1- i 2-osobowe z klimatyzacją, łazienką, mini-barem i TV. Hotel dysponuje również nowoczesnym bezprzewodowym dostępem do Internetu w sieci W-LAN. To jedynie dwa zaprezentowane hotele Gdańsk. W Gdańsku jest ich oczywiście dużo więcej lecz najlepiej przyjechać samemu i samemu ocenić.

września
23

Zakopane

Kto z nas nie był w Zakopanem ? Ta piękna miejscowość rok rocznie przyciąga tysiące turystów którzy chcą poznać uroki cudownych Tatr i poczuć góralski klimat, widoczny na każdym kroku. Stolica polskich Tatr to jednak nie tylko wysokie szczyty Tatr czy też wieczorne spacery po tętniących życiem Krupówkach, to także szczególne miasto słynące z niepowtarzalnych dolinek – tras dla mniej wymagających turystów którzy także chcieliby się zanurzyć w zakopiański górski klimat Tatr ale ze względu np. na zdrowie lub wiek nie mogą sobie pozwolić na wycieczkę na szczyty gór.

Stolica Tatr ma do zaoferowania parę dolin godnych uwagi, z którymi niemal każdy powinien sobie poradzić bez problemów. Wszystkie odchodzą od Drogi pod Reglami, a więc każdy turysta może idąc trasą Pod Reglami w każdej chwili zboczyć w ścieżkę kierującą w głąb wybranej wspaniałej dolinki.

Jedną z niepowtarzalnych dolin jest Dolina Strążyska, idąc nią rozpościera się przed nami niesamowity widok górskich potoków, pięknej przyrody jak i co chwilę wyrastających przed nami skał. Gdzieniegdzie znajdziemy na swojej drodze polany na których można zregenerować się podczas górskiej wyprawy. Czasami na polanach na wyczerpanych turystów czekają góralki z cieplutkimi oscypkami. Po drodze także możemy natrafić na jedno ze schronisk górskich w których możemy schronić się przed śnieżycą lub napić się ciepłej herbaty także z prądem.

Inną bardzo ciekawą istotnie doliną jest Dolina ku dziurze, jest to już trochę bardziej stroma trasa gównie dochodząc już do finiszu, czyli tytułowej dziury, która tak naprawdę jest jaskinią. Do jaskini prowadzą szerokie schody po których musimy się wspiąć aby dotrzeć do celu.

Oprócz opisanymi powyżej dolinami na szczególną uwagę zasługują niewątpliwie również takie doliny jak: Dolina za Bramką, Dolina Białego czy też Dolina Małej Łąki. Jest to zawsze piękna alternatywa dla wszystkich osób którym nie są dane wysokogórskie wyprawy. Tym bardziej że po za niesamowitymi widokami możemy poczuć prawdziwe górskie powietrze i ochłodzić się wśród drzew, ponieważ prawie podczas całej wyprawy dolinami poruszamy się po Tatrzańskim Parku Narodowym.

A po ciężkich spacerach w głąb tatrzańskich dolin dobrze jest zregenerować się w jednym z pięknych zakopiańskich hoteli np. hotel Litwor Zakopane lub Redyk (hotele Zakopane). Tutaj każdy przebywający gość znajdzie oazę ciszy i spokoju i zregeneruje swoje siły na następne wyprawy.

września
23

Wrocław krasnoludkami słynie

Wrocław od pewnego czasu opanowały małe niebywałe istoty, że to informacja rodem z filmów s-f ale to prawda. Mieszkańcy tego bajecznego miasta niemalże na każdym kroku spotykają pod swoimi nogami coś małego, krzątającego się niemalże w pośpiechu. Na szczęście to nie inwazja żadnych obcych, to dzieła sztuki które zawitały do imponującego Wrocławia i zdobią to zachwycające miasto nadając mu dodatkowych atrakcji.

O czym piszę ? To maleńkie krasnoludki które chciałyby chyba już na dobre zadomowić się na wrocławskich ulicach. Możemy ich zobaczyć praktycznie na każdym kroku, ogromną kolonię zobaczymy na wrocławskim rynku, gdzie witają mieszkańców i turystów pogodną buzią oraz uwijają się niczym mrówki tocząc wielkie okrągłe kamienne kule. Czasami możemy zobaczyć niektóre krasnale w oknach wrocławskich oszałamiających kamienic.

Krasnoludki przyciągają zaciekawiony wzrok turystów, którzy często robią sobie z nimi wspaniałe okazyjne fotografie. Na szczęście rzeźby zostały na stałe umiejscowione w podłożu, dzięki temu nie uciekają tarmoszone przez dzieci, oszołomione tym widokiem. Nie raz także biegnący pies zatrzyma się patrząc na małego ludka ze zdziwieniem, po czym pobiegnie dalej.

Krasnale to wspaniały sposób zaciekawienia turystów tym pięknym miastem. Po za licznymi atrakcjami z jakich znany jest Wrocław, rzeźby nadają mu jeszcze innego, fenomenalnego wymiaru i sprawiają że turystom robi się jakoś weselej, cieplej na sercu widząc maleńką istotkę tuż u ich stóp.

Małe krasnale doczekały się także swojej fontanny albo też swoich domków, których pilnują niczym oka w głowie wystawiając, czasem wartownika. Cała trasa na której można dostrzec figurki wiedzie przez całe Stare Miasto ale także możemy je napotkać w innych częściach tego szczególnego miasta.

Aby zobaczyć wszystkie figurki, oczywiście zabraknie nam jednego dnia, dlatego też warto załatwić sobie już wcześniej jakiś nocleg, np. w wybranymhotelu. Polecam hotele Wrocław - hotel Patio i hotel Gem. Kto wie być może i w którymś z tych hotel i we Wrocławiu mieszkają gdzieś małe krasnale, tak naprawdę ponoć do końca nie wiadomo ile ich w rzeczy samej jest w cudownym Wrocławiu.

września
23

Krakowiak w Krakowie

W czasie zróżnicowanych tańców z jakimi ma do czynienia dzisiaj młodzież, często zapominamy o bardzo ładnych tradycyjnych tańcach, które jeszcze niegdyś święciły triumfy na niejednej prywatce jak i weselu. Tańczyły je nasze babcie, nierzadko nasi rodzice, jednakże zaiste nasze młodsze pokolenie, może już o nich głównie poczytać jak i zobaczyć je na przeróżnych festynach ludowych.

Jednym z takich tańców jest niewątpliwie Krakowiak. Taniec jest jak sama nazwa wskazuje z okolic Krakowa. Jest to jeden z tańców zaliczanych do polskich tańców narodowych, w metrum 2/4 oraz w charakterystycznym rytmie. Ten fenomenalny taniec często był okrasą różnego rodzaju występów artystycznych wspominających imponujące czasy. Na szczęście jeszcze do dziś ostały się szkoły tańca propagujące tańce ludowe.

Dzisiaj, kiedy media lansują modę na tańce towarzyskie lub latynoamerykańskie ciężko szukać odniesień do tradycyjnych oczarowujących swoim pięknem tańców ludowych, a szkoda bo one niosą ze sobą coś ponadwartościowego, czego trudno odnaleźć w nowoczesnych tańcach.

Wydawałoby się że w czaqrodziejskim Krakowie, mieście z którego okolic jak już wcześniej pisałam, pochodzi taniec, powinno być wiele atrakcji z nim związanych, jednakże po za szkołami tańca ludowego lub czasami pokazami tańców ludowych na zróżnicowanych festiwalach, również ciężko o ujrzenie tego zdumiewającego tańca.

Gród Kraka co rusz kusi podróżnych i mieszkańców różnymi pięknymi atrakcjami jednak czasem ma się wrażenie że po za nowościami oraz odniesieniami do ogólnieznanego Lajkonika, to imponujące miasto zapomina o wartościach jakie niesie ze sobą piękny taniec ludowy. Mimo to warto odwiedzić to zdumiewające miasto, choćby dlatego żeby dostrzec klimat panujący na Starym Rynku albo zobaczyć stare zabytki, może uda nam się przy okazji natrafić na jakieś wydarzenia artystyczne na którym pokazane zostaną stare tańce ludowe a w tym wspomniany Krakowiak.

Odwiedzając niezwykły gród Kraka z pewnością nie wystarczy zaklepać jednego dnia. To miasto ma tak dużo do pokazania, że czasem nawettydzień to za mało aby zobaczyć zdumiewające atrakcje jednego z najpiękniejszych miast w naszym kraju. Swoją gościnnością hotele Kraków na pewno przywitają was bramy hotelu Kazimierz bądź Alexander, chyba jedne z najpiękniejszych krakowskich hoteli.

września
19

Targi Kultury Szczecina

Właśnie zakończyły się Pierwsze Targi Kultury Szczecina. Ogromne podziękowania należą się przede wszystkim organizacjom kulturalnym, ofiarodawcom, mediom oraz społecznikom, którzy śmiało pomagali w kreowaniu tego wydarzenia. Przy Placu Żołnierza Polskiego 2, w dniach od 13 do 14 września miały miejsce Targi Kultury Szczecina. Odbyły się one w ramach ubiegania się stolicy zachodniopomorskiej o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury na rok 2016. Targi Kultury Szczecina, stanowią miejsce spotkań i integracji środowisk twórczych i wartościowych oraz przestrzeń pokazania tych towarzystw.Stanowią miejsce, w którym szeroka publiczność będzie miła okazję poznać zarówno twórców, jak i efekty ich pracy; koncerty, prezentacje teatralne, filmy, pokazy, czy prezentacje multimedialne. Festyn ma także przybliżyć ideę „Szczecin - Europejska Stolica Kultury w roku 2016.” Organizatorem Targów Kultury Szczecina był Dom Kultury Klub 13 Muz, a współtwórcami: Muzeum Narodowe, Dom Kultury Słowianin i Szczecińska Agencja Artystyczna. Wstęp na Targi był oczywiście bezpłatny. Podczas pierwszego dnia Targów, czyli w sobotę o godzinie 12.00 miało miejsce formalne otwarcie Targów. A następnie odbyły się takie wydarzenia jak:

-Brazylijska Samba,

-Debata “Infrastruktura kulturalna Szczecina. Plany a szanse realizacji”,

-Cały Szczecin tańczy salsę, czyli lekcja salsy dla wszystkich,

-Popołudnie z muzyką latyno - amerykańską,

-Szkolenie “Wspólne projekty polsko-niemieckie szansą rozwoju współpracy międzykulturowej”.
-Szkolenie z zakresu pozyskiwania środków z programów Interreg IV A oraz Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży,

-Losowanie fiszek z przystanków komunikacji miejskiej,

-Innowacja jazzowa. Koncert wydziału jazzowego ZSM,

-Józef Robakowski - Pokaz filmów oraz video - art “Gnuśna Linia” oraz spotkanie z autorem, -Szczecińska Scena Kabaretowa: Kabaret Otwarty oraz Kabaret Szarpanina (Stowarzyszenie Winda Kreatywnych),

-Debata “Kultura Wzbogaca”, trzy przeciętne kobiety opowiedziały mi historię (WIELKOPOMORSKA WYTWÓRNIA FILMOWA),

-Premiera periodyku “20:16 Szczecin” traktującego o życiu kulturalnym miasta oraz o staraniach Szczecina w ubieganiu się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury na rok 2016,

-Teatr Współczesny w archiwum TVP Szczecin - film Grzegorza Fedorowskiego,

-RENT - fragmenty musicalu (Opera na Zamku),

-Slam poetycki “Słowa zamiast bomb” (Stowarzyszenie ArteFakt). Prowadzenie Łukasz Gamrot, oprawa muzyczna dj Trolu (Jakub Bessarab),

-Diaporama oraz projekcje filmów szczecińskich twórców, z udziałem szczecińskich aktorów oraz z muzyką szczecińskiego kompozytora - Miłosza Wośko (STiPS, Operahaus, MOK Delta, Klub Skolwin, Fotoklub Zamek, Teatr Współczesny).

Natomiast w drugi dzień targów można było skorzystać z takich atrakcji jak:

-Mecz piłki nożnej: Połączone Siły Prezydenckie i Marszałkowskie vs Drużyna Szczecińskiej Kultury (impreza towarzysząca; Szczecińska Agencja Artystyczna,

-Sztuka Młodych. Występy i prezentacje młodych szczecińskich artystów,

-Niedzielny Salon Muzyczny,

-Korowód postaci z bajek Teatru Lalek Pleciuga. Na czele korowodu Pippi na koniu.
Przejazd bryczek konnych na trasie: Akademickie Centrum Kultury (dawny Dom Marynarza, ul. Malczewskiego 10/12) - DK 13 Klub (dziedziniec).
Na dziedzińcu spotkanie z Pipi Pończoszarką,

-Losowanie fiszek z przystanków komunikacji miejskiej,

-Polska Fotografia w Nowym Jorku oczami Krystyny Łyczywek. Wykład i pokaz fotografii Krystyny Łyczywek,

-Muzowe Spotkania z Bajkami (Teatr Otwarty),

-Losowanie fiszek z przystanków komunikacji miejskiej,

-Mark Ravenhill - spektakl Produkt (Teatr Krypta Zamek Książąt Pomorskich).
Bezpłatne wejściówki do odebrania na dwie godziny przed spektaklem w kasie Zamku,

-Koncerty muzyczne zespołów: DK Klub Skolwin -No Hay Banda (17:00), DK Słowianin-After Blues (17:45), Chorzy na Odrę (18:30), IN DA CITY (19:15),

-Panel dyskusyjny “Kobiety przeciw wojnie” (Stowarzyszenie ArteFakt). Prolog do tegorocznego festiwalu Afryka Fest. Prowadzenie Ewa Koś. Udział - reprezentanci organizacji pozarządowych, środowisk kobiecych, naukowych, dziennikarskich itp.,

-Zatopiona katedra - spektakl teatralny (Teatr Współczesny, Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna w Krakowie),

-Dzieła Wszystkie Szekspira (w nieco skróconej wersji) - spektakl (Piwnica przy Krypcie Zamek Książąt Pomorskich).

To jedynie dwa dni ale jakże dostatni repertuar i bardzo bogata oferta. Z tak interesująca ofertą nieczęsto mamy możliwość się spotkać. Dlatego też gdy ktoś przyjechał do Szczecina tylko na jeden dzień nie mógł powstrzymać się od zostania tu na noc. Drugi dzień był nie mniej interesujący. I dlatego właśnie kolejny raz, goście Szczecina mogli skorzystać z rewelacyjnie przygotowanej bazyhotelowej hotele Szczecin. Tym sposobem obiektem najczęściej wybieranym był między innymi hotel Campanile Szczecin. To hotel zlokalizowany w centrum miasta, zaopatrzony z myślą o jak najwyższym luksusie gościhotelowych. Następną propozycją hotelową, jak zwykle, był również hotel Ibis. To hotel w Szczecinie mieszczący się w samym centrum Szczecina, w odległości zaledwie 500 metrów od PKP i autobusowego, 3 kilometry do przystani promowej oraz 40 kilometrów od lotniska. To oczywiście tylko dwa z mnóstwahotel i jakimi poszczycić się może Szczecin. Ale nawet i te mające zaledwie dwie gwiazdki spełniają europejskie standardy.

września
19

Szczecin po grecku

Połowa września w Szczecinie utożsamiana była z Grecją. W dniach 11-14 świętowano 60-lecie Greków w Polsce. Dlatego właśnie na Zamku Książąt Pomorskich podczas trzech dni poznawać było można kulturę, sztukę i zwyczaje Greków. Szczecin odwiedziły również greccy artyści. Pierwszy transport dzieci posiadającym pochodzenie greckie przyjechał do szczecina 3 września 1948 roku. W dzisiejszych czasach w Szczecinie mieszka kilkudziesięciu Greków, a zachodniopomorska diaspora liczy ponad 400 osób.

Pierwszego dnia festiwalu o godzinie 19.00 na dziedzińcu rozpoczął się koncert zespołu Dram Freaks Milo Kurtis & co. Uczestnicy koncertu mieli sposobność spotkać się z muzyką erudycyjną, z wirtuozowskimi solówkami, improwizacją, złożonymi rytmicznością, harmonijnością oraz typem muzyki łączącym muzykę etniczną wraz z elementami muzyki jazzowej, elektronicznej i klasycznej. W piątek, 12 września miała miejsce uroczysta inauguracja. O godzinie 18.00 w Sali Świętoborzyców miało miejsce otwarcie wystawy fotografii Konstantinosa Kawardzisa zatytułowanej – Moja Grecja. Konstanty Kawardzis urodził się w Polsce w rodzinie greckich emigrantów politycznych. Jest autorem m,nóstwa wystaw, przede wszystkim w Muzeum Etnograficznym w Warszawie, gdzie zaprezentował prace będące rezultatem jego pobytu w USA. Ponadto jego fotografie ozdabiają między innymi takie ważne teksty jak album upamiętniający wizytę Jana Pawła II w Diecezji Legnickiej oraz III tomowa seria pod redakcją Małgorzaty Borowskiej. Kawardzis lubi fotografować tradycyjną Grecję ale nie stroni też od tematów współczesnych. Przede wszystkim upodobanie znajduje w zderzeniu tych przeciwnych światów. O godzinie 19.00 w Sali księcia Bogusława miał miejsce koncert Paula Raptisa. Program uwzględniał zarówno pieśni greckie jak i neapolitańskie, a samemu artyście towarzyszyła orkiestra kameralna Camerata Nova pod dyrekcją Eugeniusza Kusa. W ostatni dzień festiwalu, 13 września w Sali Anny Jagiellonki miało miejsce sympozjum dotyczące 60 lat emigracji greckiej w Polsce, Świętej Góry Athos oraz Kultury Nowogreckiej. W godzinach popołudniowych odbył się koncert poetycko-muzyczny wykonywany przez Nikosa Chadzinikolau oraz jego syna Aresa Chadzinikolau, a o godzinie19.00 odbył się koncert Mai Sikorowskiej i Andrzeja Sikorowskiego z zespołem Dziedziniec. W niedzielnym koncercie, 14 września można było usłyszeć utwory kompozytorów greckich takich jak M.Theodorakis i M.Chadzidakis wykonywanych przez Kariny Skrzeszewskiej, której przy fortepianie towarzyszyła Justyna Skoczek.

Rewelacyjnym uzupełnieniem odczuć artystycznych podczas Dni Greckich była kulinarna oferta restauracji Na Kuńcu Korytarza. W dniach 11-14 września szef kuchni przygotował rewelacyjne tzatziki, puree z bakłażana i czosnku, taramosalate, czyli danie z czerstwego chleba ,kawioru i oleju, dolmades, czyli faszerowane liście winorośli oraz humus czyli pastę z cieciorki. Oprócz spożywania tych typowych specjałów kuchni greckiej można było otrzymać również wszelkie przepisy.

Ci z Państwa, którzy przyjechali w tym czasie do Szczecina mieli cudowną okazję zapoznać się również z baząhotelową tego miasta (hotel e Szczecin). Nie sposób było zawitać tu na kilka dni i nie zatrzymać się w jakimś wyjątkowym miejscu. Zapewne część z Państwa miała przyjemność odpoczywać whotel u Atrium (hotel Atrium Szczecin). To punkt położony w centrum Szczecina, na terenie którego znajduje się parking monitorowany oraz garaż w podziemiach. Gościehotel u mogą swobodnie korzystać z sauny, trzech sal restauracyjnych, baru, nastrojowej sali kominkowej oraz sali bankietowo-konferencyjnej. Innymhotelem, z którego można było skorzystać był zapewne hotel Fokus. To