Ciepły wrześniowy poranek. Energicznie gimnastykuję się w blasku słońca w krakowskim hotelu „Eden” (hotele Kraków). Korzystając z pogody, szybko decyduję się na wycieczkę za miasto. Moim dzisiejszym celem są krakowskie kopce. Najbardziej znanym jest Kopiec Kościuszki. Zatem tam w pierwszej kolejności kieruję swe kroki…
O krakowskich kopcach słów kilka…
Początkową koncepcją budowania kopców, które przypominają formę ściętego stożka, była idea tworzenia miejsca pochówku. Oraz dodatkowo spełniały role kultowe, obserwacyjne, a także obronne. Z czasem jego funkcjonalność zaczęła kierować się w stronę udokumentowania znaczących, przełomowych wydarzeń czy osobistości zasłużonych dla państwa.
Obecnie oprócz wartości historycznej i turystycznej, spełniają funkcje rekreacyjne. Organizowane są tu różnego typu wydarzenia i spotkania towarzyskie.
W samym Krakowie znajdują się cztery kopce – kolejno nazwane, wspomnianym przeze mnie Kopcem Kościuszki, Piłsudskiego, jest również Kopiec Kraka oraz Wandy.
Powoli zbliżam się do celu, jakim jest góra Kościuszki, której początek datowany jest na rok 1820. Cała praca budowli zajęła trzy lata i sfinansowana była przez ówczesnych mieszkańców Krakowa. Wzgórze wznosi się na wysokość 333 metrów nad poziomem morza, ale sam kopiec równy jest długości 34,1 metra. Przede wszystkim jest pomnikiem pamięci narodowej. Usypany z ziemi gdzie stoczono bitwę pod Racławicami, Maciejowicami, Dubienką, jak również z północnych ziem amerykańskich. Podczas II wojny światowej okupanci starali się zniszczyć polską pamiątkę narodową, ale ich wysiłki były nadaremne i kopiec przetrwał do dziś.
Jest to najbardziej reprezentacyjny ze stożków. Z jego szczytu przy sprzyjającej pogodzie – można dostrzec najodleglejsze tereny Krakowa. Cała panorama tego królewskiego miasta oferuje niezapomniany widok. Dodatkowo także ma w swojej ofercie różnego rodzaju atrakcje. Wyremontowany, łądnie oświetlony w nocy – robi niesamowite wrażenie. Ponadto odbywają się tu imprezy plenerowe, ogniska, koncerty. Swoim urokiem zachęca nie tylko turystów, ale stanowi wspaniałe miejsce, zarówno rekreacyjne, jak i odprężające dla mieszkańców Krakowa i okolic.
Spacerując trasą prowadzącą z kopca Kościuszki można dojść do następnego stożka, upamiętniającego kolejnego z polskich bohaterów narodowych – Józefa Piłsudskiego. Początkowo nazywany był kopcem Niepodległości. Jego budowa zajęła także trzy lata. I choć jest najmłodszym z krakowskich wzgórz wznosi się na wysokość 36 metrów, co czyni go najwyższym.
Najstarszym zaś jest Kopiec Wandy. Co interesujące, współczesne badania wykazały, że jego historyczne początki sięgają czasów prehistorycznych. Materiały archeologiczne datują jego powstanie 500 lat przed naszą erą. Wzgórze to przeżyło wiele. Nie tylko niejedną bitwę, ale również niejedną historię miłosną…
Jednakże zwiedzanie najstarszego ze wzgórz odkładam na kolejny raz. Dziś zostanę przy Kopcu Kościuszki gdzie zaplanowano ciekawe wydarzenia artystyczne. A później spotkam się ze znajomymi i dzisiejszą noc spędzimy w krakowskim Hotelu Classic.
Musisz być zalogowany żeby dodać komentarz.